f Legendy Polskie na planszy część I - recenzja gry Bazyliszek ~ Sterta Gier

10 maj 2018

Legendy Polskie na planszy część I - recenzja gry Bazyliszek

Gdy powstawała pierwsza gra planszowa na świecie, jej twórcy chcieli, aby rozwijała umiejętności myślenia i planowania. Dziś tworzy się gry z takimi mechanikami, by łączyć strategiczne myślenie z zapamiętywaniem, rzucaniem kawałkami drewna, czy też odpowiednim doborem kart. Wydawnictwo takie jak Granna idzie o krok dalej i do swoich gier dodaje otoczkę historyczno-naukową. Dzięki temu mamy przyjemność zaprezentować pierwszą grę z nowej serii Legend Polskich - Bazyliszek.

Bazyliszek to pamięciowa gra karciana, dla 2-5 graczy w wieku 6+. W grze gracze wcielają się w dzielnych poszukiwaczy skarbów, którzy próbują opuścić lochy bazyliszka. Zwiedzają je, wybierając karty przedstawiające odbicia lustrzane podziemnych komnat. Jednak, przygoda bardzo szybko może się skończyć, gdy gracz zdobędzie dwie identyczne karty. Spotka wówczas bazyliszka, którego wzrok zamienia gracza w kamień.

Duży napis na pudełku już na wstępie nas informuje, że jest to gra "z serii...". Wydawnictwo Granna wzięło na warsztat najsłynniejsze polskie legendy i postanowiło je przenieść w świat gier planszowych. Bajkowa ilustracja nie pozostawia wątpliwości, że jest to tytuł przeznaczony dla dzieci. W środku znajdziemy planszę z torem punktów oraz żetony o wartości 40 punktów, 10 żetonów tarcz, 5 pionków postaci, aż 90 kart komnat oraz instrukcję. Świetnie, że w instrukcji możemy przeczytać i przypomnieć sobie (lub dopiero się zapoznać) całą legendę bazyliszka. Znaczniki, żetony, karty i pionki są przygotowane na wielokrotne rozgrywki i nie zostaną szybko doprowadzone do ruiny. Ilustracje w całej grze są świetne - bardzo kolorowe i szczegółowe. I co ważne przy grze z dziećmi - przyciągają wzrok, więc uwaga młodzików skupi się na grze.

Granna nas przyzwyczaiła, że wydaje gry głównie dla młodszych graczy, więc zasady ich gier nie mogą być przesadnie trudne. W Bazyliszku gra składa się z dwóch rund rozgrywanych na takich samych zasadach. Gracze jednocześnie rozpoczynają i rozgrywają daną rundę odkrywając karty komnat, wcześniej podzielone na dwie równe części. Karty będą odkrywane tylko jedną ręką, a po ich odkryciu zawodnicy muszą zdecydować, czy chcą odwiedzić daną komnatę i zachować ją zakrytą na swoim stosie, czy ominąć dane pomieszczenie i odrzucić odkrytą kartę do głównej puli. Gdy odkryte zostaną wszystkie karty z ogólnego stosu, runda natychmiast się kończy i każdy z graczy ujawnia swoją zgromadzoną pulę odwiedzonych komnat i liczy punkty. Jeśli gracz posiada minimum dwie takie same karty (niebędące odbiciem lustrzanym) oznacza to, że padł ofiarą bazyliszka. Taki gracz odrzuca wszystkie karty zdobyte w tej rundzie na środek stołu i musi liczyć, że w następnej rundzie pójdzie mu lepiej. Natomiast gracze, którzy zbiegli przed złym potworem, dostają punkty za każdą parę kart będących lustrzanymi odbiciami, oraz za pozostałe odwiedzone komnaty. Drugą rundę zaczynamy z odrzuconymi kartami z pierwszej rundy oraz talią, którą wcześniej podzieliliśmy. Wygrywa gracz, który ucieknie przed kamiennym wzrokiem bazyliszka i zdobędzie najwięcej punktów.

Bazyliszek wydawnictwa Granna to szybka i wciągająca gra pamięciowa. Świetnie będą się bawić zarównodzieci, jak i dorośli. A to między innymi dzięki sporej dawce adrenaliny, którą nam serwuje gra. Odkrywając kolejne karty, będziemy się zastanawiać, czy czasem już takiej komnaty nie odwiedziliśmy. Umysł nam będzie grał na nosie - będziemy mylić złoty kandelabr ze złotą skrzynią, ducha z czaszką. A rozkminy, czy ten hełm był po lewej czy po prawej stronie karty, to w tej grze norma.

Gra ćwiczy naszą pamięć i refleks oraz dyplomację. Dlaczego dyplomację? W instrukcji widnieje zasada, że nie można sobie wyrywać kart z rąk. Więc, kto pierwszy ten lepszy. Warto odpuścić i nie rozpraszać się, aby nie zapomnieć jak wyglądały zebrane przez nas karty, by nie zostać zamienionym w kamień przez bazyliszka. Dobrze się nam grało w wariancie dwuosobowym, ale w większej liczbie osób, karty znikają szybciej ze stołu i trzeba się postarać, abyśmy nie zostali na szarym końcu z ilością odwiedzonych komnat.

Polecamy Bazyliszka ze względu na dużą dawkę rozrywki oraz na ćwiczenie zapamiętywania. Jest to dobry tytuł dla dzieci, a zagorzali planszówkowicze nie powstydzą się wyciągnąć tej gry jako ciekawy filler. Nie można zapomnieć, że pudełko będzie dobrze wyglądało na półce razem z innymi tytułami z serii Legendy Polskie. My jesteśmy z Bazyliszka bardzo zadowoleni i zdecydowanie czekamy na kolejne gry z tej serii.


I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5,5/6
III.
Oprawa graficzna
5,5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5,5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa:5,33
Nazwa: Bazyliszek
Wydawnictwo: Granna
Rok wydania: 2018
Sugerowana cena: 35zł
Dziękujemy wydawnictwu Granna za przysłanie gry do recenzji
Granna

Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels