10 lis 2016

Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy

Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych lubiących planszówki. Gdy doszły nas słuchy, że Rebel wydaje grę Kasa i Spluwy byliśmy bardzo zadowoleni. Czy te pozytywy, które słyszeliśmy o tej grze się potwierdziły? Sprawdźcie sami!

Kasa i Spluwy to gra imprezowa od 4 do 8 osób, w której wcielamy się w gangsterów. Akcja toczy się w trakcie podziału łupów, gdzie zasiadamy przy wspólnym stole wraz z Ojcem Chrzestnym i dzielimy się zgrabionymi fantami. Jednak musimy pamiętać, że z pieniędzmi nie ma żartów i nie możemy ufać innym. I tak rodzą się kłótnie, a co za tym idzie – dochodzi do agresywnych zachowań. W tej grze będziemy mierzyć do siebie z pistoletów, tchórzyć, blefować i zgarniać łupy. W jaki sposób to wszystko będzie się odbywać?

Otóż reguły rozgrywki wydają się być skomplikowane, ale to tylko mylne wrażenie. Gra podzielona jest na 7 faz, ale są one na tyle krótkie i intuicyjne, że nie zauważa się zbytnio przejścia z jednej do kolejnej. Będziemy kolejno:  1. Rozkładać łup, 2. Wybierać kartę pocisku, 3. Trzymać innych na muszce, 4. Wykonywać polecenie Ojca Chrzestnego, 5. Testować odwagę innych, 6. Sprawdzać karty pocisków i 7. Dzielić się łupem. Możecie się zastanawiać o co chodzi w kolejnych fazach, ale już Wam pędzę to wytłumaczyć.

Otóż w pierwszej fazie będziemy wykładać karty łupu, które aktualnie będą do zgarnięcia. Do tych kart dokładamy stolik nowego Ojca Chrzestnego, który może być wybrany jako łup, dzięki czemu w następnej kolejce będzie się sprawowało rządu. Gdy karty zostaną rozłożone musimy się zastanowić w kogo celować i jaką kartę pocisku wyłożyć. Mamy na ręce 8 kart (5 kart pustego magazynku i 3 karty wystrzału). Karty będą sukcesywnie odrzucane, więc trzeba się dobrze zastanowić, kiedy użyć jakich kart. Jeśli już wybraliśmy karty to następnie na trzy, cztery wszyscy podnoszą swoją broń (o zawartości przeczytacie poniżej) i celują w wybranego gracza. W tym momencie Ojciec Chrzestny może nakazać jednemu z graczy zmianę swojego celu na inny dowolny. Gdy już wszyscy będą zdecydowani w kogo celują, każdy sprawdzi swoją odwagę. 
Możemy bowiem przewrócić swoją postać, co będzie utożsamiane z tchórzostwem i schowaniem się pod stół. Ma to swoje plusy i minusy – jeśli ktoś użył karty wystrzału w naszym kierunku to nie zostaniemy ranni, ale nie bierzemy również udziału w podziale łupów. Jeśli jednak nie stchórzyliśmy, ale zostaliśmy ranni, to otrzymujemy znacznik plastra i również nie bierzemy udziału w podziale łupów. Jeśli zaś celujący w nas gracz blefował – przechodzimy dalej. I tak będziemy dzielić się łupem. Poczynając od aktualnego Ojca Chrzestnego, przechodzimy zgodnie z wskazówkami zegara i zabieramy po jednej karcie łupu. Gdy już wszystkie karty zostaną zebrane, należy analogicznie rozegrać kolejną rundę.

Gra toczy się 8 rund. Na końcu sprawdzamy kto z nas został najbogatszym z graczy. Poza standardową gotówką mamy również diamenty (gracz z ich największą ilością dostaje dodatkowo 60000$) oraz obrazy, które liczy się w zależności od ich ilości. Warto więc czasem zdecydować się na pewną taktykę, a nie iść po prostu na żywioł.

Kilka słów o zawartości pudła i wykonaniu tej gry. Pod kolorowym wieczkiem znajdziemy: 8 piankowych pistoletów, 18 znaczników obrażeń (plastrów), 9 plastikowych podstawek, 8 postaci, 1 znacznik Ojca Chrzestnego, biurko Ojca Chrzestnego, Kartę bonusowego diamentu, 16 kart talentu, 64 karty pocisków, 64 karty łupów no i instrukcję. Jeżeli chodzi o wykonanie to stoi ono na bardzo wysokim poziomie. Bardzo podobają nam się pistolety, które z jednej strony są piankowe i nie zrobimy im nikomu krzywdy, a z drugiej są na tyle solidne, że posłużą na bardzo wiele rozgrywek. Wszystkie karty, postaci, znaczniki są wykonane w bardzo klimatyczny sposób i przede wszystkim czytelny. Wielki zatem plus za wykonanie i jeszcze większy za porywające i klimatyczne ilustracje.

Mamy taką swoją małą zasadę, że gry imprezowe oceniamy grając w nie w różnym gronie i opierając się częściowo na ich opinii. Tutaj Kasa i Spluwy okazało się hitem. Wszyscy się dobrze bawili, uśmiechali i chcieli grać kolejny raz. Zauważyliśmy, że im więcej osób, tym mniejszy wpływ Ojca Chrzestnego. Przy rozgrywce czteroosobowej miał on z reguły na tyle szczęścia, że mierzyła w niego jedna osoba i to jej nakazywał zmianę celu. Jak to w grach imprezowych bywa – im większa liczba uczestników tym większa frajda z rozgrywki.

My sami również podzielamy entuzjazm związany z tą grą. Jest to spowodowane zarówno zawartością pudełka jak i samą radością, którą czerpiemy z rozgrywek. Zdecydowanie jest to tytuł, który nie będzie zbierał kurzu na półce, szczególnie gdy przyjdą nas odwiedzić znajomi. W końcu jak często macie okazje trzymać kogoś na muszce pistoletu?


Jeżeli szukacie dobrej gry imprezowej to zdecydowanie Kasa i Spluwy są tytułem dla Was. Negatywna interakcja jest tu dominująca, ale również umiejętności blefu nam się przydadzą. Nie możemy bowiem zdradzić jakie mamy plany, w kogo będziemy celować i na czym się skupimy przy podziale łupów. Dobra, fajna gra taktyczna, która przypadnie do gustu praktycznie każdemu.


I.
Klimat
6/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
6/6
IV.
Wykonanie elementów
5,5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
-/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa: 5,6

Nazwa: Kasa i spluwy

Wydawca: Rebel.pl

Wydanie: pierwsze
Rok: 2016

Sugerowana cena: 129,95zł
Ocena: 5,6/6
Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu Rebel.pl:
www.rebel.pl

2 komentarze :

  1. Świetna imprezówka, zdecydowanie polecę. Jedyne co nas zabolało, to opcja zlikwidowania kogoś z grających. Lecz mamy na to swoją "home rule". Bardzo dobra recka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz :)
      A jaka to zasada? My się trzymamy eliminacji, bo to coś co ma dla nas duże znaczenie - negatywna interakcja, ale jak wiadomo - nie wszystkim to odpowiada :)

      Usuń