15 sie 2019

Czy wojownicy Ninja trenują na Skandynawii? – recenzja gry Osadnicy: Królestwa Północy

Można śmiało rzec, że wydawnictwo Portal Games to prawdziwa fabryka gier planszowych. Analizując ich kalendarz wydawniczy można się przekonać, że miesięcznie swoje premiery mają średnio około 3-4 planszówki. Z pod ich szyldu wychodzą gry na zagranicznych licencjach, ale także dewelopują własne tytuły. Ich najnowszym dzieckiem jest gra pod tytułem Osadnicy: Królestwa Północy autorstwa Ignacego Trzewiczka oraz Joanny Kijanki. Czy jest to kolejny dodatek do gry Osadnicy: Narodziny Imperium czy też całkiem osobna pozycja?

Osadnicy: Królestwa Północy to gra karciana dla 1-4 graczy, w której wcielicie się w rolę przywódców wybranego klanu. Wykonując swoje akcje w kolejnych rundach będziecie rozwijać swoje imperium poprzez wznoszenie nowych budynków, odkrywanie nowych lądów oraz plądrowanie wysp, aby pozyskiwać nowe surowce. Każda kolejna akcja i decyzja mogą was przybliżyć do zwycięstwa, co może zmotywować przeciwników do najazdu na wasze królestwo!

Seria Osadników ma charakterystyczne i łatwo rozpoznawalne ilustracje. Z okładki Królestw Północy więc uśmiechają się do nas trzy barwne postacie reprezentujące trzy różne frakcje występujące w grze. I już was uspokajamy,jeśli się zmartwiliście, że będzie mało opcji do wyboru – każda z tych frakcji jest podzielona na dwa klany co daje łącznie sześć talii kart po 33 sztuki w każdej. Więc jest w czym wybierać, a dodatkowo jesteśmy przekonani, że Portal Games już pracuje nad dodatkami do gry. Co jeszcze znajdziemy w pudełku oprócz kart? Plansze wypraw i punktacji. Sporo drewnianych elementów wyciętych w kształt konkretnego surowca. Masę żetonów – statków, akcji, złota czy też najeżdżania. Co bardzo się ceni to fakt, że w pudełku znajdziemy genialnie zaprojektowaną wypraskę z dedykowanymi miejscami na wszystkie karty i żetony, a także specjalny podajnik na surowce dzięki któremu zachowany jest porządek w pudełku. Minusem jaki dość wyraźnie przeszkadza w grze to źle dobrane kolorystycznie żetony punktacji do znaczników akcji graczy. Nierzadko myliły nam się kolory i dodawaliśmy punkty przeciwnikowi zamiast sobie. Lepiej mogły zostać rozwiązane również kafle akcji, a dokładnie ich łączenie, bo często podczas gry rozsuwają się. Całość natomiast prezentuje się naprawdę świetnie. Jakość komponentów stoi na wysokim poziomie, a grafiki urzekają tak samo jak w przypadku Narodzin Imperium.

Co zatem Królestwa Północy oferują nowego? Czy są to Narodziny Imperium, ale w wersji skandynawskiej? Nie będziemy tutaj robić dogłębnej analizy, ale przedstawimy wam najnowszy tytuł jak najlepiej, abyście mogli sami zdecydować, czy chcecie w niego zagrać. Rozgrywka toczy się na przestrzeni rund, a te z kolei dzielą się na cztery fazy. I tak w pierwszej fazie – wypatrywania dobieramy cztery karty ze swojej talii klanu, aby następnie zatrzymać wybraną ich ilość opłacając koszt w postaci robotników. Druga faza – akcji jest najdłuższą fazą w grze,w której gracze kolejno wykonują po jednej z dostępnych akcji. Mamy do wyboru cztery podstawowe akcje takie jak budowa lokacji, najazd na przeciwnika, użycie akcji ze zbudowanych wcześniej kart oraz użycie pionu akcji klanu. Użycie piona klanu pozwala na dobranie kolejnej karty na rękę, wybudowanie jej za darmo, wypłynięcie, pobranie surowców lub zaludnienie. Trzecia faza to faza wypraw, czyli coś co prawdziwy wiking lubi najbardziej! Dzięki plądrowaniu odległych wysp możemy zyskać dużo wartościowych surowców. Jednak, jeśli postawimy na ekspansję naszego imperium to możemy zadeklarować podbicie danej wyspy, czyli dołączenie jej do naszego królestwa. Ostatnią fazą jest faza czyszczenia. Gra toczy się do momentu, aż pierwsza osoba nie zdobędzie jako pierwsza 25 punktów zwycięstwa. Wtedy przechodzimy do finalnego punktowania, a osoba z największą liczbą PZ wygrywa grę.

Tak w wielkim skrócie prezentują się zasady gry Osadnicy: Królestwa Północy. Na pierwszy rzut oka widzimy jednocześnie podobieństwa i różnice porównując ten tytuł do Narodzin Imperium. W obu grach skupiamy się na rozwoju własnego królestwa przez dodawanie kolejnych kart do naszego obszaru gry, za które notabene punktujemy na koniec partii. Jednak w Królestwach Północy sporo się zmienia pod względem mechanicznym. Nowe lokacje możemy wybudować nie tylko za surowce, ale także za wykonanie odpowiedniej akcji. I tutaj warto wspomnieć o kaflach akcji, na których stawiamy swoje piony, aby wykonać konkretną czynność. Mamy do dyspozycji dwa piony, czyli dwie akcje. Jednak po opłaceniu kosztu możemy ponownie użyć tego piona, aby skorzystać akcji z sąsiadującego kafla. Warto więc kalkulować, czy się opłaca wydawać surowiec, aby wykonać dodatkową akcję.

Co się bardzo rzuca w oczy to zmniejszona interakcja między graczami. Możemy najechać na przeciwnika i tylko zablokować mu wybraną kartę do końca danej rundy bez otrzymania dodatkowego bonusu. Tutaj bardzo liczymy na jakieś urozmaicenie w przyszłych dodatkach, bo gra z wikingami w tle aż się prosi o zwiększoną negatywną interakcję!

Jak skaluje się rozgrywka w konkretnych wariantach osobowych? Wiadomo, że w dwie osoby gra się będzie toczyć najszybciej, jednak nawet w pełnym składzie nie ma bardzo odczuwalnego downtime’u. Oczywiście kolejka musi przejść przez wszystkich graczy, jednak akcje wykonuje się bardzo płynnie, a po kilku partiach wręcz bardzo automatycznie. Dodatkowo, zaprojektowana została kampania dla osób, które lubią również tryb solo w grach planszowych.

Osadnicy: Królestwa Północy wydawnictwa Portal Games to pełnoprawny tytuł w tej serii. Mówimy serii, bo oprócz recenzowanego właśnie tytułu oraz Narodzin Imperium, istnieje również gra Osadnicy: Wykreślane Imperium, ale to temat na osobny artykuł. Królestwa Północy to kawał solidnej i dającej dużo frajdy gry karcianej, dzięki któremu możemy się poczuć jak prawdziwy wiking rozbudowujący swoje imperium i plądrujący dalekie wyspy.

Jeśli szukacie gry karcianej, w którą można zagrać w około godzinę, gdzie trzeba zarządzać surowcami, szukać zależności między kartami, aby dawały jak najlepsze efekty to zdecydowanie polecamy grę Osadnicy: Królestwa Północy. Jest to bardzo regrywalny tytuł, w który chce się zagrać ponownie po skończeniu partii, aby uczyć się kolejnych klanów i odkrywać ich właściwości. Zdecydowanie polecamy!


Nazwa: Osadnicy: Królestwa Północy
Wydawnictwo: Portal Games
Rok: 2019
Sugerowana cena: 120zł
Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za przesłanie egzemplarza recenzenckiego 
Portal Games

Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels