14 sie 2020

Znasz odpowiedź na pytanie? - recenzja gry Wiem Lepiej

Gry quizowe bywają bardzo różne, ale większość ma wspólny problem – brak bezpośredniej (lub bardzo mała) rywalizacji, bo w większości z nich wygrywa ten, kto ma najwięcej punktów na koniec gry. Wydawnictwo Rebel przysłało nam do recenzji grę Wiem Lepiej – czy to kolejny zwykły quiz z milionem pytań?

Wiem Lepiej to drużynowa gra planszowa oparta na quizie, dla 2-4 drużyn w wieku powyżej 15 lat, gdzie jedna partia to około 45 minut. W gustownym i minimalistycznym pudle znajdziemy: tekturową planszę, 4 planszetki drużyn, 20 płytek kategorii, 8 płytek WIEM LEPIEJ, 4 płytki ZAMIANA, 4 pionki, pudełka na karty z pytaniami, 150 kart z pytaniami (na każdej karcie 20 pytań), woreczek i instrukcję. Wykonanie jest bardzo dobre, pudełeczko na karty ochrania je w bardzo dobry sposób, przez co gra się nie niszczy. Szczerze mówiąc, nasz egzemplarz zaliczył oblanie sokiem i tektura się nie rozwarstwiła, ani nie zniszczyła w żaden inny sposób, za co wielki plus!

Zasady gry są bardzo proste. Gracze dzielą się na drużyny, biorą planszetki (po jednej dla drużyny), siadają wokół planszy głównej, losują po 4 kategorie i ustawiają je w odpowiedniej dla siebie kolejności. Kropki na planszetce gracza oznaczają wartość punktową – można zdobyć od 1 do 4 punktów za poprawną odpowiedź. Każda z drużyn otrzymuje również 3 żetony specjalne – 2 płytki WIEM LEPIEJ oraz płytkę ZAMIANA. Ta druga pozwala na wymianę kategorii: naszej z inną drużyną, dwóch innych drużyn, lub w obrębie naszej planszetki (na przykład zamiana kolejności). WIEM LEPIEJ pozwala na zdobycie dodatkowych punktów, o czym napiszę potem. Gdy wszyscy gracze już poukładają swoje kategorie na planszetkach, to przechodzimy do właściwej gry. Dowolna osoba z przeciwnego zespołu bierze pudełko z pytaniami. Drużyna aktywna podaje kategorię z jakiej ma paść pytanie. Przeciwnicy odczytują pytanie, a drużyna ma na nie odpowiedzieć – punktów dostanie tyle, ile jest kropek na planszetce przy kategorii. I tutaj do gry wchodzą płytki WIEM LEPIEJ. Dowolna inna drużyna (ale tylko jedna w danym momencie) może założyć, że aktywny zespół nie odpowie poprawnie na pytanie, a my tak. Zagranie płytki WIEM LEPIEJ może nastąpić w dwóch momentach rozgrywki – po przeczytaniu kategorii, ale przed przeczytaniem pytania oraz po przeczytaniu pytania.
W pierwszym przypadku, jeśli drużyna aktywna odpowie źle, a my dobrze, to dostajemy 3 punkty. W drugim przypadku 1 punkt. Jeśli natomiast drużyna aktywna odpowie dobrze albo zarówno aktywni jak i my odpowiemy źle to tracimy 1 punkt. Płytki WIEM LEPIEJ oraz ZAMIANA są do użycia raz na 4 kategorie. Jeżeli wszystkie drużyny odpowiedziały już na 4 pytania i żadna nie doszła do mety, to należy wymieszać wszystkie kategorie, odwrócić płytki WIEM LEPIEJ oraz ZAMIANA i przejść do kolejnej rundy. Kto pierwszy na mecie (przy tej samej liczbie pytań) ten wygrywa. W przypadku remisu rozgrywa się tak zwaną nagłą śmierć – zadaje się pytania drużynom remisującym i gdy jedna odpowie poprawnie, a druga nie – mamy zwycięzcę.

Jak widzicie, zasady są proste – ot zwykłe odpowiadanie na pytania. Jednak możliwość namieszania drużynom poprzez zagranie płytki ZAMIANA już trochę zmienia odbiór tej rozgrywki i zmusza nas do większego myślenia nad taktyką. Płytki WIEM LEPIEJ natomiast zmuszają nas do przewidywania, czy znamy odpowiedź na dane pytanie, a jeśli tak, to czy na pewno inni nie znają? Nie raz była u nas długa debata, gdyż byliśmy pewni że znamy odpowiedź, ale nie do końca wiedzieliśmy, czy przeciwnicy też nie znają – kilka razy była wtopa, ale kilka razy udało się zdobyć trochę dodatkowych punktów.

Oczywiście pytania bywają różne i ich skala trudności jest naprawdę szeroka. Z jednej strony (w obrębie jednej kategorii) mamy pytanie o polskie nazwy łacińskich chorób, a z drugiej strony „jaką nazwę nosi napój, który w wolnym tłumaczeniu oznacza Czerwony Byk”. Jest to zarówno plus jak i minus, gdyż możemy zakładać, że ktoś jest dobry na przykład ze sportu, więc kradniemy mu tę kategorię, by nagle dostać pytanie o pierwsze daty grania w krykieta.

Wiem Lepiej to naprawdę ciekawe i inne podejście do gier quizowych. Poza wiedzą liczy się tutaj strategia, wyczucie czasu oraz znajomość wiedzy innych graczy. Bawiliśmy się przy niej naprawdę dobrze. Zróżnicowane pytania dodają grze smaczku, a 20 różnych kategorii sprawia, że każdy coś znajdzie dla siebie i jak nie uda mu się wylosować to najwyżej komuś ukradnie. Bardzo polecamy grę Wiem Lepiej, szczególnie jeśli lubicie gry quizowe. Jeśli chcecie sprawdzić swoją wiedzę i się przy tym nie nudzić, to Wiem Lepiej z pewnością spełni Wasze oczekiwania! 

Nazwa: Wiem Lepiej
Wydawnictwo: Rebel
Rok wydania: 2020
Grę najtaniej kupisz TUTAJ

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za wysłanie egzemplarza recenzenckiego
 Rebel.pl




Share:

12 sie 2020

Trendy SEO w 2020 roku

Dziś chcąc wypromować się w sieci, swój biznes obejmujący automaty hot spot za darmo musimy stosować jak najlepsze SEO. To podstawa do marketingu, walki o klienta. Niezwykle ważne zatem jest śledzenie wszelkich trendów SEO, które pokazują, jakie działania mogą być najskuteczniejsze. Jak zatem wyglądają trendy SEO w 2020 roku?

Czym jest SEO?

Na początek jednak przybliżymy nieco samą definicję SEO. Jest to skrót od Search Engine Optimization. Jako optymalizacja stron internetowych pod wyszukiwarki stanowi szereg mniejszych lub większych działań mających na celu osiągnięcie przez witrynę jak najwyższych pozycji w wynikach wyszukiwania danej wyszukiwarki. To zarówno optymalizacja treści na stronie, odpowiednie znaczniki tytułów stron, opisy meta description, adresy URL, grafiki, linkowanie między stronami.
Jak zatem widać, w SEO niezwykle ważna jest poprawa technicznych aspektów witryny, jak i również rozbudowa jej treści czy samo zdobywanie linków pozycjonujących. Czas zatem sprawdzić najważniejsze trendy SEO w 2020 roku.

Wyszukiwanie głosowe

Coraz powszechniejsze staje się wyszukiwanie głosowe. W zeszłym roku nawet jedno na pięć zapytań mobilnych stanowiły wyszukiwania głosowe. Ponieważ takie wyszukiwanie głosowe staje się coraz bardziej popularne, coraz więcej osób będzie wpisywać zapytania w ten sam sposób.
Należy zatem zwiększyć swoje szanse na ranking zapytań głosowych, a przecież większość zapytań głosowych ma charakter lokalny. Ludzie pytają się przez głosowych asystentów o najbliższe sklepy, restauracje, stacje benzynowe. Warto zatem pomyśleć o tym aspekcie w kontekście SEO.

Wyróżnione fragmenty nadal będą dominować w wynikach wyszukiwania

Funkcjonalny fragment jest podsumowaniem odpowiedzi na zapytania. Google wyświetla go na górze wyniku SERP, nad płatnymi i bezpłatnymi reklamami. Taka opcja skutecznie działa już od kilku lat i doprowadziła do znaczących zmian na stronie wyników wyszukiwania Google. Prawie połowa wszystkich wyszukiwań kończy się brakiem kliknięć, ponieważ użytkownicy od razu otrzymują odpowiedzi, których potrzebują, bezpośrednio z SERP. Dlatego też typowy fragment z odpowiedzią generuje większy ruch niż pierwszy organiczny wynik wyszukiwania. Powinno się zatem celować w zapytania i słowa kluczowe oparte na pytaniach.

Influencerzy powinni być wykorzystywani do SEO

Wielu użytkowników sieci czuje się zalewanych natrętnymi reklamami i szukają informacji, którym mogą zaufać, jak i również autentycznych recenzji. Doprowadziło to zatem do wzrostu influencer marketingu. Ludzie są dziś bowiem znacznie bardziej skłonni do nawiązania kontaktu z szanowaną i znaną osobą niż z reklamą.
Dlatego też zwiększają się inwestycje w influencer marketing. Zatrudnienie lub współpraca z influencerami może pomóc danej marce zwiększyć zasięg treści i wygenerować jeszcze większy ruch na witrynie. Takie osoby mogą również pomóc w tworzeniu wartościowych linków zwrotnych.

Mobile UX zadecyduje o rankingach

Niestety w obecnej sferze online strona internetowa, która nie ma wersji mobilnej, może stracić większość użytkowników w nadchodzących latach, ponieważ mobilne strony internetowe to rosnący trend, który będzie jeszcze bardziej popularny w 2020 roku. Dziś jednak nie wystarczy mieć tylko mobilną stronę internetową. Jej interfejs musi być łatwy do odczytania, przyciągać uwagę ludzi. W wielu krajach nawet 4 na 5 konsumentów przeprowadza lokalne wyszukiwania w wyszukiwarkach za pomocą urządzeń mobilnych.

CTR i czas przebywania staną się ważnymi czynnikami rankingowymi

W 2020 roku współczynniki klikalności witryn internetowych i wiadomości e-mail (CTR), jak i sam czas przebywania na stronie internetowej będą miały jeszcze większe znaczenie do sukcesu działań SEO. Czas pokazuje zatem, czy treści na stronie są interesujące dla internauty. Im więcej czasu spędza on na stronie, pokazuje to, że dana osoba jest zadowolona ze znalezienia tego, czego szukała.

Wysokiej jakości treści są ważniejsze niż kiedykolwiek

Reklamy przestają być skuteczne, gdyż nie tylko zniechęcają osoby do odwiedzin strony, lecz często prowadzą do witryn o marnej jakości. Dlatego tworzenie wysokiej jakości treści będzie niezbędnym elementem skutecznych strategii SEO. Takie treści mają być trafne, pomocne i aktualne. To właśnie te czynniki są nagradzane przez Google wyższymi pozycjami w wyszukiwarkach.
Share:

5 sie 2020

Gdy język polski miesza się matematyką — recenzja gry Gimatriks

Naukowcy z Uniwersytetu Edynburskiego w Szkocji wykazali, że gry planszowe (a także karciane, bądź szachy, czy warcaby) pomagają zachować sprawność umysłową po ukończeniu 70 roku życia. Warto więc wyłączyć komputery czy smartfony i zagrać z przyjaciółmi w jakiś analogowy tytuł. Nie bez kozery wspomnieliśmy o sprawności umysłowej, bo gra, o której dziś będzie mowa, rozgrzeje wasze szare komórki do czerwoności.

Gimatriks wydawnictwa Alexander, to logiczna gra planszowa dla 1-6 graczy w wieku 12+. Naszym zadaniem w grze jest układanie słów z wylosowanych kostek, a następnie dopasowanie ich wartości punktowej do, również wylosowanych, cyferek. Innymi słowy, jest to wariant wszystkim dobrze znanej gry Scrabble, wyniesiony na kompletnie nowy poziom.

Po otwarciu dostojnie wyglądającego pudełka gry Gimatriks, znajdziemy instrukcję, dwa woreczki (jeden z literkami, drugi z cyferkami), klepsydrę, notes oraz długopis. Trzeba przyznać — oprawa graficzna tego tytułu stoi na wysokim poziomie. Bardzo nam się podoba ta czarno — złota estetyka i uważamy, że starszym graczom również może przypaść do gustu. Niestety w pudełku jest zdecydowanie za dużo wolnej przestrzeni. Chociaż dobrze zaprojektowana wypraska posiada dedykowane miejsca na wszystkie elementy, to nie ukryje faktu, że gra zmieściłaby się w znacznie skromniejszym przestrzennie opakowaniu.

Zacznijmy rozgrzewać te piece zwane waszymi umysłami! Każdy z graczy otrzymuje 16 kostek z literami, 9 kostek z cyframi oraz jedną kostkę ze znakiem równości. W swoim ruchu zawodnik musi ułożyć równanie, w którym po jednej stronie znajduje się ułożone z wylosowanych liter słowo, a po drugiej stronie ułożona z cyfr liczba. Obie te strony należy połączyć znakiem równości tak, aby suma punktów pokazana na literach miała realne odzwierciedlenie na kostkach z cyferkami. Na przykład układamy słowo „kot”, które jest warte 10 punktów, więc nasze równanie wygląda w następujący sposób KOT=10. Nie ma tutaj jednak sztywnych zasad, jeśli chodzi o ułożenie kostek na stole. Tak jak w klasycznych Scrabble, tutaj również słowo może znajdować się z prawej lub z lewej strony równania, a także z góry lub z dołu względem kostki ze znakiem równości. W taki oto sposób powstaje nasza matematyczno — słowna krzyżówka. Gra kończy się w momencie, gdy w puli ogólnej zabraknie znaczników równości lub po osiągnięciu przez jednego z graczy wcześniej ustalonego limitu punktowego. Oczywiste jest, że osoba, która zdobyła najwięcej punktów, zostaje zwycięzcą.

Warto dodać, że reguły gry Gimatriks pozwalają również na modyfikowanie już wyłożonych słów. Można dokładać kolejne literki do już wyłożonych, ale można też podmieniać wybrane litery. W ten sposób ze słowa „teczka” powstaje beczka". Trzeba jednak pamiętać, żeby wartość punktowa po drugiej stronie równania wciąż się zgadzała.

Gimatriks wydawnictwa Alexander to naprawdę wymagający tytuł. Nie dość, że musimy układać słowa, to jeszcze trzeba obliczać ich wartość. A jeśli się zdecydujemy na trudniejszą wersję, to trzeba się zmieścić w odpowiednim limicie czasowym. Jest to bardzo dobre i intensywne ćwiczenie dla mózgu. Tego rodzaju gry pomagają dłużej zachować młody i sprawny umysł.

Gimatriks polecamy wszystkim, którzy lubią gry słowne oraz różne łamigłówki numeryczne. Warto zagrać z dziećmi, ponieważ rozwijamy ich bazę słownictwa, ćwiczymy pisownię wyrazów, a także dużo liczymy. Warto również zagrać z osobami starszymi. Uważamy, że będzie to dla nich dobre urozmaicenie od szachów czy kolejnej partii w kanastę. Zagrajcie i przekonajcie się sami!
 

Nazwa: Gimatriks
Wydawnictwo: Alexander
Rok wydania: 2016
Grę najtaniej kupisz TUTAJ

Dziękujemy wydawnictwu Alexander za wysłanie egzemplarza recenzenckiego

https://www.alexander.com.pl/

Share:

1 sie 2020

Zarządzaj, buduj i zwyciężaj - recenzja gry Little Town

Gdy Portal Games na Portalconie zapowiadało tytuły, które będzie wydawać w 2020 roku, to wiele osób było pod wrażeniem ich mnogości i różnorodności. Gliwickie wydawnictwo w ciągu roku nie próżnowało i wydało grę, której wtedy jeszcze nie zapowiedzieli – Little Town. Czy warto przenieść się do tego małego miasteczka? Sprawdźmy!

Little Town to prosta gra ekonomiczna dla 2-4 osób. Sugerowany wiek graczy to 10+, a czas rozgrywki od około 30 do 45 minut. W pudełku z Little Town znajdziemy: dwustronną planszę, 18 kart Celów, 60 kostek Zasobów, 52 znaczniki Gracza, znacznik rundy, znacznik Pierwszego Gracza, 24 żetony Monet, 29 płytek budynków, 4 żetony punktów, instrukcję, arkusz pomocy. Wykonanie? Solidne, ładne, przejrzyste.

Mechaniki tutaj mamy dwie (główne) – tile placement oraz worker placement. Są one ze sobą ściśle powiązane. Na planszy nadrukowane są tereny – woda (dostarcza ryb), góry (dostarczają kamienia), lasy (dostarczają drewna) – to dzięki nim będziemy zdobywać surowce do budowy oraz pożywienie dla robotników. Gracze w swojej turze mogą wykonać jedną z dwóch akcji – wybudować budynek lub zebrać surowce i skorzystać z już wyłożonych kafelków. W pierwszej opcji, gracz kładzie swojego robotnika na polu Placu Budowy, wybiera budynek, który chce zbudować, opłaca jego koszt i układa na niezajętym polu na planszy. W przypadku drugiej akcji, gracz bierze robotnika i kładzie go na wybranym, pustym (czyli takim na którym nie jest nic wybudowane albo nadrukowane) polu zieleni. Po położeniu zbiera surowce z pół znajdujących się wokół niego (również po skosie) oraz korzysta z właściwości budynków na tych polach. Jeżeli budynek należy do przeciwnika, to należy opłacić koszt w złocie, by móc skorzystać z budynku. Na koniec rundy, gdy wszyscy gracze już pozbędą się robotników, przychodzi pora na ich wyżywienie – należy odrzucić tyle kostek pożywienia, (zboże lub ryby) ilu ma się robotników (ich liczba jest różna w zależności od liczby graczy). Za każdego niewyżywionego robotnika tracimy 3 punkty. Po żywieniu sprzątamy naszych robotników z planszy i kolejny gracz rozpoczyna nową rundę. Po 4 rundach podsumowujemy punkty zdobyte z kart celów (które realizowane są w trakcie rozgrywki), punkty z budynków (część z nich punktuje na koniec gry), punkty zdobyte w trakcie rozgrywki oraz punkty za monety (1 punkt za każde 3 monety).

Little Town to tytuł, w którym musimy nie raz trochę pomyśleć i pokombinować. Z jednej strony zależy nam na zbudowaniu fajnych układów, które pozwolą na zdobywanie masy surowców i korzyści przy ustawianiu jednego robotnika, ale wiąże się to też z tym, że przeciwnik może nam dane pole zająć. Z drugiej strony trzeba dobrze gospodarować surowcami, by po pierwsze mieć za co budować, a po drugie, by mieć czym wyżywić naszych robotników.

Jedną z kwestii do których chcemy się przyczepić, to karty celów. Naszym zdaniem są one bardzo niezbalansowane. Dają 2 lub 3 punkty. Moim celem było pozbyć się wszystkich monet (pikuś), a mój przeciwnik musiał skorzystać z 4 budynków w jednej turze. Dostał za to 1 punkt więcej, ale kończąc rozgrywkę na poziomie ponad 70 punktów, to nie jest to wielka różnica w stosunku do wymagań, jakie trzeba spełnić.

Little Town to tytuł dla początkujących graczy lub tych, którzy chcą spróbować mechaniki worker placementu. Partia w pełnym gronie zamyka się w 40 minutach, ale nam najlepiej grało się we troje – wtedy czuliśmy że mamy duży wpływ na to, co się dzieje na planszy, przy jednoczesnej rywalizacji. Gra ma minimalistyczną oprawę graficzną i nie jest nietuzinkowym tytułem – ot ciekawy, prosty i szybki worker placement. Nie oznacza to, że tej gry nie polecamy – Little Town dzięki swoim małym rozmiarom i całkiem niezłej rozgrywce jest bardzo dobrym wyborem na przeróżne wyjazdy, w których liczy się każdy centymetr miejsca.

Nazwa: Little Town
Wydawnictwo: Portal Games
Rok wydania: 2020
Grę najtaniej kupisz: TUTAJ

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu:

Portal Games


Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels

Blog Archive