f Legendy Polskie na planszy część II - recenzja gry Pan Twardowski ~ Sterta Gier

17 maj 2018

Legendy Polskie na planszy część II - recenzja gry Pan Twardowski

Całkiem niedawno recenzowaliśmy pierwszą grę z serii Legendy Polskie - Bazyliszek. Dziś na nasz warsztat trafia druga i mamy nadzieję, że nie ostatnia gra z tej serii - Pan Twardowski. Jak zatem sprawdzają się legendy przeniesione na planszę? Sprawdźcie sami!

Pan Twardowski wydawnictwa Granna to dedukcyjna gra pamięciowa, dla 2-6 graczy w wieku 6+. Grający wcielają się w rolę diabłów i próbują odnaleźć głównego bohatera, który ukrywa się przed nimi w karczmie Rzym, przybierając co rusz to inną postać. Z upływem czasu, gracze będą zbierać wskazówki dotyczące wyglądu Pana Twardowskiego, aby mogli odgadnąć jego prawdziwą tożsamość.

W pudełku tych samych rozmiarów co Bazyliszek znajdziemy ciekawą zawartość. Zaczynając od instrukcji, w której możemy się zapoznać z legendą o Panu Twardowskim, przez 16 dwustronnych kafelków karczmy, 6 kart wskazówek o wyglądzie, 6 kart portretów, klepsydrę oraz piekielne maski na oczy. Te ostatnie zrobiły sporą furorę w naszym gronie. Służą one do zakrywania oczu podczas rozgrywki, aby gracze nie podglądali, jak zmienia się karczma. Ale o tym za chwilę. Maski są niezwykle barwne i kolorowe, jednocześnie zachowując przy tym pewną złowrogość diabła. Tylko czemu jest ich tylko 4 skoro gra jest aż dla sześciu osób?

Zasady gry są bardzo proste i da się je wytłumaczyć w minutę. Celem gry jest odgadnięcie tożsamości Twardowskiego. Po przygotowaniu gry i wybraniu pierwszego gracza rozpoczynamy nasze poszukiwania. Wszyscy uczestnicy gry powinni najpierw uważnie przyjrzeć się obrazowi karczmy, aby zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Gdy już to uczynią, gracz rozpoczynający prosi wszystkich pozostałych, by nałożyli swoje maski na oczy, a następnie wybiera jeden kafelek karczmy i odwraca go na drugą stronę. Następnie - na trzy cztery - prosi wszystkich o zdjęcie masek. Teraz gracze, którzy mieli zasłonięte oczy, próbują jak najszybciej wskazać obrócony kafelek. Osoba, która jako pierwsza poprawnie wskaże odwrócony kafelek ma prawo podejrzeć (tylko dla siebie) jedną kartę wskazówki. Jeśli gracz ten wskazał błędny kafelek, szansę na odgadnięcie mają pozostali. Następuje kolejna tura i kolejny gracz robi "podmiankę" w karczmie. Gra toczy się do momentu, aż któryś z graczy stwierdzi, że ma już wystarczającą ilość wskazówek, by rozpoznać mistrza Twardowskiego. Wygrywa osoba, której uda się jako pierwszej poprawnie go zidentyfikować.

Pan Twardowski to gra jednocześnie prosta, ale i wymagająca. Jest to kolejny tytuł, przy którym dobrze bawić się przy niej będą zarówno dzieci jak i dorośli. Młodszym sprawią frajdę wspomniane wcześniej maski diabłów oraz zabawa w małych detektywów, gdy będą zbierały wskazówki. Podczas rozgrywek będą ćwiczyły swoją pamięć, dedukcję oraz pracę pod presją czasu. To na czasie im będzie zależało, aby jak najszybciej zdobyć wszystkie wskazówki. Szybki czas gry to na pewno zaleta tego tytułu i będzie to głównym czynnikiem do rozegrania kolejnej i kolejnej partii.

Gra jest bardzo ładnie wydana, a wszystkie elementy są przygotowane na rozgrywki z dziećmi. Jak i w Bazyliszku utrzymana jest bajkowo - komiksowa stylistyka, która spodoba się młodszym. Sądzimy, że najlepiej grać w gronie czteroosobowym. We dwójkę gra jest przewidywalna i rywalizuje się łeb w łeb, aż któryś z graczy popełni pierwszy błąd. W piątkę i więcej jest już zwyczajnie ciasno przy stole i gdy emocje sięgają zenitu, aby pierwszemu dojrzeć zmianę w karczmie, czasem może dojść do przepychania rąk nad stołem. A to tylko dlatego, że "to ja pierwszy pokazałem ten kafelek!" No i brakuje większej ilości opasek na oczy w pudełku.

Pan Twardowski to druga gra z serii Legendy Polskie wydawnictwa Granna. Gratulujemy autorom i wydawnictwu za chęć, pomysł i wykonanie. Bardzo udanie i ciekawie połączyli nasze rodzime legendy z mechanikami gier planszowych. Bo czyż nie idealnie pasuje zapamiętywanie i odnajdywanie lustrzanych odbić na kartach w Bazyliszku, którego dało się pokonać jego własnym odbiciem w lustrze? A jak trafnie wymyślono pościg i poszukiwania mistrza Twardowskiego, który dzięki nabytym magicznym mocom potrafi przybierać różne postaci. Zdecydowanie czekamy na kolejne odsłony Legend Polskich. Może tym razem jakaś gra kooperacyjna, w której gracze przeciwstawiają się olbrzymiej ropusze, która siała zniszczenie w miejscowości dzisiaj znanej jako Kamień Pomorski? W końcu rodzimych legend jest niemało.

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5,5/6
III.
Oprawa graficzna
5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
4,56
VI.
Grywalność na więcej osób
5/6

Ocena Końcowa:5
Nazwa: Pan Twardowski
Wydawnictwo: Granna
Rok: 2018
Sugerowana cena: 35zł
Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazanie gry do recenzji
Granna


Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels