f Nie daj się zarazić! - recenzja gry Wirus! ~ Sterta Gier

17 mar 2018

Nie daj się zarazić! - recenzja gry Wirus!

Dopiero co uporaliśmy się z zimą, więc większość z nas dobrze wie, jak to jest się zarazić. Choroby, a wręcz epidemia grypy, spowodowały przestoje w wielu firmach. W Treflu też zapanowała epidemia pewnego Wirusa, który był mniej dotkliwy, jednak tak samo można było się nim szybko zarazić.

Wirus to szybka gra karciana dla 2 do 6 osób wydana przez Trefl Joker Line. Partia w ten tytuł to około 10 minut, względnie przy większej liczbie graczy może się przeciągnąć do 20. Do Wirusa może zasiąść już siedmiolatek, a kilkudziesięciolatkowie też się będą dobrze bawić (przetestowane!).

W Wirusie spotkamy się z pewną dozą negatywnej interakcji i trzeba się z tym pogodzić. Nie tylko będziemy starali się zbudować w pełni zdrowy organizm, ale będziemy też zarażać innych, czy wręcz kraść im organy!

Zasady gry są banalnie proste i połapać się w nich można dość szybko. Każdy z graczy dostaje na rękę 3 karty. Może to być organ (jeden z czterech), wirus (jeden z czterech), szczepionkę (jedna z czterech) lub karty akcji. W swojej turze możemy odrzucić dowolną liczbę kart, by pobrać nowe (zawsze do trzech) lub zagrać jedną kartę z ręki. Jeżeli decydujemy się na drugą opcję, to zagrać możemy albo przed siebie albo na przeciwnika. Organy i szczepionki zagrywamy przed siebie (szczepionkę naturalnie na dany organ, w tym samym kolorze), a wirusami atakujemy innych graczy (również pasujące kolorami, gdyż tasiemcem nie zarazimy serca :) ). Gdy dojdzie do sytuacji, że dwa wirusy zaatakowały jeden organ, to niestety jest on niszczony i odrzucany na środek stołu. Jeśli zaś udało nam się zaszczepić dwukrotnie jeden organ, to jest on już całkowicie uodporniony. Jak mamy jedną szczepionkę i zaatakuje nas dany wirus, to jedynie ściągamy kartę szczepionki, ale organ się wybrania i pozostaje zdrowy. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze akcje specjalne, dzięki którym będziemy mogli wymieniać (przeszczepiać) organy, kraść, zarażać masowo, czy nawet zamienić całe ciała! Wygrywa gracz, który jako pierwszy zdobędzie cztery zdrowe organy.

W zasadzie w jednym akapicie udało nam się streścić całą instrukcję, która i tak jest  dość jasno napisana. Co prawda zostawia do wyjaśnienia kwestię dotyczącą jokera wśród organów, ale nie będziemy Wam tutaj zaprzątać tym głowy. W instrukcji też dokładnie wyjaśnione zostały karty akcji, co bardzo pomaga nowym graczom. Doświadczeni natomiast, znają już daną ikonę na karcie na tyle, by wiedzieć, o co chodzi.

Promowanie tej gry jako najbardziej zaraźliwej gry na świecie jest całkiem trafione. Po jednej partii ma się ochotę na kolejną, szczególnie, jak można się odgryźć przeciwnikom. Czas rozgrywki wpasowuje się idealnie, nie jest on ani za długi, ani za krótki. Nie towarzyszyło nam odczucie, że gra się za szybko kończy. Owszem, przy partii na 6 osób czasem trzeba poczekać na swoją kolej, ale przy tym cały czas trzeba pilnować, co się dzieje na stole.

Wirus to tytuł całkiem przyjemny, łatwy i szybki. Często go zabieramy ze sobą, szczególnie, że pomaga nam zarażać kolejnych graczy chęcią do zagrania. A jak na grę za 25zł, to jest to bardzo dobry tytuł, idealny wręcz przerywnik, który dodatkowo u nas sprawdził się jako gra, która łączy pokolenia. Nie mamy zawahania w stylu “czy on nie jest za młody na to” albo “czy w takim wieku (bardzo dojrzałym :D) będą chcieli w to zagrać”. Po prostu wiemy, że się on sprawdzi. Dodatkowo chcieliśmy pochwalić Trefl za świetną kampanię stworzoną przy promocji tejże gry, gdyż nasz egzemplarz dostaliśmy w dobrze zamkniętym metalowym pudełku wraz z odpowiednim ekwipunkiem potrzebnym do otwarcia materiału zakaźnego (fartuszek, rękawiczki, maseczka). Po prostu ekstra!


I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5,5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5,5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa:5,25  


Nazwa: Wirus!
Wydawnictwo: Trefl Joker Line
Rok wydania: 2018
Sugerowana cena: 25zł
 
Trefl Joker Line

Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels

Blog Archive