28 kwi 2015

Odchudź swojego potwora! - recenzja gry Dietek - jak odchudzić przyjaciela


Dietek – jak odchudzić przyjaciela to gra wydawnictwa JAWA, która została wyróżniona w konkursie „Świat Przyjazny Dziecku”, organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka. Naucz swoją pociechę dobrych nawyków żywieniowych dzięki prostej grze!

Jeśli zastanawiacie się, jak zainteresować dziecko tematem zdrowego odżywiania, Dietekprzychodzi z pomocą. Gra polega na odchudzeniu swojego potworka za pomocą ustalenia diety. Zasady gry są proste, choć muszę przyznać, że instrukcja jest napisana dość zawile. Jednak już po pierwszej rozgrywce wszystko staje się jasne i klarowne.

Zawartość walizeczki z grą to cztery duże plansze przedstawiające suto zastawione stoły, dołączane plansze boczne, cztery dwustronne wagi z grubym i chudym Dietkiem, pięćdziesiąt pięć kart z potrawami i produktami, których użyjemy przy ustalaniu diety.


Reguły gry są dość proste. Mając swojego grubego Dietka (aż 100kg!), musimy go odchudzić do 30kg. Pomoże nam w tym dobrze dobrana dieta. Na początku rozdajemy wszystkim graczom 12 kart z produktami, z których każdy wybiera 5 – tworzy dietę swojego stworka. Następnie ustawiamy pionki na polu „start”. Przechodząc przez kolejne pola, które przedstawiają potrawy i produkty, staramy się odchudzić Dietka. Naszego stworka odchudzamy poprzez przejście przez pole, na którym jest obrazek z karty należącej do Twojej diety. Na rewersie każdej karty wybranej do diety jest ilustracja, z której odczytujemy, czy tracimy na wadze, czy tyjemy. Są też pola specjalne jak np. tłusty czwartek, jogging czy zmiana diety. Ta ostatnia, dość specyficzna, pozwala nam na wymianę kart, które wybraliśmy do naszego jadłospisu. Wygrywa ten, który pierwszy odchudzi swojego Dietka alternatywnie, jeśli któryś z graczy stanie na polu „Ile waży Twój Dietek”, wszyscy sprawdzają wagi swoich zielonych przyjaciół i najchudszy wygrywa.

Gra jest bardzo interesująca, wciągająca i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Jednak, jak wszystko, ma również swoje wady, a niektóre mogą być rażące. Przede wszystkim czy 30kg to nie za niska waga końcowa? Jeśli bierzemy pod uwagę fakt, że jest to gra dla dzieci to jest to w porządku, ale czy wtedy 100kg to nie za dużo? Po drugie – jak to jest, że parówka odchudza, a jogurt smakowy już tuczy? Czy oznacza to, że lepiej jeść parówki niż jogurty? Tak samo z chlebem – nie widać różnicy między białym a razowym. Pomijając już wady w samej rozgrywce, należy zwrócić uwagę na wykonanie gry. Karty, plansze i większość elementów są wykonane porządnie. Jedynymi elementami, które pozostawiają wiele do życzenia, są łączniki stołów i kart dodatkowych, które niestety nie spełniają dobrze swojej roli.

Nie chciałbym, aby gra została odebrana negatywnie, gdyż to mylne myślenie. Wszystko zależy od tego, jak rodzice potraktuję tę zabawę. Jeśli będą prezentować podejście „pogram, żeby było fajnie” to niewiele z tego wyniknie. Co innego, jeśli będą chcieli czegoś nauczyć dzieci, a wtedy można rozmawiać o produktach, które dzieci wybierają do diety i prosić o uzasadnienie. Rozmowa jest tu bardzo ważna, a sama gra sprawi wiele radości obu stronom.

Polecam tę produkcję wszystkim dzieciom i rodzicom. Jest to edukacyjna gra rodzinna, dzięki której można nauczyć dzieci, jak się dobrze żywić, a przy okazji wprawić w świetny humor wszystkich uczestników rozgrywki. Z czystym sumieniem zachęcam do kupna tej gry!



Nazwa: Dietek - jak odchudzić przyjaciela

Wydawca: JAWA

 Rok wydania: 2012

 Wydanie: pierwsze

 Sugerowana cena: 49,90zł

 Ocena: 9/10


Dziękuje serdecznie za udostępnienie gry wydawnictwu JAWA

jawa.waw.pl

Share:

Odchudź swojego potwora! - recenzja gry Dietek - jak odchudzić przyjaciela


Dietek – jak odchudzić przyjaciela to gra wydawnictwa JAWA, która została wyróżniona w konkursie „Świat Przyjazny Dziecku”, organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka. Naucz swoją pociechę dobrych nawyków żywieniowych dzięki prostej grze!
Share:

21 kwi 2015

Wyrusz w podróż po ogień! - recenzja gry Fire




Gra Fire to kolejne dzieło niemieckiego Daedalic Entertainment, w którym animując jaskiniowca, podejmujemy się bardzo ważnego zadania.
Daedalic Entertainment to studio zajmujące się głównie produkcją gier przygodowych typu point&click. Producenci mający na swoim koncie wiele tytułów, teraz zapraszają nas na wycieczkę do epoki kamienia łupanego, gdzie wcielamy się w rolę niezdarnego jaskiniowca Hugha, który sam siebie wpakował w kłopoty.

Nasz kochany neandertalczyk miał pilnować ogniska przez jedną noc. Niestety, podczas swojej warty zasnął i teraz musi odnaleźć źródło ognia, które w tamtych czasach praktycznie wcale nie było dostępne. W tym celu przemierzymy wiele ciekawych lokacji takich jak dżungla, stepy czy wnętrze wulkanu.

Sama gra prezentuje się bardzo dobrze. Twórcy zadbali o to, aby gracz się przy niej świetnie bawił, podziwiał piękne, malownicze tła oraz by mógł czasem usiąść i pomyśleć nad zamieszczonymi zagadkami. Dużym urozmaiceniem jest wprowadzenie cyklu dobowego. Zmieniające się pory dnia i nocy powodują, że niektóre czynności da się wykonać tylko w dzień, a niektóre zwierzęta wychodzą tylko w nocy. Jest to coś mało spotykanego w grach tego typu. Dodatkowo, poza typowymi zagadkami, będziemy mogli się zmierzyć z małym shooterem, który przypomina stare gry z Amigi, będziemy podróżować w czasie i kosmosie.

Całość dopełnia świetna muzyka, która wpasowuje się idealnie w klimat gry. Produkcja przenosi nas w czasy neandertalczyków, przez co w grze występuje specyficzny sposób porozumiewania się postaci. Nasz Hughnie mówi przez całą grę nic (no, poza chrząknięciami od czasu do czasu). Informacje przekazuje nam za pomocą różnych gestów, które są okraszone dużą dawką humoru, jak zresztą cała gra. Twórcy, idąc za pomysłem osadzenia gry w takich odległych czasach, przenoszą nas w ten klimat od samego początku, dlatego też nie spotkamy w grze żadnego napisu, nawet na ekranie początkowym, gdzie wszystko jest opisane za pomocą piktogramów.

Ta wypełniona dobrym humorem, świetną muzyką i piękną grafiką produkcja, jest dowodem na to, że Daedalic Entertainment ma smykałkę do tworzenia gier przygodowych. Mimo że premiera Fire się przeciągała, (gra miała być dostępna już w styczniu) to ci, którzy czekali na ową produkcję nie będą zawiedzeni. Mimo że poziom logicznych zagadek nie powala na kolana, da się przy nich spędzić bardzo zabawne chwile.

Tytuł ten polecam nie tylko miłośnikom przygodówek, ale również wszystkim, którzy szukają gry na przerwę w pracy, czy podróż pociągiem. Krótkie plansze, przy których spędza się po 10-15 minut sprawiają, że rozgrywkę można przerwać zaraz po zakończeniu misji, a powrócić do niej w trakcie kolejnej wolnej chwili.

Ocena: 8,5



Grę do recenzji otrzymałem do CasualGamer.pl
http://www.casualgamer.pl/fire-recenzja/
www.casualgamer.pl



Share:

Wyrusz w podróż po ogień! - recenzja gry Fire




Gra Fire to kolejne dzieło niemieckiego Daedalic Entertainment, w którym animując jaskiniowca, podejmujemy się bardzo ważnego zadania.
Share:

13 kwi 2015

Squarki base - rodzinna gra dla młodszych i starszych



Squarki Base to rodzinna gra planszowa wydawnictwa JAWA. Czy ułożenie obrazka z czterech elementów może być wyzwaniem? Ta gra pokazuje, że tak!

Squarki to gra przeznaczona dla osób od 6 roku życia, w której naszym celem jest ułożenie obrazka z czterech jego elementów. Choć pozornie gra wydaje się być banalna, to po dołożeniu kilku dodatkowych reguł rozgrywka staje się bardziej skomplikowana.

W pudełku z grą znajdują się: plansza, cztery pionki, kostka, 48 kart, z których można ułożyć 12 obrazków oraz dwie pomocnicze plansze z ilustracjami do poskładania. Ustawiając swojego pionka na polu startowym, zaczynamy krążyć po planszy, a stając na kolorowe pola – fioletowe i pomarańczowe – możemy odpowiednio: dobrać kartę albo dołożyć ją na środek planszy.  Każdy obrazek ma określoną liczbę punktów od -3 do +10. Ten, kto dołoży ostatni element, ten zgarnia punkty. Choć wydaje się to być banalnym zadaniem, to zapewniam Was, że tak nie jest.


Gra wykonana jest w solidny sposób. Zarówno plansze, jak i karty, są wykonane porządnie i nie ma strachu, że zaraz się powyginają czy potargają. Obrazki są ciekawe i zabawne, a nawet mają swoje oryginalne nazwy jak np. Namber łan. Gra świetnie sprawdza się do zabawy z dziećmi, ale czy od 6 roku życia?

Choć same zasady wydają się być jasne, musiałem w tę grę zagrać 2-3 razy, zanim tak naprawdę zrozumiałem ją do końca. Jest to gra strategiczna i wymaga takiego myślenia, więc nie wiem, czy ten próg nie jest trochę zaniżony. Co do samej rozgrywki – muszę powiedzieć, że jest ciekawa, choć zaczyna się troszkę nudno, bo na początku nie mamy jak korzystać z kart. Dodatkowo gra w dwie osoby może stawać się w pewnym momencie monotonna, gdyż wiemy, jakie przeciwnik ma karty i sami boimy się dołożyć trzeci element, by nie przegrać.

Patrząc jednak na tę grę pod kątem gry rodzinnej to jak najbardziej będzie ona spełniała swoją rolę. Dzieciom zapewni radość, a u rodziców pobudzi myślenie. Można grać maksymalnie w 4 osoby, a wtedy rozgrywka staje się naprawdę ciekawa.

Grę mogę z czystym sercem polecić wszystkim rodzicom do gry z dziećmi, ale nie oznacza to, że nie sprawdzi się ona na spotkaniach w grupie znajomych. Jest to gra, która zmusza do myślenia i przy której będziemy się dobrze bawić na tyle, aby zagrać jeszcze raz.




Nazwa: Squarki Base

Wydawca: JAWA

Rok wydania: 2014

Wydanie: pierwsze

Sugerowana cena: 21,90zł

Ocena: 8/10

Dziękuje serdecznie za udostępnienie gry wydawnictwu JAWA
http://jawa.waw.pl/

Share:

Squarki base - rodzinna gra dla młodszych i starszych



Squarki Base to rodzinna gra planszowa wydawnictwa JAWA. Czy ułożenie obrazka z czterech elementów może być wyzwaniem? Ta gra pokazuje, że tak!
Share:

6 kwi 2015

Mroczne Legendy 2: Czarny Łabędź - rozwiążesz zagadkę?

Łabędzie, koszule z pokrzyw i czarna magia – to wszystko w grze Mroczne Legendy 2: Czarny Łabędź, która pod koniec marca miała swoją małą premierę na Steamie. Czy Artifex Mundi po raz kolejny stworzyło coś niezwykłego?


Zabrzańskie studio jest niekwestionowanym liderem gier typu HOPA (Hidden Object Puzzle Adventure) w Polsce, a ich działalność jest bardzo znacząca na światowym rynku gier. Recenzowana gra zadebiutowała już we wrześniu zeszłego roku, jednak na Steamie dostępna jest dopiero od końca marca tego roku.

W grze Mroczne Legendy 2 wcielamy się w rolę uzdrowicielki, która przybywa do Orlej Stanicy, aby zdobyć informacje na temat choroby, na którą zapadła młoda królowa. Zaraz po naszym przybyciu do zamku, porwany zostaje jej syn, a ją oskarża się o praktykowanie czarnej magii, przez co zostaje skazana na spalenie na stosie. Poznając dalszą historię, jesteśmy w stanie pomóc królowej, wskazać prawdziwego sprawcę porwania oraz zaprowadzić spokój w królestwie.

Grając w Czarnego Łabędzia odnosi się wrażenie, jakby się wracało do czasów dzieciństwa. Wszystko dzięki temu, że Artifex Mundi, tworząc tę grę, bazowało na Baśni o Sześciu Łabędziach braci Grimm. Zabrzańskie studio świetnie wprowadziło tę baśń do fantastycznego świata gry i stworzyło własną historię.

Gra prezentuje się wyśmienicie. Ręcznie malowana grafika, świetna muzyka, wciągająca fabuła to aspekty, które wpływają bardzo korzystnie na rozgrywkę. Gdybym miał jednak ją porównać do pozostałych produkcji tego studia to gra wypada przeciętnie. Postawiono bardziej na zagadki logiczne niż na ukryte obiekty. 
W dużej mierze zrezygnowano również z szukania rzeczy z listy na rzecz szukania elementów przedstawionych na obrazkach, które nie zawsze jasno pokazują, o jaki przedmiot dokładnie chodzi. Twórcy dali nam do dyspozycji różne stworzenia, które pomagały w rozwiązywaniu zagadek, m.in. wydrę czy jaskółkę.


Fabuła, mimo że wciągająca i ciekawa, jest jednocześnie bardzo przewidywalna. Po pierwszych 15-20 minutach wiedziało się z fabuły już praktycznie wszystko i tylko dążyło do końca. Poziom zagadek logicznych jest dobrze wyważony, spotkamy zagadki trudne, ale i kilka łatwych  też znajdziemy (oczywiście na wszelki wypadek twórcy pozostawili przycisk „pomiń” dla mniej wytrwałych).

Samą grę przeszedłbym jeszcze raz. Nie zajmuje ona wiele czasu, bo około 5 godzin w wersji standardowej i około 6 w wersji kolekcjonerskiej, co jest zarówno plusem i minusem.

Chciałoby się bardziej zagłębić w historię, ale im gra byłaby dłuższa, tym mogłaby stawać się coraz nudniejsza, dlatego też uważam, że jest ona dobrze wyważona. Polecam ją przede wszystkim miłośnikom gier casualowych, ale również tym, którzy szukają gier na przerwy w pracy.

Ocena: 8,5/10

Grę otrzymałem od Artifex Mundi na potrzeby recenzji.
http://www.artifexmundi.com/
http://www.artifexmundi.com/
 

Share:

Mroczne Legendy 2: Czarny Łabędź - rozwiążesz zagadkę?

Łabędzie, koszule z pokrzyw i czarna magia – to wszystko w grze Mroczne Legendy 2: Czarny Łabędź, która pod koniec marca miała swoją małą premierę na Steamie. Czy Artifex Mundi po raz kolejny stworzyło coś niezwykłego?

Share:

My na Facebooku

Labels