19 wrz 2020

Wyniki konkursu 1500 poubień!

 


Konkurs z okazji 1500 polubień cieszył się dużym zainteresowaniem, co dodaje nam mocy do dalszego tworzenia tejże strony, za co niezmiernie dziękujemy!


Wszystkie prace były naprawdę dobre i jako redakcja nieźle głowiliśmy się kogo wybrać, ale w końcu udało nam się zakończyć głosowanie.



W zadaniu nr. 1 zwycięzcami zostali:
1. Hubert Heller - recenzja gry Szeryf z Nottingham - za profesjonalne podejście do tematu, świetne śródtytuły  i bardzo dobry tekst!
2. Dandee Dandi - recenzja komiksu Czarnoksiężnik z ognistej góry - za bardzo ciekawe podejście i recenzję w stylu paragrafowym.
3. Lila Kowalska - recenzja gry Splendor - za nietypowy sposób zrecenzowania, świetne metafory i lekkie pióro!


Powyższe recenzje będziecie mogli przeczytać już niebawem na naszej stronie!


W zadaniu nr. 2 zwycięzcami zostali:
1. Daniel Brzost - dzień z życia Meepla
2. Asia Prętkowska - połączenie pasji malowania i gier planszowych
3. Lilianna Lou - wyjątkowe podejście do tematu, zdjęcie idealnie dopasowane do opisu


Z racji iż był to dla nas naprawdę trudny wybór postanowiliśmy jeszcze nagrodzić dwie dodatkowe  osoby drobnymi upominkami. 

Wyróżnienie:
Sara Przybylak - za ciekawą recenzję oraz pamiętnik z lockdownu
Patrycja Patrycja - za zasady opisane w sposób komiksowy oraz za świetne torty!


Do każdego zwycięzcy odezwiemy się w swoim czasie, każdy będzie miał do wyboru jeden zestaw nagród, o czym poinformujemy Was w wiadomości na FB, więc sprawdzajcie swoje skrzynki!

Share:

17 wrz 2020

TSUKUYUMI - Full Moon Down - informacja prasowa

Po sukcesie pierwszej gry wydanej w wydawnictwie What the Frog - Elekt, przyszedł czas na ich kolejne dziecko, którym jest Tsukuyumi. Zbiórka na grę ruszy już za parę dni, a dokładnie 22 września! Jako ambasadorzy, serdecznie zapraszamy na krótki opis tego co nas czeka :)

Tsukuyumi to świetnie oceniona na świecie gra strategiczna z asymetrycznymi rasami i całkowicie nielosową walką. Zachwyca dystopijnym światem opartym na japońskiej mitologii jak również unikatową mechaniką akcji i kontrataków stworzoną przez Felixa Martikata. Polska wersja językowa gry zostanie wydana na koniec 2020 roku.

Grę w Early Bird będzie można dostać za 239 złotych, a przez cały okres trwania kampanii za 249 złotych. Dodatkowo do kupienia będzie frakcja ekskluzywna Dark Crusade za 39 złotych, przy zakupie wraz z grą lub 79 samodzielnie (nie będzie ona dostępna w polskiej sprzedaży po zakończeniu kampanii) Zakupić będzie można również frakcje dodatkowe: Kampfgruppe i Sentinels w wyjątkowych cenach, które będzie można dostać również po zakończeniu kampanii. Dla zainteresowanych będą również dodatki rozszerzające grę o dodatkowych graczy do kupienia oddzielnie oraz wiele innych interesujących, mniejszych lub większych, bajerów dostępnych po odblokowaniu podczas zbiórki.

TSUKUYUMI - Full Moon Down to, jak wspominaliśmy na początku, strategiczna gra planszowa, pozbawiona elementów losowych, rzucająca wyzwanie taktycznym umiejętnościom od dwóch do sześciu graczy (w zależności od rozszerzenia).

Modułowa plansza przedstawia jałowe dno wyschniętego Pacyfiku. Wokół uziemionego Księżyca można ułożyć do 40 sześciokątnych kafelków obszarów, z których niektóre charakteryzować się będą cechami jak dodatkowe punkty zwycięstwa, blokady przejść, radioaktywność, itp. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów zwycięstwa głównie poprzez podbicie i utrzymanie jak największej liczby obszarów. Sedno gry opiera się na różnorodnych, ale zbalansowanych frakcjach, które walczą o dominację.
W wersji podstawowej zagramy czterema frakcjami: Nomads, Boarlords, Dark Seed oraz Cybersamurai. Jeśli lubicie grać w większym gronie, będzie możliwość dokupienia jeszcze 3 frakcji wspomnianych powyżej.

Na początku gry każdy gracz losuje sześć kart akcji, by początku każdej rundy wybierać jedną z nich, a pozostałe przekazać graczowi po swojej lewej stronie. W kolejnej rundzie z kart, które otrzymuje, wybiera nową i ponownie przekazuje pozostałe karty graczowi po lewej. Wybrana karta określa akcje gracza w danej rundzie. Każda karta akcji jest unikalna i jest dostępna tylko raz na grę.
Akcja walki to podbijanie obszarów (PODBÓJ) oraz eliminowanie jednostek (ELIMINACJA). Wraz z dodatkami pojawia się również kolejna akcja: DEWASTACJA obszarów.
Runda podzielona jest na cztery fazy: biała, zielona, niebieska i czerwona, realizowane w takiej kolejności. Faza kończy się gdy wszyscy gracze, w kolejności zgodnej z torem inicjatywy, wykonają akcje ze swojej karty akcji przypisane do koloru danej fazy.

1. Biała - Każdy gracz wykonuje dwie z czterech standardowych akcji (Ruch, Atak, Budowa, Wydarzenia). Faza biała jest taka sama na każdej karcie akcji.
2. Niebieska - W zależności od karty akcji może to być: zamiana kolejności inicjatywy, wybranie i aktywacja kart wydarzeń, wykonywane efektów specjalnych frakcji i inne.
3. Zielona - W zależności od karty akcji może to być: budowa lub ulepszanie jednostek, przejęcie kontroli nad frakcją ONI i inne.
4. Czerwona - W zależności od karty akcji może to być: ruch, podbój i atak.

Gra kończy się po ustalonej liczbie rund, zalecane są 4 rundy. Wygrywa gracz z najwyższą liczbą punktów zwycięstwa.
My już odliczamy dni i godziny do rozpoczęcia zbiórki, a co wy sądzicie o powyższym tytule?





Share:

6 wrz 2020

Przenieśmy się od Amsterdamu - recenzja gry Wsiąść do Pociągu: Amsterdam

Seria Wsiąść do Pociągu to już klasyka gier planszowych. Na naszej stronie pojawiły się recenzje wersji Europa, Niemcy, Nowy Jork czy Kraje Północy. Tym razem autorzy przenoszą nas do Złotego Wieku w Holandii, a konkretniej do Amsterdamu. To jak sobie radzi WdP: Amsterdam?

Wsiąść do Pociągu: Amsterdam to wydanie znanej gry w mniejszej wersji (podobnie jak miało to miejsce z Nowym Jorkiem). W tym małym pudełku znajdziemy: planszę przedstawiającą sieć handlową w Amsterdamie, 64 plastikowe wozy, 4 karty Lokomocji, 24 karty kontraktów, 16 bonusowych kart Towarów, 4 znaczniki punktacji, instrukcję. Wszystko spakowane we wspomnianym małym pudełku z plastikową wypraską mieszczącą wszystkie elementy. Wykonanie ekstra.

Zasady gry się znacząco nie zmieniają – naszym zadaniem jest budowanie połączeń pomiędzy polami na planszy. Robimy to, poprzez zagranie kart w kolorze odpowiadającym trasie na mapie. Gracze posiadają karty kontraktów, które na koniec gry dają dodatkowe punkty za ich realizację (połączenie dwóch miast). Dodatkowo w tej wersji występują bonusowe karty Towarów – otrzymujemy je za ustawienie swoich wagoników na konkretnych polach (oznaczonych wozem). Na koniec gry gracze otrzymują dodatkowe punkty w zależności od tego, ile kart Towarów mają. Po zsumowaniu punktacji, gracz z największą liczbą punktów zostaje zwycięzcą.

Zasady tej gry opisaliśmy dla Was bardzo skrótowo, gdyż zasadniczo nie różnią się specjalnie od innych wersji Wsiąść do Pociągu, więc jeśli chcielibyście zapoznać się z pełnymi zasadami rozgrywki, to zapraszamy Was do przeczytania jednego z powyżej podlinkowanych tekstów.

Często jesteśmy pytani przez różne osoby: „jakie gry wybrać”. Oczywiście gracze dobrze wiedzą, że na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdyż wszystko zależy od tego z kim się będzie grało, kto ma jakie doświadczenie, ile pieniędzy chce wydać itp. itd. Jednak gdyby ktoś nas poprosił o polecenie dobrej gry dla początkujących, to mniejsze wersje serii Wsiąść do Pociągu będą, naszym zdaniem, bardzo dobrym wyborem. Nie są one tak przytłaczające jak ich duże odpowiedniki, mają mniej zasad i będą wspaniałym wprowadzeniem do gier planszowych dla nowicjuszy.

Wsiąść do Pociągu: Amsterdam to gra w której nie znajdziecie specjalnie nowych rozwiązań, czy mechanik w stosunku do poprzednich wersji, więc jest to raczej wersja dla nowych graczy lub dla kolekcjonerów (a wiemy, że tych w naszym kraju nie brakuje). Mimo wszystko jest to nadal bardzo dobry tytuł, świetny punkt wejścia, dzięki któremu łatwo wciągnąć nowych graczy, pokazując im mechanikę zarządzania ręką.

Nazwa: Wsiąść do Pociągu: Amsterdam
Wydawnictwo: Rebel
Rok wydania: 2020
Grę najtaniej kupisz TUTAJ

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za wysłanie egzemplarza recenzenckiego
 Rebel.pl


Share:

3 wrz 2020

Z lornetką ornitologiczną przy grze planszowej — recenzja gry Na skrzydłach

Wyobraźcie sobie, że znajdujecie się na leśnej dróżce, zielonej łące, czy też na porośniętym trzciną brzegu jeziora. Wiejski krajobraz, niczym z obrazka, otacza was wszem i wobec. Jednak, aby dopełnić tej sielankowości, brakuje szumu drzew czy też świergotu ptaków. By tego doświadczyć, wystarczy wziąć urlop w pracy i wyjechać na parę dni za miasto. Jednak gdy nie mamy takich możliwości, warto zapoznać się z grą Na skrzydłach wydawnictwa Rebel.

Na skrzydłach to planszowa gra karciana dla 1-5 graczy w wieku 10+. Chociaż gra nie zapewni wam prawdziwego kontaktu z naturą, to z pewnością nauczycie się rozpoznawać wiele nowych gatunków ptaków. W grze Na skrzydłach stajecie się opiekunami rezerwatów, które są ostoją dla ptactwa. Zbierając karty z ptakami, wzbogacacie swoje siedliska i powiększacie własne ostoje ornitologiczne. Zwycięzcą zostanie ten z graczy, który zgromadzi najwięcej punktów z kart ptaków oraz wielu innych czynników, które opiszemy w dalszej części recenzji.

Chociaż gra Na skrzydłach została wydana już ponad rok temu, to wciąż się nie starzeje i jest bardzo rozchwytywanym tytułem. Nie można niczego odjąć szacie graficznej, która mimo swojego minimalistycznego stylu jest bardzo ładna. Gra zawiera aż 170 kart ptaków i praktycznie żadna się nie powtarza. W dużym pudełku, oprócz wymienionych kart, znajdziemy kostki akcji, żetony pożywienia oraz celów, 75 plastikowych i kolorowych jaj, tackę na karty oraz plastikowe pojemniki do segregowania jaj i żetonów w trakcie gry. Jak widzicie jest tego sporo, ale to, co robi największą furorę, to składana wieża kości w kształcie karmika dla ptaków. Nie mamy do czego się przyczepić, jeśli chodzi o wykonanie gry Na skrzydłach — elementy są solidne, a ilustracje bardzo ładne.

Rozgrywka w grę Na skrzydłach toczy się przez 4 rundy. W każdej rundzie rozgrywacie swoje tury zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, do momentu aż wykorzystacie wszystkie swoje kostki akcji. W swojej turze macie możliwość wykonać 1 z 4 dostępnych akcji wymienionych na waszych planszetkach gracza. Nie będziemy ich opisywać bardzo szczegółowo, gdyż zależy nam, abyście poznali ogólny zarys rozgrywki, a nie zostali przytłoczeni nadmierną ilością zasad. Naukę reguł zostawcie sobie na czas czytania samej instrukcji. Pierwszą akcją, jaką możecie wykonać, jest zagranie karty ptaka z ręki — aby to zrobić, połóżcie kostkę akcji w rzędzie nad kolumną, w której będziecie zagrywać kartę, a następnie zapłaćcie jej ewentualny koszt. Akcje zdobywania pożywienia, składania jaj, czy dobierania karty ptaków, przebiegają według tego samego 3-stopniowego schematu. To znaczy, że po wyborze jednego z trzech siedlisk, kładziecie na swojej planszy kostkę akcji na pierwszym pustym polu od lewej w tym rzędzie i natychmiast zdobywacie korzyści wynikające z tego pola. Następnie przesuwacie kostkę akcji przez kolejne pola, kierując się w lewą stronę i aktywujecie po kolei ptaki z konkretną zdolnością. Po czym, gdy kostka dotrze całkiem na lewo, na pole z nazwą akcji, już tam zostaje, a wasza tura dobiega końca. W ten sposób runda się toczy, aż wszyscy gracze rozmieszczą swoje kostki akcji. Wtedy następuje szybkie czyszczenie plansz oraz sprawdzenie realizacji celów wyznaczonych na daną rundę. Cała gra kończy się wraz z końcem czwartej rundy. Następuje wtedy podliczenie punktów za każdą kartę ptaka, karty bonusowe, zrealizowane cele oraz po punkcie za jaja, żetony pożywienia oraz dodatkowe karty. Gracz z największą liczbą punktów może się ogłosić zwycięzcą.

Gra Na skrzydłach zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie. Nie dość, że jest to solidna gra euro, w której trzeba nieźle główkować, by zdobywać jak najwięcej punktów, to jeszcze gra ma wiele walorów edukacyjnych. Autorzy wykonali kawał solidnej pracy, by rozpisać na kartach gatunki ptaków wraz z ich nazwami w języku łacińskim oraz rozpiętością skrzydeł! Robi wrażenie i aż chce się przestudiować każdą kartę osobno, by poznać jak najwięcej rodzajów ptaków.

W grze będziemy budować swój silniczek z kart, by napędzać kolejne, wymienione przez nas w opisie mechanicznym, akcje. Naszym zadaniem jest tak pokierować swoimi ruchami, by wszystko nam zagrało idealnie i pasowało do siebie. Tak więc gra wymaga od nas myślenia oraz umiejętności podejmowania właściwych decyzji — odpowiedniego zarządzania kartami. Nie musimy chyba wam mówić, jak dużo satysfakcji daje dobrze zagrane kombo?

Rozgrywka w Na skrzydłach jest bardzo dynamiczna. Po opanowaniu reguł i ograniu kilku rund tury stają się automatyczne i bardzo rzadko zdarzają się przestoje w rozgrywce. Czas gry według pudełka to około 40-70 minut, jednak w składzie 2-3 osobowym zdarzało nam się kończyć rozgrywkę po około 35-40 minutach.

Krótkim słowem podsumowania, bardzo polecamy grę Na skrzydłach wydawnictwa Rebel za walory estetyczne, jak i edukacyjne. Co więcej, jeśli szukacie gry o niezbyt dużym poziomie trudności i szybkiej rozgrywce, to jest to tytuł zdecydowanie warty wypróbowania. Gra zdecydowanie wywoła efekt "wow" na osobach początkujących co sprawia, że jest to również dobry tytuł, by wprowadzać nowe osoby w świat gier planszowych.

Nazwa: Na skrzydłach
Wydawnictwo: Rebel
Rok wydania: 2019
Grę kupisz TUTAJ

Dziękujemy księgarni Gandalf za wysłanie egzemplarza recenzenckiego 
https://www.gandalf.com.pl/


Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels

Blog Archive