27 cze 2017

Sterta pyta: wywiad z Ignacym Trzewiczkiem

Na nasz pierwszy wywiad wybraliśmy jednego z najbardziej znanych autorów gier planszowych w Polsce. Ignacego Trzewiczka poznaliśmy na naszym pierwszym Pionku 2 lata temu. Zaintrygował nas swoim entuzjazmem i zaangażowaniem na tyle, że zostaliśmy Pomarańczowymi Koszulkami na jego konwencie. Współpraca się rozwijała, a w czerwcu tego roku nawet rozegraliśmy razem mecz piłkarski. Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z tym wspaniałym autorem.


  1. Na czym skupiasz teraz uwagę? Wyszukujesz nowych, ciekawych projektów czy może masz już w głowie plan kolejnego tytułu lub dodatku?

    Ignacy: Aktualnie dopinamy balans gry Allien Artifacts i to jest nasza premiera na Essen, gra w wakacje trafi do drukarni, więc to są nasze ostatnie testy balansujące rozgrywkę. Dopinamy oczywiście First Martians czyli grę która będzie miała premierą bardzo, bardzo niedługo, więc testujemy aplikacje, sprawdzamy czy wszystko tam na pewno dobrze działa, wyłapujemy jakieś minimalne błędy w kartach, które są zawarte w aplikacji i powolutku patrzymy to co będzie dalej w naszym planie wydawniczym czyli dodatki do Osadników, do 51 stanu, czas powolutku siąść do dodatku do Robinsona Crusoe, a gdzieś na horyzoncie są gry Detective, która się ukaże w przyszłym roku oraz tajna gra, którą robię z Ericiem Langiem. Jest co robić, ale aktualnie skupiamy się na dopinaniu istniejących projektów, a do nowych siadamy w wakacje lub tuż po.

  2. Od czego zaczynasz tworzenie własnej gry? Podobno są dwie szkoły – jedni najpierw pracują nad mechaniką, a potem dodają klimat, inni mają w głowie tematykę i do tego dobierają mechanikę – jak jest u Ciebie?

    Ignacy: Na to pytanie odpowiadałem już wielokrotnie, przewija się ono w wywiadach. W moim przypadku wystarczy spojrzeć na gry, które stworzyłem – Robinson Crusoe - oczywiście adaptacja książki, First Martians – adaptacja książki i filmu Marsjanin, Stronghold -  adaptacja książki Legenda albo Władca Pierścieni, więc jak widać najpierw jest ciekawa historia, ciekawa książka lub film, a potem siadam do adaptacji i tworzę wokół tego ciekawą grę.

  3. W czerwcu odbył się Pionek - jak oceniasz frekwencję i czy jesteś zadowolony z całej imprezy? Jak wrażenia po rocznej przerwie?

    Ignacy: Frekwencje oceniam o wiele lepiej niż się spodziewaliśmy. Baliśmy się, że po tej rocznej przerwie ta frekwencja pójdzie dramatycznie w dół, ale tak źle nie było – przyszło 880 plus dzieciaki, więc dobiliśmy prawie do 1000 uczestników, co jest dość podobne do tego co było w zeszłym roku. Jak widać ta baza fanów Pionka się nie zmniejszyła i wszyscy wiernie po roku wrócili, więc z pełną energią i duża wiarą w rozwój tej imprezy powolutku zaczynamy myśleć o edycji grudniowej. Tę edycję oceniam bardzo pozytywnie, mieliśmy o wiele więcej Pomarańczowych Koszulek, czyli wolontariuszy, którzy pomagają w tworzeniu tej imprezy, bardzo dużo ludzi nam pomogło, jestem bardzo, bardzo zadowolony i cieszę się, że ta impreza wróciła znowu na mapę polski.

  4. Czy trwają pracę nad nowymi dodatkami do Osadników? Są w ogóle takowe planowane? Jeśli tak to masz już jakiś dłuższy plan na rozwój tej gry?

    Ignacy: Tak powiedziałem wcześniej – jak tylko domkniemy Artifacts i Pierwszym Marsjan ruszają bardzo mocne testy do Osadników, będzie to kolejny Empire Pack, czyli zestaw 50 nowych kart, wkrótce będziemy ogłaszali dokładny tytuł tego dodatku i tematykę, to już wszystko jest wymyślone, więc pozostaje tylko dopięcie różnych nowych kart do różnych frakcji, balansowanie tego i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku się ten pakiet imperialny ukaże.

  5. Na świecie wybucha planszówkowa wojna. Ludzie okładają się planszami, rzucają meplami, a większość figurek służy za broń. Możesz zapobiec temu wszystkiemu wybierając jednego autora na świecie i tworząc z nim grę. Kto by to był i dlaczego?

    Ignacy: Kilka miesięcy temu pojawiła się informacja, że od pewnego czasu tworzę grę  Ericiem Langiem,  to jest mój ulubiony autor i uwielbiam jego gry takie jak Bloodrage czy The Others czy The Godfather, uważam że jest to jeden z najlepszych autorów gier na świecie, a przy okazji prywatnie jest to przesympatyczny gościu, także przez jakiś czas to było moje marzenie, aby z nim grę stworzyć i to marzenie się właśnie zrealizowało, prace nad grą trwają, także na to pytanie mogę odpowiedzieć, że już się to wydarzyło – Eric Lang i taka gra powstaje.

Serdecznie dziękujemy Ignacemu za wzięcie udziału w wywiadzie!


Share:

24 cze 2017

Ciekawe fakty o grach karcianych

Pierwsza wzmianka o kartach do gry, wynalazku prostym choć w jakimś sensie rewolucyjnym, pochodzi z Chin. Pojawiła się już w IX wieku za panowania dynastii Tang i przedstawiała członków rodziny klanu Wei. W Europie karty pojawiły się pod koniec XIII wieku.

Od tego czasu wykształciło się wiele odmian gier z ich użyciem, także tych, gdzie są one tylko częścią bardziej skomplikowanej rozgrywki. Mimo zmieniających się trendów gry karciane to rozrywka ponadczasowa. Miłośnicy spędzania czasu w taki właśnie sposób nie mogą narzekać na ubogość możliwości szczególnie dzisiaj. Wśród wielu klasycznych propozycji przebierać możemy online. Współczesne rozwiązania umożliwiają nam nawet interaktywną zabawę, w której staniemy naprzeciwko profesjonalnego krupiera. Zgodnie z duchem czasu dostęp do większości opcji uzyskamy także za pomocą tabletu czy smartfona. Bez względu na to czy skorzystamy z dobrodziejstw nowoczesnej technologii czy wybierzemy standardową, „analogową” wersję, karty to dobry pomysł nie tylko na nudę, ale i dobre narzędzie do ćwiczenia umysłu, oczywiście w zależności od rodzaju gry i stopnia jej trudności.

Skromna talia może wydawać się czymś błahym. Nic bardziej mylnego – to prostota i elegancja sama w sobie. Piękno matematyki pokazuje, że możliwości ich ułożeń jest naprawdę wiele, bo 8*1087. Ogrom kombinacji może robić wrażenie. Tak samo jak i rozbudowana symbolika. Na przykład dwa główne kolory, tak jak i obie strony karty, kojarzone są z dniem i nocą, a cztery to oczywiście cztery pory roku albo żywioły (kier –woda i wiosna, karo – ziemia i jesień, trefl – ogień i lato oraz pik – wiatr i zima). Dwanaście kart z figurami (wszystkie damy, walety i króle) odpowiadają dwunastu miesiącom kalendarza gregoriańskiego oraz dwunastu znakom zodiaku, godzinom na zegarze czy zwierzętom w chińskim kalendarzu. 52 (cała talia) to liczba tygodni w roku. Trzynastka to inna symptomatyczna liczba – tyle jest kart w danym kolorze, co koresponduje z ilością tygodni w każdym sezonie (porze roku).

Wygląd kart jakie znamy współcześnie ukształtował się we Francji w okolicach XV wieku. Początkowo cztery serie kolorów nosiły inne nazwy: Miecze (Swords), Kielichy (Cups), Monety (Coins) i Pałki bądź Maczugi (a nawet po prostu Patyki - Sticks). Mówi się, że konkretne pozycje, na których widnieją postacie, przyporządkowane są znanym osobistościom z dziejów ludzkości. Wspominając o kilku z nich można wyróżnić Atenę, grecką boginię m.in. mądrości, kryjącą się za figurą pikowej damy, czy mitologicznego bohatera „Iliady” Homera – wojownika Hektora, przypisanego do waleta karo. Wśród papierowych królów też mamy doborowe towarzystwo: Karol Wielki władca Franków z dynastii Karolingów (kier), biblijny król Dawid (pik), Juliusz Cezar (karo) oraz Aleksander Wielki (trefl). Co ciekawe, znany wszystkim joker, pojawił się pierwszy raz w grze Jukier w 1870 roku, zostając później dołączony do „paczki” przez Amerykanów.

Karty wykonuje się głównie z papieru powlekanego cienką warstwą plastiku. Jednakże większość przybytków profesjonalnie zajmujących się różnego rodzaju grą korzysta ze sprzętu zrobionego całkowicie z plastiku. Jest on bardziej wytrzymały, co ma kluczowe znaczenie przy zwiększonej eksploatacji przez uczestników zabawy. Jakkolwiek liczby i figury stanowią część mniej lub bardziej ujednoliconego schematu, wierzch karty może być pokryty różnorakim wzorem, zależnym w głównej mierze od wymysłu producenta. Jeśli oczywiście nie znajdują się tam po prostu zdjęcia lub materiały promocyjne. Z drugiej strony, na uwagę zasługuje inny wygląd pikowego asa, który został zaprojektowany tak, żeby miał więcej miejsca i można było na nim przybić pieczątkę świadczącą o uregulowaniu podatku. Dzisiaj najczęściej stawia się tam logo firmy.

Układanie domków z kart było pewnie jednym z ulubionych zajęć w dzieciństwie dla wielu z nas. Amerykanin Brian Berg z tego hobby zrobił sposób na życie, i od 1992 roku zajmuje się biciem kolejnych rekordów wysokości i szybkości wykonania. W 2007 roku skonstruował karciany monument sięgający niespełna ośmiu metrów.


A wy jaką grę karcianą lubicie najbardziej?
Share:

18 cze 2017

Rzucaj wałkiem i zdobywaj punkty - recenzja gry Molkky

Mimo, że jesteśmy zakochani w grach planszowych, to lubimy też czasem gdzieś wyjechać. Na wyjazdach jednak nie lubimy siedzieć w pokoju i grać, a granie na kocach nie zawsze sprawia nam odpowiednią frajdę. Tutaj z rozwiązaniem przyszło nam wydawnictwo Tactic, które przekazało na nasze ręce grę plenerową Molkky.

Molkky to drewniana gra plenerowa dla młodszych i starszych. Nasza wersja (a jest ich kilka) składa się z drewnianego koszyka, w którym znajdziemy 12 drewnianych kręgli, drewniany wałek i instrukcję (nie, nie drewnianą J ). Wykonanie? Solidne. Kręgle są ciężkie, wiatr ich nie zdmuchnie, jednocześnie wałek jest dobrze wyważony, dzięki czemu ręka nie męczy się podczas rzucania.

Skoro o rzucaniu mowa – cała gra polega na rzucaniu i zbijaniu kręgli. Zbite kręgle punktuje się na dwa sposoby – za zbity jeden kręgiel dostaniemy tyle punktów ile na nim widnieje, a za zbite dwa i więcej – tyle punktów ile kręgli leży bezpośrednio na ziemi. Sęk w tym, że aby wygrać trzeba zdobyć dokładnie 50 punktów. Za przekroczenie tego wyniku zostajemy ukarani powrotem do stanu punktowego równego 25. I jeszcze jedna zasada – za trzy „puste przeloty” wałka zostajemy zdyskwalifikowani z gry i otrzymujemy dumną funkcję zapisującego wyniki.

Zbyt wielu zasad gra nie ma, ale z pewnością przynosi wiele radości z rozgrywki. Taktyki na wygranie są różne, a sama rozgrywka trwa około 10-30 minut w zależności w ile osób gracie i jak celnie rzucacie. Molkky nadaje się raczej na podłoża w miarę utwardzone czyli asfalt, ziemia, trawa. Nie polecamy gry na piasku (bardzo mały odrzut kręgli co z czasem bywa frustrujące), oraz raczej unikajcie gry na asfalcie (drewniane kręgle mogą się Wam szybko zniszczyć).

Dla nas jest to gra bardzo fajna, w którą można zagrać z każdym. Jeśli jednak macie psa, który do tego lubi aportować to lepiej uważajcie, bo może Wam porwać kręgla, albo wałek (historia autentyczna!). Bardzo na plus wpływa wykonanie – mieliśmy spore obawy o to czy kręgle i/lub wałek szybko się nie zniszczą podczas zderzania, odbijania i odrzutów, jednak jesteśmy po kilkudziesięciu partiach i może i widać jakieś zadrapania i delikatne wgniecenia to nic nie pękło, ani nie doznało poważniejszych obrażeń.

Co nam się naprawdę podoba w tej grze? Po pierwsze fakt, że gramy na świeżym powietrzu. Miewamy czasem wyrzuty sumienia, że jest ładna pogoda, a my siedzimy i grami i odwrotnie. Dzięki Molkky możemy połączyć przebywanie na świeżym powietrzu i granie. Po drugie prostota gry – gramy z dzieciakami to skracamy im odległość z jakiej rzucają, gramy z rówieśnikami to sobie dogryzamy i utrudniamy, gramy ze starszymi to wybieramy klasyczny wariant, po prostu gra dla każdego. No i na koniec wspomniane wcześniej wykonanie, na którym się zdecydowanie nie zawiedliśmy.

Jeśli szukacie ciekawej gry plenerowej to z czystym sumieniem polecamy Wam Molkky od Tactic Games. Nie będziecie zawiedzeni, a regrywalność tego tytułu z pewnością Was zaskoczy tak samo jak nas! Gra jest dla ludzi w każdym wieku, więc możecie ją zakupić zarówno dla siebie jak i komuś na prezent. Polecamy!



Nazwa: Molkky

Wydawca: Tactic

Wydanie: pierwsze

Rok: 2016

Sugerowana cena: 109,99 zł

Za grę dziękuję wydawnictwu Tactic
Share:

13 cze 2017

Podążaj za białym królikiem - obudź swą wyobraźnię w grze Dixit

Czy czytaliście Alicję w krainie czarów?  Widzieliście film Incepcja? Te przykłady oraz wiele innych świetnie napisanych książek czy nakręconych filmów dają pole do popisu dla naszej wyobraźni. Sprawiają, że przenosimy się w zakręcony świat przygód i pobudzamy nasz mózg do pracy. Jednak pozostańmy w temacie planszówek. Dziś działająca na wyobraźnię gra Dixit.

Gra jest na rynku od dobrych paru lat i powstało już nawet kilka dodatków do niej. Jednak dziś zajmiemy się tylko wersją podstawową. Dixit to towarzyska gra karciana autorstwa Jean-Louis Roubira. Przeznaczona jest ona dla 3-6 graczy od ósmego roku życia. W grze gracze będą kolejno odgadywali skojarzenia związane z konkretnymi kartami.

W solidnym, dużym pudełku znajdziemy porządnie zrobioną wypraskę, która jest jednocześnie planszą z torem punktów. Oprócz tego mamy 36 znaczników głosowania w 6 różnych kolorach , 6 drewnianych pionków królików oraz 84 karty którymi będziemy grać. Wszystko zostało skrupulatnie przygotowane. Jedynym minusem jaki zauważyliśmy są łatwo przewracające się króliki na torze punktów. Jeśli jednak nie przeszkadza wam, że wasz pionek leży, zamiast się godnie prezentować, to nie stanowi to większego problemu.

Do Dixita i każdego jego dodatku można osobno dokupić folie na karty. Jeśli wciągnie was gra, a jestem o tym przekonany że tak się stanie, to warto w taką ochronę kart zainwestować. Tym bardziej, że karty to serce tej gry. Nietuzinkowe, bardzo charakterystyczne, przyciągające oko ilustracje autorstwa Marie Cardouat są tym co sprawia, że Dixit jest grą w której gramy nie tylko dla mechaniki, ale i dla walorów artystycznych.

Sama rozgrywka nie jest wielce skomplikowana. Każdy z graczy wybiera pionek królika w wybranym kolorze i stawia go na polu 0 na torze punktacji. Następnie karty są tasowane i rozdawane graczom tak by mieli ich 6 na ręce. Teraz gracze otrzymują żetony głosowania w liczbie odpowiadającej ilości graczy (pięciu graczy ma do dyspozycji pięć żetonów głosowania). 
W każdej turze jeden spośród uczestników rozgrywki wciela się w rolę narratora. Przegląda swoje 6 kart na ręce, wybiera jedną i głośno wypowiada zdanie kojarzące mu się z wybraną kartą. Może być to zdanie, może być to skojarzenie, fragment wiersza lub piosenki czy też przysłowie. Jeśli poniesie was fantazja i jesteście w odpowiednim stopniu muzykalni, możecie nawet zagwizdać jakiś motyw muzyczny. Wszystko co uznacie za najbardziej stosowne do przekazania zawartości karty. W tym momencie pozostali również wybierają jedną ze swoich 6 kart, która ich zdaniem najlepiej pasuje do zdania wypowiedzianego przez narratora. Narrator zbiera wszystkie wybrane karty w taki sposób, by nikt nie dojrzał kto wybrał jaką kartę, tasuje je i losowo rozkłada odkryte na stole.

W tym momencie zaczyna się głosowanie. Celem pozostałych graczy jest odnalezienie karty narratora spośród wszystkich odsłoniętych obrazków. Gracze w tajemnicy głosują na jedną z kart, należącą ich zdaniem do narratora (który nie uczestniczy w głosowaniu), poprzez położenie przed sobą odpowiedniego, zakrytego żetonu głosowania z cyfrą odpowiadającą karcie na którą głosuje. Gdy wszyscy oddali głos, należy odsłonić wszystkie żetony głosowania i położyć na odpowiednich kartach. Teraz nadszedł moment, aby narrator ujawnił którą kartę on zagrał.

Narrator musi wypowiadać swoje wskazówki tak, aby nie było ani za łatwo, ani za trudno. Podliczanie punktów polega na tym, że jeśli wszyscy gracze odgadli kartę narratora bądź też nikt nie trafił, dostają po dwa punkty, natomiast narrator zero. W innym przypadku narrator i każdy gracz, który zagłosował na dobrą kartę otrzymuje po trzy punkty. Warto też być sprytnym i wykładać karty do głosowania, które są jak najbardziej zbliżone do podpowiedzi. Istnieje wtedy szansa, że ktoś się pomyli i zagłosuje na naszą kartę, a przez to otrzymujemy również punkt. Po podliczeniu punktów i zaznaczeniu ich pionkami królików na torze kończy się tura. Wszyscy dobierają do 6 kart na rękę, a kolejnym narratorem zostaje osoba po lewej od gracza poprzedniego.

W Dixit  liczy się kreatywność. Jest to wesoła i zaskakująca gra skojarzeń. Sprawdzi się w wąskim gronie przyjaciół i rodziny jak i na mniejszej parapetówce. My jesteśmy grą oczarowani, zwłaszcza ilustracjami na kartach. Jednak jeśli planujecie często grać w Dixit to po pewnym czasie mogą wam się karty znudzić lub mogą się wam wyczerpać skojarzenia z nimi. Rozwiązaniem są dodatki, których wydanych zostało już sześć. W każdym dodatku znajdziemy kolejne również fantastyczne 84 karty.


Nam gra się bardzo spodobała. Jesteśmy świadomi, że nie każdemu może podjeść do gustu, ale jeśli ktoś lubuje się w prostych szybkich grach myślących, to Dixit jest dla takiej osoby idealny. 

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5,5/6
III.
Oprawa graficzna
6/6
IV.
Wykonanie elementów
5,5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
-/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa: 5,5


Nazwa: Dixit

Wydawca: Rebel.pl

Wydanie: pierwsze

Rok: 2015

Sugerowana cena: 79,95zł
Ocena: 5,5/6



Autor: DJ

Share:

7 cze 2017

Wygraj ze Stertą! vol. 2 - konkurs

Nasi drodzy czytelnicy, mamy dla Was świetną informację! Po rozmowach z kilkoma wydawcami, udało się nam zebrać dla Was wiele gier do wygrania! Wystarczy, że odpowiecie na kilka prostych pytań!

Do naszej zabawy postanowiło się włączyć aż 8 wydawnictw, którzy przekazali masę gier, specjalnie dla Was! Sponsorzy, którzy włączyli się do konkursu to: Czacha Games, Granna, Trefl Kraków, FoxGames, Nasza Księgarnia, Imagine Realm, Let's Play oraz Black Monk Games. Wszystkim wydawnictwom chciałbym serdecznie podziękować za przesłanie gier.

Ale to nie wszystko! Jeśli nasz profil Sterta Gier na portalu Facebook osiągnie 700 polubień to dorzucamy kolejne tytuły i wybieramy kolejnego zwycięzce, tak samo gdy osiągniemy próg 75 polubień posta konkursowego i jeśli zostanie od udostępniony 30 razy to dorzucimy kolejne 4 gry!. Zapraszajcie zatem znajomych do polubienia naszej strony, co zwiększy też szanse na kolejne konkursy!

Aktualizacja (12.06.17): Pierwszy próg osiągnięty - 700 polubień spełnione, więc dorzuciliśmy 4 gry!
Aktualizacja (16.06.17): Drugi próg osiągnięty - post został polubiony ponad 75 razy oraz udostępniony ponad 30! Dorzuciliśmy kolejne 4 gry!

Pytania konkursowe znajdziecie w Formularzu konkursowym.

Osoby, które odpowiedzą dobrze na 7 pytań konkursowych, przejdą do drugiego etapu konkursu, w którym oceniana będzie Wasza kreatywność w odpowiedzi na 8 pytanie. Konkurs trwa do 27.06.2017

3 najlepsze odpowiedzi otrzymają od nas:
1. Miejsce - 5 gier do wyboru
2. Miejsce - 4 gry do wyboru
3. Miejsce - 3 gry do wyboru

Nagrodzimy również kreatywne odpowiedzi, które nie znajdą się w pierwszej trójce.

Nagrody do wyboru dla pierwszej trójki, według wydawnictw:

FoxGames: nIQczemni Szaleni Naukowcy, Królestwo, Światowy Konflikt, Gangi Nowego Jorku, Siedem, W cieniu tronu


Czacha Games: Gildie Londynu (2 kopie)


Granna: Kosmopolis (3 kopie)


Trefl: Astro Jam, Mob Town, Boss Monster następny poziom, Gra pomyłek, Kryptos



Nasza Księgarnia: Domek na Drzewie, Gejsze


Imagine Realm: Wieże Magów (2 egzemplarze)


Black Monk Games: Rosyjska ruletka: Mistrzostwa Świata

Let's Play:
Legend's of Labyrinth (6 kopii)


Regulamin konkursu:
  1. Z uczestników, którzy wyślą poprawne odpowiedzi zostanie wybrany zwycięzca. W wyborze udział będą brały osoby związane ze Stertą Gier.
  2. Organizatorem konkursu jest portal Sterta Gier, a nagrody zostały ufundowane przez wydawnictwa: Trefl, Foxgames, Granna, Czacha Games, Black Monk Games, Nasza Księgarnia, Imagine Realm, Let's Play
  1. Warunkiem odbycia się konkursu jest przynajmniej 15 zgłoszeń
  1. Zwycięzcy zostaną poinformowani mailowo oraz ich imię i nazwisko lub pseudonim zostaną podane na profilu Facebook
  1. Wzięcie udziału w konkursie wiąże się z akceptacją wykorzystania danych (imię i nazwisko, bądź pseudonim) przez organizatora konkursu oraz ze zgodą na publikacje nadesłanych prac.
  1. Konkurs trwa od 07.06.2017 do 27.06.2017. Ogłoszenie wyników do dwóch tygodni od zakończenia konkursu.
  1. Jeżeli po 5 dniach po ogłoszeniu wyników, zwycięzca nie prześle swoich danych do wysyłki to w jego miejsce zostanie wybrana inna osoba
  1. Wysyłką nagrody zajmuję się Sterta Gier, przesyłka jedynie na terenie Rzeczpospolitej Polskiej.
  1. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu.

Sponsorzy:
















Share:

5 cze 2017

A Ty co namalujesz? - recenzja gry Kanagawa

W grze Kanagawa wcielamy się w rolę młodego ucznia, który spełnia swoje marzenie i pobiera nauki u Wielkiego Mistrza Hokusai. Zdobywając punkty Harmonii, możemy okazać się godnym następcą Wielkiego Mistrza. Jednak musimy się spieszyć, gdyż do szkoły Mistrza Hokusai przybyło wielu uzdolnionych uczniów! 

Kanagawa to nowa gra od wydawnictwa 2 Pionki (premiera miała miejsce na tegorocznym Pyrkonie), w której będziemy pobierać nauki malowania od Wielkiego Mistrza. W pięknym, kolorowym pudełku znajdziemy: słomianą (!) planszę szkoły, 4 kafelki początkowe, 72 karty lekcji, 15 pędzli, 2 pionki pierwszego gracza (pionek Mistrza i jego pomocnika), 19 kafelków dyplomów, 3 żetony burzy oraz instrukcję. 

Wszystkie elementy Kanagawy wykonane są w bardzo dobry sposób. Słomiana plansza szkoły świetnie oddaje klimat Japonii, do tego zawiera jasno sprecyzowane ikony, które w szybki sposób pozwalają nam rozłożyć planszę w zależności do ilości osób, która do niej zasiada. Pędzle są bardzo klimatyczne i kolorowe, musimy jednak uważać, by ich nie uszkodzić. Wszystkie karty lekcji są bardzo barwne, zawierają rysunki zwierząt, budowli, ludzi czy drzew, które są charakterystyczne dla Kraju Kwitnącej Wiśni. 

Na początku poszerzając wiedzę, będziemy wysłuchiwać nauk Mistrza, który zaprezentuje nam pejzaże możliwe do namalowania. Grafiki, które przyjdzie nam stworzyć, mogą zawierać jeden z 4 motywów przewodnich: drzewa, zwierzęta, ludzie, budynki oraz będą osadzone w jednej z czterech pór roku. Im bardziej harmonijny obraz pod kątem pór roku, tym więcej punktów Harmonii zyskamy na koniec gry. Gdy będziemy gotowi na dalsze zajęcia, możemy zdecydować czy chcemy poszerzyć swoją wiedzą (co pozwoli nam na dalsze zdobywanie kart grafiki) czy może będziemy chcieli wykorzystać ją w praktyce. Na planszy Szkoły znajdować się będą karty lekcji, przedstawiające różne grafiki (część zakrytych, część odkrytych), które będziemy mogli wykorzystać na dwa sposoby: jako rozszerzenie swojego warsztatu (co daje nam kolejne kolory pejzaży, punkty i ulepszenia) lub namalować, co pozwoli nam zyskać punkty na koniec gry. 
Do namalowania obrazu wymagane są odpowiednie kolory, ale również i pędzel! Na początku będziemy dysponować jednym kolorem i dwoma pędzlami, które później będziemy mogli przemieszczać pomiędzy różnymi kolorami. Jeśli jednak zdecydujemy się przeczekać i dalej pobierać lekcje to dostaniemy więcej kart, jednak pamiętajcie, że zawsze ktoś może zwinąć Wasz pomysł sprzed nosa! Jako prawdziwi malarze będziecie musieli zarówno rozwijać swój warsztat (żeby uzyskać dodatkowe kolory, ale i np. pędzle), jak i malować obrazy. Im więcej obrazów w tej samej tematyce tym większa możliwość otrzymania Dyplomu w danej kategorii. 
Dyplomy możemy dostać za różne osiągnięcia, np. kilka różnych budynków, kilka różnych/takich samych postaci czy za namalowanie konkretnych zwierząt. Oczywiście za rozwijanie warsztatu też dostaniemy dyplomy. Jest tutaj również pewien haczyk – jeśli uniesiemy się ambicją i nie zdecydujemy się na natychmiastowe wzięcie dyplomu (w większości kategorii są 3 dyplomy do wzięcia) to będziemy musieli jeszcze bardziej ulepszyć swoje obrazy lub warsztat, by dostać bardziej wartościową nagrodę, jednak gdy ktoś nam ją sprzątnie sprzed nosa, to już nie będziemy mieli okazji wrócić do poprzednich osiągnięć. 

W grze spotkacie również dwie karty jokerów. Jednym z takich jokerów jest karta burzy (bądź żeton, który możemy zyskać przy niektórych dyplomach), która pomoże nam zdobyć więcej punktów. Karta burzy zastępuje nam dowolną porę roku, a na koniec gry będziemy dostawać punkty za ciąg tych samych pór roku na naszej grafice. Drugim jokerem jest tak zwane pustkowie, którym, dokładając do naszego warsztatu, umożliwiamy sobie malowanie pejzażu w dowolnym kolorze. 

Jest kilka dróg do osiągnięcia sukcesu i zostania następcą Mistrza. Gra skończy się, gdy Mistrz przekaże nam już wszystkie lekcje i nie będziemy mogli dobrać kolejnych kart z grafikami. Drugą drogą zakończenia jest osiągnięcie dużych postępów przez ucznia, który namaluje co najmniej 11 Grafik. Nasza Harmonia i postęp będą sprawdzane na kilka sposobów. Punkty otrzymamy za każdą kartę lekcji w grafice, za najdłuższy ciąg jednakowych pór roku, za uzyskane Dyplomu, za znacznik Wielkiego Mistrza oraz za dodatkowe znaczniki harmonii na kartach. 

 Trochę się rozpisaliśmy na temat reguł, ale staraliśmy się Wam mocno przybliżyć o co chodzi w tej świetnej grze. Mieliśmy przyjemność tłumaczyć ją kilkanaście (jak nie kilkadziesiąt) razy na ostatnim Pionku i wszyscy łapali reguły dość szybko. W Kanagawie mamy wiele dróg do zwycięstwa, jednak jest też wiele pól do obserwowania. Musimy kontrolować swoje obrazy i swój warsztat pod kątem zdobywania dyplomów, jednocześnie musimy kontrolować co zbiera nasz przeciwnik, który może nam podebrać nagrodę. Czasem musimy zaryzykować i spasować w danej turze, by w kolejnej wziąć o kartę więcej, jednak może się okazać, że nasi przeciwnicy się też skuszą na to co my. 

W Kanagawie będziemy musieli ryzykować i planować, ale sama rozgrywka jest stosunkowo prosta i nie męcząca. Nie występuje długi downtime (czas oczekiwania na swój ruch), a sama rozgrywka zajmuję około 30-40 minut. Karty lekcji można użyć na dwa sposoby, a to powoduje, że Kanagawa jest bardzo regrywalna. 

Nam Kanagawa bardzo przypadła do gustu. Bawimy się przy niej bardzo dobrze, lepiej nam się gra w więcej osób, ale i we dwójkę czasem zasiądziemy do niej. Jeśli poszukujecie pięknie wydanej, całkiem regrywalnej i bardzo ciekawej gry to serdecznie polecamy Kanagawę zarówno starym wyjadaczom jak i niedzielnym graczom.

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
6/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
6/6

Ocena Końcowa: 5,33

Nazwa: Kanagawa

Wydawca: 2 Pionki

Wydanie: pierwsze

Rok: 2017


Sugerowana cena: 89,95 zł

Ocena: 5,33/6

Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu 2 Pionki:
http://www.2pionki.pl/
Share:

4 cze 2017

Czy Tuwim grał w planszówki? - recenzja gry Lokomotywa

O czym marzy każde dziecko? W obecnych czasach na pewno o nowym smartfonie, segway'u i innych bajerach. Ale zanim nastąpiła era digitalizacji większość dzieci chciała się wybrać do zoo lub cyrku. Towarzyszyła i dalej towarzyszy temu zawsze pewna doza ekscytacji, co będzie można zobaczyć podczas programu lub jakie egzotyczne zwierzęta chodzą po wybiegach. Dziś dla tych dzieci (mniejszych i większych), które do cyrku nie chodzą przedstawiamy grę Lokomotywa.

Gra wydawnictwa 2 Pionki o tematyce dookoła cyrkowej, to szybka, prosta i przyjemna karcianka dla 2-4 graczy. Małe i zgrabne pudełko zawiera 48 kart zwierząt, 40 kart wagonów, 10 kart dodatkowych, 4 karty lokomotyw, 4 żetony zamiany, żeton Dyrektora Cyrku oraz instrukcję. Wykonanie jest przyjemne dla oka. Mniejsze dzieci na pewno się zachwycą sympatycznymi rysunkami zwierząt na kartach. Lokomotywa z racji szybkiej rozgrywki może być idealnym przerywnikiem między cięższymi grami podczas planszówkowej posiadówy. Dzięki swoim gabarytom, pudełko można również łatwo spakować do plecaka, gdy planujemy jakąś wycieczkę.

A dlaczego dookoła cyrkowej? Ponieważ w grze wcielamy się w specjalistę do spraw logistyki zwierząt cyrkowych. Naszym zadaniem jest jak najszybciej stworzyć pociąg z dostępnych na stole składu wagonów. Podczas tury będziemy mieć do dyspozycji dwie akcje. Pierwszą jest dobranie karty zwierzęcia na rękę ze stosu normalnego lub ze stosu kart odrzuconych. Drugą akcją jest zakupienie wagonu za odpowiednią liczbę zwierząt (jeśli wagon na stole kosztuje 2 tygrysy - odrzucamy tyle kart tygrysów z ręki) i dołożenie karty wagonu do swojej lokomotywy.

Zakup wagonu i dostawienie go do taboru daje nam punkty, które są potrzebne oczywiście, aby wygrać grę. Ale tutaj występuje cały haczyk gry - jeśli chcemy dołożyć kolejny wagon musi on być tego samego rodzaju (np. ryby dokładamy do ryb) lub jego wartość musi być taka sama (wagonu o wartości 3 nie dołożymy do wagonu o wartości 1). Jeśli jednak kupujemy wagon, ale nie możemy go doczepić do pociągu, zostawiamy go w bocznicy. Karty wagonów tam umieszczone znajdują się wtedy w rezerwie i nie są dodawane za nie punkty. Przenosimy je w najbliższym możliwym ku temu momencie.

Ostatnią dostępną akcją jest wymiana żetonu zamiany. Chociaż jego rola jest pomocna, bo pomaga nam przy kupowaniu wagonów, to podczas naszych rozgrywek rzadko z tych żetonów korzystaliśmy. Rozgrywka toczy się do momentu, aż pociąg któregokolwiek gracza będzie się składał z wagonów których suma da mu 16-18 punktów w zależności w ile osób gramy.

Użyteczną sprawą jest żeton Dyrektora Cyrku. Podczas rozgrywki przesuwa się go między graczami odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, a gracz który zaczyna swoją rundę z nim, ma dostępną dodatkową akcję.  Jeśli chcemy urozmaicić sobie grę to wydawcy o to zadbali również. Dodanych zostało kilka kart dodatkowych, które pomagają graczom. Na przykład można trafić na dodatkową akcję czy też obniżone koszty zakupu wagonu.

Grze nadaje tempa współzawodnictwo. Gracze walczą i prześcigają się między sobą, żeby zdobyć jak najwyżej punktowane wagony. Chociaż zdobywaniem dużej ilości mało punktowanych wagonów też można zdobyć zwycięstwo. Wszystko zależy od indywidualnej strategii. Emocje sięgają zenitu pod koniec partii, gdy do wygranej zostaje zaledwie kilka punktów. Wszyscy się skupiają na tym co się dzieje na stole. Na bieżąco przeliczane są punkty swoje i przeciwników. Głowa, aż dymi ze złości, gdy osoba obok podbiera nam wagon, na który tak długo czekaliśmy. Radości i nienawiści w grze może być jednocześnie bardzo dużo w powietrzu, ale wszystko jest pod kontrolą.

Lokomotywa ma według nas wszystko co powinna mieć dobra karcianka - proste reguły, chęć rywalizacji i krótki czas rozgrywki. Niektórzy mogą się przyczepić do losowości gry, ale tutaj to tylko dodaje smaczku. A losowość ta objawia się tylko w doborze kart - o reszcie decydują gracze np. który wagonik kupią. W zależności w ilu osobowej grupie gramy tym emocje są zróżnicowane, bo nigdy do końca nie wiemy, czy ktoś nie realizuje tego samego planu co my sami. Każdy ma takie same szanse. Całość sprawia, że gra może być bardzo regrywalna. A na koniec dodamy tylko, że wydawca sprawił niespodziankę i dodał do pudełka jeden żeton przydatny w grze Zapraszamy do podziemi, ale to już temat na kolejną rozprawkę.

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5,5/6
IV.
Wykonanie elementów
4/6
V.
Grywalność na 2 graczy
4,5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5/6

Ocena Końcowa: 4,83

Nazwa: Lokomotywa

Wydawca: 2 Pionki

Wydanie: pierwsze

Rok: 2017


Sugerowana cena: 49,95 zł

Ocena: 4,83/6

Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu 2 Pionki:
http://www.2pionki.pl/



Autor: DJ
Share:

Informacja prasowa - Wyścig Odkrywców

Polska gra przygodowa na wspieram.to

Wyścig Odkrywców to przygodowa gra planszowa, którą wydawnictwo Imagine Realm wprowadzi na rynek we wrześniu 2017r. za sprawą wspierających kampanię projektu w serwisie wspieram.to

Młody wydawca z Opola uzyskał wsparcie na potrzebną kwotę i przygotował wiele atrakcyjnych celów pozwalających rozszerzyć rozgrywkę i wrażenia z przygody. Dzięki zaangażowaniu wspierających i graczy udało się odblokować cztery pierwsze cele wzbogacające grę. Imagine Realm zadbało także o to, aby przekroczenie kolejnych progów wsparcia pozwoliło dodać ciekawe elementy.

Wyścig Odkrywców to planszówka oparta na przygodzie, w której gracze prowadzą bohaterów do rywalizacji w tytułowym wyścigu, gdzie zadaniem każdego odkrywcy jest zdobywanie punktów zwycięstwa przez dokonywanie odkryć. Akcja gry jest osadzona u schyłku XIX wieku.
Autorem tytułu jest Jarosław Biliński, zaś ilustracje i oprawę graficzną przygotował Radosław Jaszczuk.

Kampania projektu zakończy się 7 czerwca i do tego czasu możecie wesprzeć wydawnictwo w ich działaniach. Już teraz macie pewność, że gra otrzyma rozszerzoną zawartość, a Wasze wsparcie i zaangażowanie dołoży kolejną cegiełkę do następnych celów.

O projekcie przeczytacie na stronie http://wspieram.to/WyscigOdkrywcow


Share:

1 cze 2017

Po ilu podpowiedziach odpowiesz - recenzja iKnow

Macie ochotę sprawdzić wiedzę swoją i znajomych? Lubicie myśleć taktycznie? Przedstawiamy wymagającą grę quizzową, z elementami strategicznymi o intrygującej nazwie iKnow. Niech was nie zmyli angielska nazwa - gra jest w całości wydana w języku polskim przez wydawnictwo Tactic. W grze znajdziemy coś więcej niż tylko zabawę w pytania i odpowiedzi.

iKnow to gra dla 2 do 6 osób. Wydana jest w ładnym, schludnym pudełku. Jego zawartość to 400 kart z pytaniami, plansza na pionki iBet oraz iKnow, których znajdziemy po 6 sztuk, oraz po 25 czarnych i białych żetonów punktów, a także instrukcję. Niestety pomimo, że gra się prezentuje naprawdę elegancko to wypraska nie należy do solidnych. Nam się dość szybko połamała, ale nie przeszkadza za bardzo w użytkowaniu.

Już na wstępie chcemy was uczulić - trudność pytań w grze jest bardzo szeroka. Wyróżniamy cztery kategorie pytań: ludzie, świat, kultura i historia. A pytań jest około 1600! Bywają pytania dość trudne o mało znane daty historyczne, ale i są proste pytania o osoby z popkultury. Są też specyficznie skonstruowane: "W której dekadzie 20 wieku?" albo "Który słynny polski aktor?". Jesteśmy jednak przekonani, że osoby, które uważały na lekcjach w szkole i wiedzą co się dzieje na świecie, nie będą miały problemu z poprawnymi odpowiedziami. Sprawdźmy więc jaki jest stan naszej wiedzy i zacznijmy pierwszą rundę.

Przygotowanie partii gry polega na rozłożeniu planszy i rozdaniu graczon znaczników iKnow oraz iBet. Na start wszyscy otrzymują także jeden biały żeton punktu. O przetasowaniu kart z pytaniami chyba nie muszę wspominać? Teraz musimy wybrać osobę, która będzie pierwszym lektorem. Lektor to osoba która w danej rundzie czyta pytanie i podpowiedzi z wybranej przez siebie kategorii.

Po przeczytaniu do wszystkich graczy samego pytania, rozpoczyna się etap iKnow. Gracz siedzący na lewo od lektora decyduje po ilu podpowiedziach udzieli odpowiedzi. Jeśli jest przekonany, że odpowie już po pierwszej, to stawia swój pionek iKnow na planszy na polu z trzema oczkami (reprezentuje on trzy punkty). Jeśli jednak nie jest pewny swojej wiedzy to stawia swój pion na polu z dwoma lub jednym oczkiem. Następnie w kolejności zgodnej z ruchem wskazówek zegara do gry przystępują pozostali gracze.

Gdy wszyscy rozłożyli swoje pionki, następuje etap iBet. Rozpoczyna go osoba, której pion znajduje się na najwyżej punktowanym polu. Obstawia ona poprzez umieszczenie znacznika iBet na okrągłym polu na planszy, czy inny gracz udzieli poprawnej lub błędnej odpowiedzi. Następnie czynność tą powtarzają pozostali. Trzeba pamiętać, że piony iKnow oraz iBet można stawiać jedynie na wolnych polach.

Gracze, mając obstawione wszystkie swoje pionki, oprócz lektora, wysłuchują podpowiedzi. W zależności na ile podpowiedzi się zdecydowali, po tylu muszą udzielić odpowiedzi. Gdy wszyscy odpowiedzą, lektor odczytuje poprawną odpowiedź z karty.

Punkty zdobywane są za poprawną odpowiedź w zależności od liczby podpowiedzi. Kto zyskuje punkty, a kto traci? Zyskujemy również wtedy kiedy poprawnie obstawiliśmy na wiedzę innego gracza. Na przykład jeśli ktoś obstawił, że przeciwnik źle odpowie na pytanie i tak faktycznie było - jest nagrodzony jednym punktem. W przeciwnym wypadku tracimy. Na koniec rundy lektor otrzymuje dwa żetony punktów. Celem gry jest zdobycie 20 punktów.

iKnow jest inna niż pozostałe gry quizowe. Posiada ciekawy system wyboru liczby podpowiedzi. Interesujące jest również typowanie poprawności odpowiedzi innych graczy. Jak już wspominaliśmy rozstrzał trudności jest spory co może doprowadzić do sytuacji, że albo się zniechęcimy do gry, bo nie będziemy w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie, albo wręcz przeciwnie - będziemy łaknąć wiedzy i często do niej wracać.

Przyznamy się bez bicia, że grając w iKnow często selekcjonowaliśmy pytania i odkładaliśmy te sprawiające mega trudność. Po połączeniu elementu obstawiania i przystępniejszych pytań gra naprawdę jest przyjemna. Gracze, którym zależy na ciągłym sprawdzaniu swojej wiedzy i uczeniu się nowych ciekawostek zdecydowanie się spodoba.

I.
Klimat
4/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5/6
IV.
Wykonanie elementów
4/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5/6

Ocena Końcowa: 4,66

Nazwa: iKnow

Wydawca: Tactic

Wydanie: pierwsze

Rok: 2016

Sugerowana cena: 89,90zł

Ocena: 4,66/6


Autor: DJ
Share:

My na Facebooku

Labels