15 lip 2015

200 polubień fanpage! - konkurs

Z okazji 200 polubień na facebooku mam dla Was dwa konkursy! Jeden znajdziecie poniżej, a drugi już niebawem pojawi się na stronie.



W konkursie do wygrania są gry od wydawnictwa Artifex Mundi. Moją opinię na temat ich gier możecie przeczytać tutaj.

Pytanie konkursowe:

Przy jakich grach spędzacie swój wolny czas w wakacje i dlaczego?


REGULAMIN KONKURSU:

  1. Organizatorem konkursu jest blog Sterta Gier.
  2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Artifex Mundi.
  3. Konkurs trwa od 15.07.2015 do 29.07.2015 do godziny 18:00.
  4. Nagrodami w konkursie są:
    1. 1 miejsce: dwie gry do wybory spośród: Enigmatis, Enigmatis 2, Grim Legends, Grim Legends 2, 9 Clues
    2. 2 miejsce: dwie gry do wyboru spośród pozostałych 3.
    3. 3 miejsce: ostatnia gra
Zasady konkursu:
  1. Nagrody będą przyznawane za odpowiedzi, które trafią w moje serce. Im bardziej wartościowa treść tym większa szansa na wygraną.
  2. Wymogiem udziału w konkursie jest posiadanie konta na portalu Facebook oraz bycie fanem Sterty Gier na tym portalu.
  3. Odpowiedzi podawać należy w komentarzach, pod postem konkursowym na stronie Sterta Gier. W odpowiedzi proszę również podać swój adres e-mail, aby ułatwić późniejszy kontakt. Dodatkowo proszę dopisać pod jaką nazwą na portalu Facebook został polubiony profil.
  4. Warunkiem odbycia się konkursu jest przynajmniej 10 zgłoszeń.
  5. Zwycięzcy zostaną poinformowani mailowo oraz ich imię i nazwisko lub pseudonim zostaną podane na profilu Facebook
  6. Wzięcie udziału w konkursie wiąże się z akceptacją wykorzystania danych (imię i nazwisko, bądź pseudonim) przez organizatora konkursu.
  7. Jeżeli po 5 dniach po ogłoszeniu wyników, zwycięzca nie prześle swoich danych do wysyłki to pierwszą nagrodę otrzyma osoba z drugiego miejsca, a drugie miejsce zostanie wylosowane ponownie.
  8. Nagrody można odebrać na platformie STEAM.
  9. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu.
Share:

13 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy zdecydowanie i nieodwołalnie rządzi u nas Eldritch Horror. Postawiliśmy sobie za główny punkt honoru pokonanie wszystkich przedwiecznych tylko w dwie osoby. Jeszcze dwa dni temu na pokonanie wciąż czekało dwóch morderczych przedwiecznych (Shub-Niggurath i Yig). Bez względu na ilość rozegranych partii wciąż nas pokonywali. Ale nie dawaliśmy za wygraną. Jesteśmy twardzi i w końcu ich kiedyś dopadniemy. Ale… Ale to było dwa dni temu i już nie jest prawdą. Wczoraj kupiliśmy najnowszy dodatek „Góry Szaleństwa” i gra opanowała nas na nowo. Dwóch nowych boskich przedwiecznych, którzy robią z nami co chcą, nowe karty, nowi badacze, nowa plansza…. Och  Płakaliśmy jak trzeba było iść spać. Nie ma wątpliwości, że najbliższy weekend będzie należał tylko i wyłącznie do Eldritcha. Nawet chyba jedzenie pójdzie w odstawkę ;) Tak więc teraz przedwieczni mają przewagę nad nami: 3 pokonanych, 4 do pokonania. Ale co z tego. I tak kocham tę grę.
    email: magdalena_mazurek@op.pl
    Profil na FB: Magdalena Mazurek

    OdpowiedzUsuń
  2. Poza codziennymi sesjami na komputerze i PlayStation 3 wakacje okazały się dla mnie idealnym momentem do nadrobienie mobilnych zaległości. Moje bazy tytułów na Amazonie, Google Play i Humble Bundle napęczniały przez ostatnie miesiące do takich rozmiarów, że teraz i na bezludnej wyspie, wyposażony jedynie w telefon z możliwością ich pobierania (pomijając absurdalność takiej opcji), miałbym zajęcie na kilka ładnych lat. I wcale nie przesadzam, bo jest tego grubo ponad dwieście. Promocje, wyprzedaże i paczki za dolara to zmora mojego portfela, bez dwóch zdań.
    A zatem powoli, krok za krokiem, zajmuje się właśnie Androidowymi kąskami. Dlaczego? Może dlatego, że w dużej mierze są to nieco prostsze, mniej wymagające produkcje. Mogę je odpalić mając nawet kilkanaście minut wolnego czasu, choć sprawdzają się i na kilkugodzinne posiedzenia. Dwa razy przemaglowałem Trouseheart (zabójczo grywalny hack-n-slash), przebijam się przez hidden objectowe przygodówki, strategie typu Braveland, które to wyraźnie inspirowało się serią HoMM oraz całą masą pożerających czas "kulek" (Frozen Free Fall, Candy Crush Saga etc.). Latem smakuje to wszystko po prostu wyśmienicie, nie wspominając już nawet o fakcie, że można się cieszyć grą na świeżym powietrzu i słoneczku ;) Przygodo, trwaj!

    e-mail: spokowap@gmail.com
    Profil na FB: Stacja Sto Słów

    Serdecznie pozdrawiam :)
    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja spędzam czas przy Agricoli bo jestem wielkim fanem tej gry i ma bardzo fajny klimat takie agrowczasy na planszy. polecam serdecznie zwłaszcza mieszczuchom:P
    mail: sarnecki.piotr@yahoo.com
    FB:piotr sarnecki

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe propozycje nagród :)
    Ja swój czas spędzam przy grze Neverwinter Online, ponieważ cały szkolny czas spędziłam na czytaniu wszystkich legend o Drizztcie Do'Urdenie i zapałałam niezwykłą miłością do świata Forgotten Realms, właśnie dzięki tej postaci. Chciałam na własne oczy zobaczyć świat z książek przeniesiony do świata ukochanych gier. I w zasadzie nie zawiodłam się, choć już nie jestem aż tak wielką fanką gier MMORPG to jednak neizwykle miło mi wejść, pochodzić chwilę odwiedzić parę inst zrobić jakieś daily, zdołować się skillem (czyt. jego brakiem) na pvp :)
    Drugim tytułem jest Heroes of The Storm, moba, w którą gram tylko i wyłącznie dla postaci. (Uwielbiam lore Warcrafta oraz opowieść SC, niestety w Diablo nie grałam).
    Trzecim tytułem jest nieszczęsny Wiedźmin, jak wiele fanów zachłysnęłam się wspaniałością tego tytułu i w trymiga przeszłam pierwsze dwie mapy ale... Ale jestem osobą, która musi mieć wszystko odhaczone od A do Z a na mapie Skellige, gdzie panują twardziele i wszędzie jest woda i generalnie pachnie wikingami, to mnie jakoś zniechęciło i teraz od czasu do czasu gram z nadzieją że w końcu przebrnę przez tą mapę by zobaczyć jak dalej potoczą się losy Wieśka.
    No to są trzy główne tytuły oczywiście :)
    Dodam na koniec że jeśli chodzi o realne gry, to gram w karty na śmiechowe zakłady po parędziesiąt groszy. Wyobraź sobie jak zbierze się grupka i każdy daje po 20 groszy. Niby gra dla tych grosików ale w gruncie rzeczy chodzi o to by się pośmiać i nacieszyć wygraną w postaci np złotówki :)
    Email: ZagiSama@gmail.com
    FB: Marina Michałowska

    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Wolny czas, niestety niewakacyjny, a urlopowy, bądź weekendowy spędzam zarówno na grach w wersji, już chyba można tak napisać, old schoolowej - czyli przy planszówkach, jak i cyfrowej, na konsoli. Od maja br., ogrywam swój prezent urodzinowy - Wiedźmina 3ciego, na konsoli ps4 - oczywiście jak w tym czasie nie przyjmuje zleceń na potwory fundatorka prezentu - moja dziewczyna -.-
    Wiedźmin to przygoda przednia, nie tylko dla fanów sandboxowych RPG, czy twórczości Andrzeja Sapkowskiego, ale dla każdego gracza, nawet niedzielnego - każdego kto potrafi docenić cyfrowe arcydzieło.

    A co jeśli zabraknie prądu? Wtedy, albo gry z komórki - mobilna wersja karcianej tabu lub milionerów, albo gry planszowe. Moje ulubione to Activity - połączenie kalambury pokazywanego i rysowanego wraz z opowiadaniem, oraz 5 sekund - wciągająca gra, w której trzeba mocno uważać, co ma się zamiar powiedzieć! :D Często ogrywane przy okazji rodzinnych spotkań i eventów.

    Gdyby nie przysłowie "kto gra w karty, ten ma łeb obdarty" to napisałbym jeszcze, że bardzo lubię kanastę :)

    Pozdrawiam,
    mail: macierzynskipawel@gmail.com
    fb: Paweł Macierzyński

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    Jako ojciec dwójki dzieci najczęściej spędzam czas przy rodzinnych grach planszowych. Ostatnio króluje u nas "Piratoons", gra polegająca na budowaniu statku pirackiego. Drugie miejsce zajmuje "Mumia. Wyścig w bandażach". Sporadycznie grywamy w dorosłym gronie w "Sigismundus Augustus, dei grazia rex poloniae" lub "First to fight", fantastyczne tytuły od Fabryki Gier Historycznych . Niestety moja żona ma odmienne priorytety i zamiast zakupić artykuły pierwszej potrzeby - jak komputer zdolny udźwignąć "Wiedźmina 3" - wydaje wszystkie pieniądze na takie bzdety jak rachunki za prąd albo buty dla dzieci. Tak więc niestety jeśli chodzi o gry komputerowe nie bardzo mam czym zagaić. Pozostaje mi po raz dziesiąty grać w pierwsze dwie części przygód Geralta.

    Pozdrawiam
    mail: wojtekk224@o2.pl
    FB: Wojtek Kowalski

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolny czas wakacyjny to dla mnie i mojej rodziny przede wszystkim zabawa i śmiech. A żeby była zabawa i śmiech, to muszą być gry typu rodzinno-imprezowego! Króluje u nas niezastąpiony Dixit, bo nasza wyobraźnia może wtedy działać na największych obrotach! Na drugim miejscu jest Time's Up, bo uwielbiamy opowiadać hasła, a później je pokazywać, a śmiechu przy tym jest niemało :) Gramy też w Banga, choć po małym incydencie nie robimy tego tak często. Otóż na wyjeździe, wieczorem deszczowego dnia, moja 12 letnia siostra namawiała wszystkich, żebyśmy zagrali z nią w tą grę. Chodziła chyba 40 minut, aż jej się udało. Zasiedliśmy do stołu, no i ja dostałam rolę szeryfa, więc zaczynałam. Miałam szczęście, bo dostałam kartę z nieograniczoną ilością Bangów, do tego pociąg kart i przybyły mi same bangi! No ale z jedyną osobą, którą mogłam dosięgnąć, była moja mała siostra, która jak się złożyło nie miała ani jednego pudła... Po 40 minutach namawiania na grę, zginęła w niej po 40 sekundach. Byłam podła, ale nie mogłam przegapić szansy! Tak więc Bang u nas również króluje, ale od tamtej chwili rzadziej :D

    Anna Gałaszewska
    galaszewska.a@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wakacje wyjazdowe to zdecydowanie pora dla małych rozmiarowo karcianek! Zawsze mam ze sobą NOXa, Sabotażystę i nieśmiertelne Fasolki! ;) Jak jest miejsce, zabieramy jeszcze Carcassonne, ale odkładamy na bok połowę dodatków. ;d Wakacyjne wieczory po pracy to długie sesje w naszym stałym gronie. Walczymy wtedy w Grze o Tron, szukamy Kuby w Listach z Whitechapel, ostatnio sprawdzamy, czym są gry hybrydowe i dorwaliśmy się do Roara. ;d Jednak, gdy w pracy stres, nie mamy siły na ludzi twarzą w twarz, idziemy trochę pomordować w Diablo III lub Dotę 2. Chyba, że już całkiem chcę się sama odciąć od reszty świata, znikam na wiele godzin w Skyrimie lub Wiedźminie i cieszę się światem (i martwymi potworami :P).

    profil na fb: Ola (Oż) Żywińska
    mail: ola@mofables.com

    OdpowiedzUsuń
  9. My spądzamy rodzinnie czas przy:
    a) "UFO Farmerze" (wydawnictwa Granna) bo lubimy działać na wyobraźnię dzieci (3 i 4 lata) i podróżować z nimi na niby w kosmiczne podróże po zwierzaki :) Podstawową zaletą gry jest rozwijanie u dziecka pamięci wzrokowej.
    b) Lubimy także grać w "Labirynt" (wydawnictwa Gabi) bo cały czas chłopaki próbują oszukiwać w drodze po skarb i czasami celowo wpadają duchy, pająki, czy też nietoperze :) Dodatkowo uczą się liczenia.
    c) Gramy również w "Boso albo w ostrogach" (wydawnictwa Granna) bo dzieci poznają dzięki tej grze liczby od 1 do 6 oraz różne osoby z różnych kultur. Uczą się przy tym kreatywności w tworzeniu postaci: głowa, szyja, tułów, stopy wcale nie muszą należeć do tej samej osoby :) Gramy z nimi
    d) "Bitwa morska" to gra dołączona razem z grą "labirynt". W trakcie gry przeciwnik stara się zatopić statki przeciwnika. W trakcie gry dziecko uczy się odliczania do 6 oraz orientacji przestrzennej: góra, dół, lewo, prawo, na skos.
    e) "Gęsi" oraz "Węże i drabiny" od Hasbro w wersji podróżnej. W obu grach uczą się dzieciaki zasad postępowania w grach planszowych. Bardzo dobra gra na pierwszy raz z dziećmi. Podstawowe zasady sprawiają, że jest to idealna propozycja dla rodziców którzy chcą zacząć z dziećmi wspólną przygodę o nazwie: rodzinne planszowanie :)
    f) "Super Farmer" (wydawnictwo Granna) to świetna zabawa dla dzieciaków i ich rodziców, nauka zwierząt oraz bardzo ważne w kwestiach matematycznych są wymiana zwierzaków na inne. Myślenie przyczynowo-skutkowe oraz rozwój funkcji poznawczych stworzonych w sumie przez wybitnego polskiego matematyka jakim był Karol Borsuk sprawiają, że jest to jedna chyba z "obowiązkowych" pozycji jakie powinny być w przedszkolach i szkolnych świetlicach :)
    g) "Głodne hipcie" wersja podróżna z kolei nie tyle planszówka co gra dla dwóch graczy starających się złapać jak najwięcej kulek aby go nakarmić. Gra uczy cierpliwości i wyczucia odpowiedniego momentu i mówię to nie tylko o dziecku ale i samym dorosłym :)

    Rafał Surynt
    email: rafalsurynt@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. My na wakacje poznajemy walory takich tytułów, które prezentujemy w naszej szkole wśród uczniów w ramach działania Szkolnego KLubu "Borsuk i Bóbr" oraz w trakcie imprez szkolnych:
    a) "Hej! To moja ryba" - dlaczego bo w najbardziej przyjazny i wesoły sposób uczy myślenia przestrzennego i strategicznego planowania
    b) "Geniusz" - gra autorstwa Reinera Knizia to gra którą obowiązkowo powinno się prezentować w ramach lekcji matematyki w szkołach podstawowych i nie tylko; uczy myślenia logicznego, planowania i współdziałania oraz przewidywania
    c) "Znaj znak" to gra edukacyjna, karciana uzupełniająca naukę historii poprzez naukę symboli narodowych, polskich, historycznych które powinny zapaść w pamięci naszej młodzieży na stałe jako te do których warto wracać i o których należy pamiętać
    d) "Reglamentacja" oraz "Kolejka" to gry które jak żadne inne tytuły mogą połączyć pokolenia. Rodzice i ich dzieci mogą wspólnie znaleźć się w czasach PRLu i walczyć na kartki i o zakupy :) Świetna nauka dla młodego pokolenia, że nie zawsze jest wszystkiego w brud i na wyciągnięcie ręki
    e) "Polak mały" - to pozycja która nie znajdzie lepszego odpowiednika, aż 5 scenariuszy gier wspomoagających w sposób unikatowy nauczyć treści polskiego hymnu narodoweg; pozycja którą można wykorzystywać w trakcie takich imprez szkolnych jak: święta majowe, czy też 11 listopada.
    f) "303" oraz "Lwów" - pozycje od Instytu Pamięci Narodowej które w sposób obrazkowo-planszowy w idealny sposób łączą naukę historii oraz zasad logicznego myślenia, przewidywania ruchów przeciwnika oraz dynamicznego działania

    Borsuk Bóbr
    email: borsukibobr@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywistym jest, że uwielbiam spędzać ciepłe letnie wieczory w gronie rodziny grając w grę Jeanga, zawsze chciałam ją mieć, ale nigdy nie wiedziałam na co się godzę, strach, stres ale również niesamowita zabawia. Drugą grą z którą lubie spędzać czas jest Magiczny Miecz, gram w nią z paroma kolegami, przy tej grze nie odpoczniesz, musisz uważać na każdy ruch przeciwnika, typowo nerdowska gra, ale jest bardzo dobrym odstępstwem od komputera
    Sylwia Kalytta
    sylwiakalyta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam,
    Niestety wakacje to dla mnie okres jak każdy inny: praca i żadnych pociech z życia:/. Ale jak już znajdę czas na granie to na stół trafia gra, która do tej pory zajmuje 1 miejsce w moim rankingu. Martwa Zima bo o niej właśnie mówię to gra niezbyt trudna ale wymagająca. Wymagającą, głównie dlatego, że podejmujemy w niej trudne decyzje, które podważają nasze człowieczeństwo. Temat przewodni jakim jest Zombie Apokalipsa jest moim ulubionym tematem i właśnie dlatego gra piastuje honorowe miejsce na regale. Dodatkowo, kto nie chciałby choć na chwilę przenieść się do świata zombie i spróbować przeżyć w tej chorej rzeczywistości. Polecam tytuł każdemu, nie tylko zaawansowanym graczom ale również osobom, które dopiero zaczynają przygodę z planszówkami.
    Jeżeli pomysł Wam się spodobał i uznacie, że jest on godny nagrody, najłatwiej znajdziecie mnie na facebooku:
    Tomasz Olo Olkiewicz
    lub na mail
    tomasz104o@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Swój wolny czas w wakacje, który przypada zazwyczaj w weekendy spędzam przy wielu różnych grach planszowych. Ostatnimi czasy na rozgrywkowym stole króluje Martwa Zima. Podczas upalnych dni lata ta gra świetnie sprawdza się jako ochłodzenie :) Klimat gry przenosi wszystkich graczy w mroczne, zimowe tereny opanowane przez zombie. Rozgrywka dostarcza wiele emocji, zwłaszcza gdy wśród graczy znajduje się zdrajca.
    Podczas wakacyjnych spotkań przy planszówkach nie może zabraknąć Kolejki. Wiadomo - skoro wakacje to muszą być podróże, wiec dlaczego nie mielibyśmy podróżować w czasie. Dzięki grze Kolejka możemy przenieść się do czasów PRL i razem z towarzyszami gry walczyć o trudno dostępne towary.
    Kolejną grą, której na pewno nie zabraknie w wakacyjne wieczory jest gra Dixit. Sprawdza się ona najlepiej wtedy, gdy mamy większą liczbę graczy. Grając w Dixit trzeba trochę wysilić swoje szare komórki, co w okresie wakacyjnym jest od czasu do czasu nawet wskazane :)
    E-mail: wojtek1996-96-96@o2.pl
    Nazwa z Facebooka: Wojciech Szymczak

    OdpowiedzUsuń

My na Facebooku

Labels

Blog Archive