31 lip 2015

Powal mur Hadriana! - recenzja gry Rzymianie do domu

Rzymianie do domu! – to kolejna gra z serii Trefl Joker Line, która wprowadza nas w czasy wojny pomiędzy Rzymianami a Kaledończykami. Czy zdołacie zburzyć mur Hadriana?

Kolejna karciana gra od wydawnictwa Trefl przenosi nas do roku 122, gdy zbudowany został słynny mur Hadriana (ówczesny ważny punkt zwiedzania Szkocji), który dzielił Wielką Brytanię na pół. Wcielamy się w rolę Kaledończyków, którzy niezadowoleni z powstania tej budowli postanawiają ją zburzyćażdemu z graczy przypada jeden klan ówczesnych Szkotów, którzy nie potrafią się porozumieć – wszyscy atakują fortece na własną rękę. Zadaniem gracza jest zdobycie największej ilości fortów lub zdobycie trzech FortHecy (o czym napiszę później). 

Zasady gry są bardziej zrozumiałe, gdy zasiadamy do stołu, niż gdy czytamy instrukcję – co nie oznacza, że jest ona źle napisana. Wręcz przeciwnie – reguły są opisane bardzo dokładnie, każda karta została scharakteryzowana bardzo szczegółowo, co rozwiewa wszelkie wątpliwości, które mogą powstać w trakcie rozgrywki.


W grze występuje 18 fortów, a niektóre z nich mają specjalne własności. Karty z wojownikami również okraszone są opisem specjalnych zdolności każdego z naszych rycerzy. Na początku gry rozkładamy losowo 6 fortów, a następnie je odkrywamy. Talia wojowników składa się z 9 kart, z których na początku odrzucamy losowo dwie, a z pozostałych 7 wybieramy 6, którymi będziemy walczyć o forty. 
Każdy z naszych wojowników ma swoją siłę oraz specjalną zdolność. Grę rozpoczynamy od rozplanowania naszych 6 kart i położeniu ich nad fortami. Jeden wojownik może atakować jeden fort. Karty kładziemy zakryte tak, aby nasz przeciwnik nie widział, co położyliśmy. W kolejnym ruchu odkrywamy karty przy pierwszym forcie. Karta z wyższą wartością siły wygrywa i zdobywa fort. Gracz, który wygrał turę, musi również zabrać swoją kartę wojownika (chyba, że specjalne zdolności fortu/wojownika mówią inaczej), a gracz, który przegrał, zostawia swojego Kaledończyka, który będzie wspierał atak następnego fortu.
 
Cała gra składa się z 3 rund, które wyglądają tak samo jak ta opisana powyżej. Są dwie drogi do wygranej. Każdy fort ma swoją wartość punktową, które zaczynają się od -3, a kończą na 8. Może Was dziwić, że da się zdobyć ujemną wartość, ale jest to jedna z dróg do zwycięstwa, gdyż zdobywając 3 FortHece (forty z ujemną wartością; jest ich 4 w tali fortów) kończymy grę na pierwszym miejscu. Druga droga to zakończenie trzeciej rundy z największą sumą punktów przedstawioną na kartach fortów. 

Wbrew zawiłemu opisowi, gra jest bardzo prosta. Co więcej – znajduje się ona w małym pudełeczku, więc staje się bardzo mobilna. Łatwo zabrać ją pod namiot czy na wyjazd nad morze. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu niż gra wydana w tej samej serii – Ranczo Party (zapraszam do sprawdzenia recenzji TUTAJ). Warto również wspomnieć, że w Rzymianie do domu! można grać nawet samemu.

Po pierwszym obejrzeniu gry skojarzyła mi się ona z dzielnymi Galami, którzy wojowali z Juliuszem Cezarem. Gra okraszona jest świetnymi, zabawnymi obrazkami, dzięki którym możemy poczuć odpowiedni klimat. Gra się dobrze, szybko, a wykonanie kart stoi na bardzo wysokim poziomie. Grę polecam wszystkim, którzy lubią gry szybkie, ale wymagające obrania pewnej taktyki. 


Ciekawostka dla fanów Gry o Tron: George R.R. Martin przyznał, że wał Hadriana był dla niego motywacją do stworzenia Muru występującego w Pieśni Lodu i Ognia.


Nazwa: Rzymianie do domu!

Wydawca: Trefl Joker Line

Wydanie: pierwsze
Rok: 2015

Sugerowana cena: 35zł

Ocena: 8,5/10
Za grę dziękuje wydawnictwu Trefl Joker Line
http://www.trefl.com/



Co o grze sądzą inni? Sprawdź na:
Rodzinna rozrywka 24/7
Kostki zostały rzucone
Share:

Powal mur Hadriana! - recenzja gry Rzymianie do domu

Rzymianie do domu! – to kolejna gra z serii Trefl Joker Line, która wprowadza nas w czasy wojny pomiędzy Rzymianami a Kaledończykami. Czy zdołacie zburzyć mur Hadriana?

Kolejna karciana gra od wydawnictwa Trefl przenosi nas do roku 122, gdy zbudowany został słynny mur Hadriana (ówczesny ważny punkt zwiedzania Szkocji), który dzielił Wielką Brytanię na pół. Wcielamy się w rolę Kaledończyków, którzy niezadowoleni z powstania tej budowli postanawiają ją zburzyćażdemu z graczy przypada jeden klan ówczesnych Szkotów, którzy nie potrafią się porozumieć – wszyscy atakują fortece na własną rękę. Zadaniem gracza jest zdobycie największej ilości fortów lub zdobycie trzech FortHecy (o czym napiszę później). 

Zasady gry są bardziej zrozumiałe, gdy zasiadamy do stołu, niż gdy czytamy instrukcję – co nie oznacza, że jest ona źle napisana. Wręcz przeciwnie – reguły są opisane bardzo dokładnie, każda karta została scharakteryzowana bardzo szczegółowo, co rozwiewa wszelkie wątpliwości, które mogą powstać w trakcie rozgrywki.


W grze występuje 18 fortów, a niektóre z nich mają specjalne własności. Karty z wojownikami również okraszone są opisem specjalnych zdolności każdego z naszych rycerzy. Na początku gry rozkładamy losowo 6 fortów, a następnie je odkrywamy. Talia wojowników składa się z 9 kart, z których na początku odrzucamy losowo dwie, a z pozostałych 7 wybieramy 6, którymi będziemy walczyć o forty. 
Każdy z naszych wojowników ma swoją siłę oraz specjalną zdolność. Grę rozpoczynamy od rozplanowania naszych 6 kart i położeniu ich nad fortami. Jeden wojownik może atakować jeden fort. Karty kładziemy zakryte tak, aby nasz przeciwnik nie widział, co położyliśmy. W kolejnym ruchu odkrywamy karty przy pierwszym forcie. Karta z wyższą wartością siły wygrywa i zdobywa fort. Gracz, który wygrał turę, musi również zabrać swoją kartę wojownika (chyba, że specjalne zdolności fortu/wojownika mówią inaczej), a gracz, który przegrał, zostawia swojego Kaledończyka, który będzie wspierał atak następnego fortu.
 
Cała gra składa się z 3 rund, które wyglądają tak samo jak ta opisana powyżej. Są dwie drogi do wygranej. Każdy fort ma swoją wartość punktową, które zaczynają się od -3, a kończą na 8. Może Was dziwić, że da się zdobyć ujemną wartość, ale jest to jedna z dróg do zwycięstwa, gdyż zdobywając 3 FortHece (forty z ujemną wartością; jest ich 4 w tali fortów) kończymy grę na pierwszym miejscu. Druga droga to zakończenie trzeciej rundy z największą sumą punktów przedstawioną na kartach fortów. 

Wbrew zawiłemu opisowi, gra jest bardzo prosta. Co więcej – znajduje się ona w małym pudełeczku, więc staje się bardzo mobilna. Łatwo zabrać ją pod namiot czy na wyjazd nad morze. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu niż gra wydana w tej samej serii – Ranczo Party (zapraszam do sprawdzenia recenzji TUTAJ). Warto również wspomnieć, że w Rzymianie do domu! można grać nawet samemu.

Po pierwszym obejrzeniu gry skojarzyła mi się ona z dzielnymi Galami, którzy wojowali z Juliuszem Cezarem. Gra okraszona jest świetnymi, zabawnymi obrazkami, dzięki którym możemy poczuć odpowiedni klimat. Gra się dobrze, szybko, a wykonanie kart stoi na bardzo wysokim poziomie. Grę polecam wszystkim, którzy lubią gry szybkie, ale wymagające obrania pewnej taktyki. 


Ciekawostka dla fanów Gry o Tron: George R.R. Martin przyznał, że wał Hadriana był dla niego motywacją do stworzenia Muru występującego w Pieśni Lodu i Ognia.


Nazwa: Rzymianie do domu!

Wydawca: Trefl Joker Line

Wydanie: pierwsze
Rok: 2015

Sugerowana cena: 35zł

Ocena: 8,5/10
Za grę dziękuje wydawnictwu Trefl Joker Line
http://www.trefl.com/



Co o grze sądzą inni? Sprawdź na:
Rodzinna rozrywka 24/7
Kostki zostały rzucone
Share:

28 lip 2015

Zabierz swój balon! - recenzja gry Ranczo Party


Ranczo Party – pełna humoru układanka od wydawnictwa Trefl. Zwierzaki wyruszają na urodziny psa Pikusia, a niektóre z nich są bardziej przygotowane do zabawy. Dołączycie do gry?

Logiczna układanka, która uczy myślenia i planowania to najlepsze określenie dla gry Ranczo Party. Kolorowe obrazki zwierząt na pewno przyciągają wzrok, a prostota zasad zachęca do wypróbowania gry. Jeśli już zacząłem o zasadach to wyjaśnię, o co chodzi w tej grze.

Reguły gry są bardzo proste, a instrukcja bardzo dobrze je opisuje. Talia składa się z 49 kart – na początku rozgrywki każdy z graczy otrzymuje ich 7. Jedną kartę kładzie się odkrytą na środku stołu. Grę zaczyna osoba zasiadająca po lewej stronie najmłodszego gracza. 
W swojej turze każdy dobiera jedną kartę na rękę, a następnie musi wyłożyć jedną z posiadanych kart na stół według pewnych zasad. Mianowicie, możemy dołożyć kartę z wartością o jeden większą lub mniejszą od tej/tych, które już leżą na stole lub kartę o tej samej wartości. W pierwszym przypadku dokładamy karty obok siebie, a w drugim jedna nad/pod drugą.

Punkty zdobywane są za ułożenie pełnego wiersza lub kolumny, za co otrzymujemy jeden żeton. Można zdobyć również dodatkowe punkty za każdy balonik, który znajduje się na karcie w wierszu/kolumnie, którą właśnie ułożyliśmy.

Jak widać zasady są proste i zrozumiałe, a czas gry to około 10-15 minut. Dużą zaletą tego tytułu jest małe, poręczne pudełko, dzięki któremu grę można zabrać w podróż. Kolorowe obrazki ze śmiesznymi zwierzakami zdecydowanie przyciągają wzrok młodszych graczy. Na pudełku jest napisane, że gra przeznaczona jest dla osób od 8 roku życia, co moim zdaniem jest przesadzone. W tę produkcję mogą grać wszystkie dzieci, które nauczyły się już liczyć, więc można zakres zmniejszyć co najmniej o 2 lata.

Minusem tej gry jest duża losowość, a własna taktyka ma dopiero znaczenie, gdy kończą się karty w talii. Dodatkowo zwycięstwo w dużej mierze zależy od tego, kto zacznie zdobywać punkty. Grając kilkanaście razy doszliśmy do konkluzji, że gracz rozpoczynający punktację zawsze kończy grę z największą ilością żetonów punktów.

Grało mi się bardzo przyjemnie, a krótki czas rozgrywki to zdecydowany plus tej gry. Bardzo polecam ją dzieciom i rodzicom, ponieważ gra bardziej nadaje się na rodzinne wieczory niż na spotkanie z maniakami gier planszowych i karcianych.


Nazwa: Ranczo Party

Wydawca: Trefl Joker Line

Wydanie: drugie
Rok: 2015

Sugerowana cena: 35zł

Ocena: 7,5/10
Za grę dziękuje wydawnictwu Trefl Joker Line
http://www.trefl.com/


Co o grze sądzą inni? Sprawdź na:
Share:

Zabierz swój balon! - recenzja gry Ranczo Party


Ranczo Party – pełna humoru układanka od wydawnictwa Trefl. Zwierzaki wyruszają na urodziny psa Pikusia, a niektóre z nich są bardziej przygotowane do zabawy. Dołączycie do gry?

Logiczna układanka, która uczy myślenia i planowania to najlepsze określenie dla gry Ranczo Party. Kolorowe obrazki zwierząt na pewno przyciągają wzrok, a prostota zasad zachęca do wypróbowania gry. Jeśli już zacząłem o zasadach to wyjaśnię, o co chodzi w tej grze.

Reguły gry są bardzo proste, a instrukcja bardzo dobrze je opisuje. Talia składa się z 49 kart – na początku rozgrywki każdy z graczy otrzymuje ich 7. Jedną kartę kładzie się odkrytą na środku stołu. Grę zaczyna osoba zasiadająca po lewej stronie najmłodszego gracza. 
W swojej turze każdy dobiera jedną kartę na rękę, a następnie musi wyłożyć jedną z posiadanych kart na stół według pewnych zasad. Mianowicie, możemy dołożyć kartę z wartością o jeden większą lub mniejszą od tej/tych, które już leżą na stole lub kartę o tej samej wartości. W pierwszym przypadku dokładamy karty obok siebie, a w drugim jedna nad/pod drugą.

Punkty zdobywane są za ułożenie pełnego wiersza lub kolumny, za co otrzymujemy jeden żeton. Można zdobyć również dodatkowe punkty za każdy balonik, który znajduje się na karcie w wierszu/kolumnie, którą właśnie ułożyliśmy.

Jak widać zasady są proste i zrozumiałe, a czas gry to około 10-15 minut. Dużą zaletą tego tytułu jest małe, poręczne pudełko, dzięki któremu grę można zabrać w podróż. Kolorowe obrazki ze śmiesznymi zwierzakami zdecydowanie przyciągają wzrok młodszych graczy. Na pudełku jest napisane, że gra przeznaczona jest dla osób od 8 roku życia, co moim zdaniem jest przesadzone. W tę produkcję mogą grać wszystkie dzieci, które nauczyły się już liczyć, więc można zakres zmniejszyć co najmniej o 2 lata.

Minusem tej gry jest duża losowość, a własna taktyka ma dopiero znaczenie, gdy kończą się karty w talii. Dodatkowo zwycięstwo w dużej mierze zależy od tego, kto zacznie zdobywać punkty. Grając kilkanaście razy doszliśmy do konkluzji, że gracz rozpoczynający punktację zawsze kończy grę z największą ilością żetonów punktów.

Grało mi się bardzo przyjemnie, a krótki czas rozgrywki to zdecydowany plus tej gry. Bardzo polecam ją dzieciom i rodzicom, ponieważ gra bardziej nadaje się na rodzinne wieczory niż na spotkanie z maniakami gier planszowych i karcianych.


Nazwa: Ranczo Party

Wydawca: Trefl Joker Line

Wydanie: drugie
Rok: 2015

Sugerowana cena: 35zł

Ocena: 7,5/10
Za grę dziękuje wydawnictwu Trefl Joker Line
http://www.trefl.com/


Co o grze sądzą inni? Sprawdź na:
Share:

23 lip 2015

Zbuduj swój wieżowiec! - recenzja gry Drapacze Chmur

Wspominałem ostatnio o serii gier „Dobra gra w dobrej cenie” wydawanej przez Egmont. W moje ręce wpadł kolejny tytuł wydany pod tym szyldem, mianowicie: Drapacze Chmur.

Drapacze Chmur to produkcja polskiego autora Łukasza Woźniaka, który jest również odpowiedzialny za poprzednią grę, którą recenzowałem – Co słychać na farmie. Tym razem przeniesiemy się na plac budowy, gdzie będziemy mieli okazję zmierzyć się z innymi budowlańcami.

W pudełku z grą znajdziemy 26 dwustronnych kafelków i instrukcję. Zasady gry są proste i bardzo łatwo przyswajalne, co czyni produkcję dobrą dla graczy w każdym wieku. Naszym zadaniem jest zbudować najwyższy wieżowiec, trzymając się jednak pewnych konkretnych reguł, to jest:

- pierwszy kafelek dokładany do podstawy może mieć dowolną liczbę okien,
- każdy kolejny kafelek musi mieć o jedno okno mniej niż poprzedni,
- można używać tylko jednej ręki i trzymać w niej tylko jeden kafelek,
- po wzięciu kafelka można go dołożyć do wieżowca lub odłożyć z powrotem na stół,
- kafelki muszą być ustawiane w jednej linii i po kolei,
- raz położonego kafelka nie można już przestawić ani odrzucić.

Gdy któryś z graczy umieści kafelek z jednym oknem na swoim wieżowcu, odlicza on do 5, a następnie wszyscy sprawdzają, czy powyższe zasady są zachowane. Jeżeli tak, podliczamy wszystkie kafelki i ten, kto ma najwięcej – wygrywa.

Gra zdecydowanie uczy dzieci matematyki i spostrzegawczości. Wyszukiwanie w stosie kafelków z odpowiednią ilością okien, nutka rywalizacji, szybkie rozgrywki to plusy tej produkcji. Plusem jest również wykonanie, gdyż mocny, twardy karton sprawia, że gra posłuży nam na długi okres czasu.

Cena gry także jest zachęca, gdyż jest to jedyne 20zł. Często wydajemy takie pieniądze na głupoty, a tutaj w tej cenie możemy dostać grę, która posłuży nam bardzo długo. Polecam dzieciom, rodzicom i wszystkim zapalonym budowlańcom!



Nazwa: Drapacze Chmur

Wydawca: Egmont

Wydanie: pierwsze
Rok: 2015

Sugerowana cena: 18,90zł

Ocena: 8/10
Za grę dziękuje wydawnictwu EGMONT
Share:

Zbuduj swój wieżowiec! - recenzja gry Drapacze Chmur

Wspominałem ostatnio o serii gier „Dobra gra w dobrej cenie” wydawanej przez Egmont. W moje ręce wpadł kolejny tytuł wydany pod tym szyldem, mianowicie: Drapacze Chmur.

Drapacze Chmur to produkcja polskiego autora Łukasza Woźniaka, który jest również odpowiedzialny za poprzednią grę, którą recenzowałem – Co słychać na farmie. Tym razem przeniesiemy się na plac budowy, gdzie będziemy mieli okazję zmierzyć się z innymi budowlańcami.

W pudełku z grą znajdziemy 26 dwustronnych kafelków i instrukcję. Zasady gry są proste i bardzo łatwo przyswajalne, co czyni produkcję dobrą dla graczy w każdym wieku. Naszym zadaniem jest zbudować najwyższy wieżowiec, trzymając się jednak pewnych konkretnych reguł, to jest:

- pierwszy kafelek dokładany do podstawy może mieć dowolną liczbę okien,
- każdy kolejny kafelek musi mieć o jedno okno mniej niż poprzedni,
- można używać tylko jednej ręki i trzymać w niej tylko jeden kafelek,
- po wzięciu kafelka można go dołożyć do wieżowca lub odłożyć z powrotem na stół,
- kafelki muszą być ustawiane w jednej linii i po kolei,
- raz położonego kafelka nie można już przestawić ani odrzucić.

Gdy któryś z graczy umieści kafelek z jednym oknem na swoim wieżowcu, odlicza on do 5, a następnie wszyscy sprawdzają, czy powyższe zasady są zachowane. Jeżeli tak, podliczamy wszystkie kafelki i ten, kto ma najwięcej – wygrywa.

Gra zdecydowanie uczy dzieci matematyki i spostrzegawczości. Wyszukiwanie w stosie kafelków z odpowiednią ilością okien, nutka rywalizacji, szybkie rozgrywki to plusy tej produkcji. Plusem jest również wykonanie, gdyż mocny, twardy karton sprawia, że gra posłuży nam na długi okres czasu.

Cena gry także jest zachęca, gdyż jest to jedyne 20zł. Często wydajemy takie pieniądze na głupoty, a tutaj w tej cenie możemy dostać grę, która posłuży nam bardzo długo. Polecam dzieciom, rodzicom i wszystkim zapalonym budowlańcom!



Nazwa: Drapacze Chmur

Wydawca: Egmont

Wydanie: pierwsze
Rok: 2015

Sugerowana cena: 18,90zł

Ocena: 8/10
Za grę dziękuje wydawnictwu EGMONT
Share:

20 lip 2015

Co słychać na farmie? - recenzja gry


 „Dobra gra w dobrej cenie” to seria gier dla dzieci, wydawanych przez Egmont. Twórcami są tylko polscy autorzy, cena to około 20zł. Do tej serii dołączył niedawno tytuł Co słychać na farmie.


 Co słychać na farmie  to połączenie matematyki, spostrzegawczości i umiejętnego wydawania odgłosów zwierząt. W opakowaniu gry Co słychać na farmie znajdziemy 24 dwustronne karty z obrazkami różnych zwierząt.
Rzucamy kostką i odwracamy kartę. Szukamy obrazków zwierzęcia, który na planszy pojawia się tyle razy, ile wskazuje cyfra na kostce. Kto pierwszy wyda odgłos taki sam jak owe zwierzę, ten zdobywa kartę. Wygrywa gracz, który ma najwięcej kart po zakończonej rozgrywce.


Gra rodzinna, prosta, skierowana głównie do dzieci, choć rodzice też będą mieli przy niej ubaw, grając ze swoimi pociechami. Wydawanie odgłosów różnych zwierząt (ściąga jest w instrukcji) zapewne wprawi wszystkich w dobry nastrój. Dzieci będą mogły nauczyć się spostrzegawczości i szybkiego liczenia poprzez zabawę.

Polecam tę grę wszystkim dzieciom i rodzicom, gdyż za małe pieniądze możemy sprawić naszym pociechom bardzo fajną rozrywkę, która dodatkowo niesie ze sobą walory edukacyjne.  Mała, poręczna, idealna, żeby zabrać ją podróż. Zachęcam!


Nazwa: Co słychać na farmie?

Wydawca: Egmont

Wydanie: pierwsze

Rok: 2015

Sugerowana cena: 18,90zł

Ocena: 8/10

Za grę dziękuje wydawnictwu EGMONT



Share:

Co słychać na farmie? - recenzja gry


 „Dobra gra w dobrej cenie” to seria gier dla dzieci, wydawanych przez Egmont. Twórcami są tylko polscy autorzy, cena to około 20zł. Do tej serii dołączył niedawno tytuł Co słychać na farmie.


 Co słychać na farmie  to połączenie matematyki, spostrzegawczości i umiejętnego wydawania odgłosów zwierząt. W opakowaniu gry Co słychać na farmie znajdziemy 24 dwustronne karty z obrazkami różnych zwierząt.
Rzucamy kostką i odwracamy kartę. Szukamy obrazków zwierzęcia, który na planszy pojawia się tyle razy, ile wskazuje cyfra na kostce. Kto pierwszy wyda odgłos taki sam jak owe zwierzę, ten zdobywa kartę. Wygrywa gracz, który ma najwięcej kart po zakończonej rozgrywce.


Gra rodzinna, prosta, skierowana głównie do dzieci, choć rodzice też będą mieli przy niej ubaw, grając ze swoimi pociechami. Wydawanie odgłosów różnych zwierząt (ściąga jest w instrukcji) zapewne wprawi wszystkich w dobry nastrój. Dzieci będą mogły nauczyć się spostrzegawczości i szybkiego liczenia poprzez zabawę.

Polecam tę grę wszystkim dzieciom i rodzicom, gdyż za małe pieniądze możemy sprawić naszym pociechom bardzo fajną rozrywkę, która dodatkowo niesie ze sobą walory edukacyjne.  Mała, poręczna, idealna, żeby zabrać ją podróż. Zachęcam!


Nazwa: Co słychać na farmie?

Wydawca: Egmont

Wydanie: pierwsze

Rok: 2015

Sugerowana cena: 18,90zł

Ocena: 8/10

Za grę dziękuje wydawnictwu EGMONT



Share:

16 lip 2015

200 polubień - konkurs 2

Obiecywałem Wam dwa konkursy z okazji 200 polubień fanpage Sterty Gier, zatem wywiązuję się z obietnicy!

Przed Wami drugi konkurs. Wydawnictwo EGMONT, które współpracuje ze mną od bardzo długiego czasu, przekazało mi 3 egzemplarze gry Rycerze i zamki, które będziecie mogli wygrać w tym konkursie.

Aby wziąć udział w konkursie i mieć możliwość wygrania gry należy odpowiedzieć na następujące pytanie konkursowe:

Jeśli mógłbyś stworzyć grę to jaki temat by ona poruszała i dlaczego?

REGULAMIN KONKURSU:

  1. Organizatorem konkursu jest blog Sterta Gier.
  2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Egmont.
  3. Konkurs trwa od 16.07.2015 do 29.07.2015 do godziny 18:00.
  4. Nagrodami w konkursie są gry Zamki i rycerze.
Zasady konkursu:
  1. Z nadesłanych odpowiedzi wyłonione zostaną trzy, naszym zdaniem najlepsze, a każdy z ich autorów otrzyma jeden egzemplarz gry.
  2. Wymogiem udziału w konkursie jest posiadanie konta na portalu Facebook oraz bycie fanem Sterty Gier na tym portalu.
  3. Odpowiedzi podawać należy w komentarzach, pod postem konkursowym na stronie Sterta Gier. W odpowiedzi proszę również podać swój adres e-mail, aby ułatwić późniejszy kontakt. Dodatkowo proszę dopisać pod jaką nazwą na portalu Facebook został polubiony profil.
  4. Warunkiem odbycia się konkursu jest przynajmniej 10 zgłoszeń.
  5. Zwycięzcy zostaną poinformowani mailowo oraz ich imię i nazwisko lub pseudonim zostaną podane na profilu Facebook
  6. Wzięcie udziału w konkursie wiąże się z akceptacją wykorzystania danych (imię i nazwisko, bądź pseudonim) przez organizatora konkursu.
  7. Jeżeli po 5 dniach po ogłoszeniu wyników, zwycięzca nie prześle swoich danych do wysyłki to pierwszą nagrodę otrzyma osoba z drugiego miejsca, a drugie miejsce zostanie wylosowane ponownie.
  8. Nagrody można odebrać osobiście w Katowicach. Będzie również prowadzona wysyłka pocztą polską na terenie Rzeczpospolitej Polskiej
  9. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu. 

 www.krainaplanszowek.pl


Share:

My na Facebooku

Labels

Blog Archive