25 wrz 2016

Urządź Japoński Ogród z Reinerem Knizia! - Recenzja gry Brains: Ogród Japoński

Są pewni autorzy, do których podchodzimy z sympatią. Jednym z nich jest Reiner Knizia, którego gry posiadamy w domu, a w jeszcze kilka graliśmy u kogoś. Najczęściej na stole ląduje Zero jednak dziś chcemy Wam przedstawić inny tytuł. Chodzi o Brains: Ogród Japoński – zbiór 50 łamigłówek dla jednej osoby!

Przyznam szczerze, że bardziej interesowały mnie takie rozrywki jak byłem młodszy. Teraz wole zagłębiać się w inne tytuły, jednak Ruda jest fanką jednoosobówek, więc Knizia trafił wprost w jej serce. Żeby być fair wobec Was – rozegrałem kilkanaście łamigłówek na różnym poziomie, ale opinia jest dzielona między moimi odczuciami, a wrażeniami od Rudej.

Plusem dla nas jest podejście do tematu łamigłówek. Najczęściej spotykamy się z dwoma problemami – albo są one jednorazowe (jak np. recenzowane Łamigami), albo zagadki są za ciężkie, a podpowiedzi brak. Tutaj oba ta aspekty zostały wyeliminowane (na szczęście!). Po pierwsze mamy kafelki i 50 różnych układów plansz, co sprawia że po tygodniu już ciężko spamiętać rozwiązania łamigłówek. Po drugie – do pudełka dołączona została książeczka, w której z jednej strony znajdziemy podpowiedzi, a z drugiej rozwiązania. Wielki plus!

Skoro już jesteśmy przy zawartości – w środku znajdziemy 25 dwustronnych plansz projektów ogrodów, 7 żetonów ogrodów, wspomnianą wyżej książeczkę oraz instrukcje. Wykonanie jest dobre, trwałe, więc łamigłówki posłużą nam na wiele partii.

Zasady gry są proste i zrozumiałe. Musimy połączyć drogi na specjalnych zasadach – wszystko zależy od symboli, które znajdują się na ich końcach. Może być tak, że droga musi przebiegać przez 2 mosty, albo że musi przebiegać koło znaku Jing Jang. Jest wiele różnych kombinacji, wiec można czasem nieźle pogłówkować.

Z zasad to tyle. Rozwiążemy zagadkę – robimy następną. Gra poukładana jest według trudności. Zaczynamy od jednego kafelka, by następnie przejść po kolei do siedmiu. Jest to dobry sposób na zapoznanie się z grą.

Sama gra utrzymana jest w klimacie projektowania japońskich ogrodów (jest też wersja z mapą skarbów). Grywalność stoi na wysokim poziomie, wręcz można ją komuś pożyczyć – nic nam nie pozmienia, zawsze możemy sobie zapisać w którym miejscu skończyliśmy. Miłośnicy mogą wrócić do tego tytułu po kilku miesiącach czy nawet latach i z pewnością frajdę będą mieli taką samą.

Wszyscy fani jednoosobowych łamigłówek będą zadowoleni z Brains. Gra dostarcza mnóstwa emocji, często można się w niej „zaciąć”, a gdy utkniemy w martwym punkcie możemy zerknąć do podpowiedzi i ruszyć dalej. Jak już wspomniałem – mi gra średnio przypadła do gustu, ale ro raczej z kwestii zmniejszającej się sympatii do łamigłówek. Ruda jednak była bardzo zadowolona, a do tego zarażą tą grą innych. Jeśli lubicie czasem sami usiąść i porozwiązywać zagadki to ta gra jest dla Was!

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
-/6
VI.
Grywalność na więcej osób
-/6

Ocena Końcowa: 5

Nazwa: Brains: Ogród Japoński

Wydawca: Lacerta

 Rok wydania: 2016

 Edycja: Pierwsza

 Sugerowana cena: 59zł

 Ocena: 5/6 
 Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu Lacerta

http://www.lacerta.pl/
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

My na Facebooku

Labels