f Chodź, pomaluj mój świat! - recenzja gry Sagrada ~ Sterta Gier

12 sty 2019

Chodź, pomaluj mój świat! - recenzja gry Sagrada

Gry planszowe w ostatnich latach rozrosły się w Polsce niesamowicie. Wielu nowych wydawców, jeszcze więcej nowych graczy. Nasze hobby coraz częściej jest regularnym graniem, a nie tylko sporadycznym - w niedzielę po obiedzie. W rozroście popularności gier planszowych duży udział mają gry z niskim progiem wejścia. I taką też grę opiszemy. Zapraszamy do przeczytania kilku słów o Sagradzie od Foxgames!

Sagrada to rodzinna gra planszowa dla 1-4 osób, przy której spędzimy około 45-60minut na jednej partii. Sagrada Familia to niedokończone dzieło wielkiego artysty – Antoniego Gaudiego. W grze planszowej będziemy mieli okazję wymienić i budować nowe witraże w tym barcelońskim kościele.

Pod wieczkiem pudełka znajdziemy świetną, plastikową wypraskę, w której każdy element ma swoje miejsce. A trochę elementów jest. W pudełku mamy: 4 duże ramy okienne, które pełnią funkcję planszy graczy, 12 dwustronnych kart wzorów, 90 kości w 5 kolorach, worek na kości, 12 kart narzędzi, 10 kart jawnych celów, 5 kart ukrytych celów, tor punktacji/rund, 24 żetony przysługi, 4 żetony punktacji.

Zasady gry są banalnie proste. Na początku dostajemy swoją ramę okienną i dwie karty wzorów. Spośród nich wybieramy jeden wzór, który będziemy starali się ułożyć. Dostajemy też kartę indywidualnego celu, za który będziemy punktować, a na stole rozkładamy 3 karty narzędzi oraz 3 karty jawnych celów. Wsypujemy wszystkie kości do woreczka i jesteśmy gotowi do gry. Aktywny gracz w swojej turze bierze dwukrotnie większą liczbę kostek niż liczba graczy i dobiera jeszcze jedną kość, po czym rzuca wszystkimi. Są to kostki, które gracze będą mogli zdobyć w tej rundzie. Gracz aktywny pobiera jedną kostkę i układa ją w swoim witrażu. Następnie robią to kolejni gracze zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a potem kolejka „odbija”.Oznacza to, że ostatni gracz bierze dwie kostki, a kolejność idzie w przeciwną stronę. Na stole powinna zostać jedna kostka – odkładamy ją na tor rund. 
Wydaje się być proste, ale nie jest aż tak kolorowo (choć to naprawdę kolorowa gra!). Przede wszystkim trzeba pamiętać o trzech podstawowych zasadach – gdy układamy kości na witrażu, to kości tego samego koloru lub tej samej wartości nie mogą się stykać bokami. Dodatkowo, musimy układać kości tak, by sąsiadowały już z leżącymi (mogą po skosie). No i w zależności od witrażu, jaki wybraliśmy (mamy kilka poziomów trudności), będziemy mieli narzucone niektóre pola, które pokazują jaki kolor lub jaka wartość musi się znaleźć w tym miejscu. Mamy jeszcze karty narzędzi. Przy wyborze trudności witraży mamy zaznaczone, ile dostaniemy żetonów przysługi. Będą one nam potrzebne do wykorzystywania narzędzi, które wymagają użycia jednego żetonu. Jeśli na danej karcie leży już jakiś żeton, wówczas do wykorzystania narzędzi będziemy musieli użyć dwóch żetonów. Narzędzia bywają różne – pozwalają nam podmienić wyrzucone kostki, zmienić ich wartość, przesunąć kości już ułożone i wiele wiele innych. Na koniec gry zliczamy punkty z naszych celów indywidualnych, celów jawnych, odejmujemy od tego punkty za luki w naszym witrażu i dodajemy za pozostałe żetony przysług. Gracz z największą liczbą punktów zostaje zwycięzcą.

Choć trochę rozpisaliśmy się na temat zasad, to uwierzcie nam, że grę łapie się bardzo szybko - tym bardziej, że instrukcja dobrze opisuje panujące tutaj zasady. Co do punktacji to mamy jedyne zastrzeżenie – gracze mogą się namęczyć, by ułożyć cały witraż, a na końcu i tak nie dostają za to dodatkowych punktów.Czasem bywa to bardzo krzywdzące, gdyż lepiej mieć luki, ale spełniać cel zbiorowy. Ale to tylko taka nasza drobna uwaga.

Sama rozgrywka w Sagradzie idzie sprawnie. Warto tutaj zaopatrzyć się w podstawki pod kości czy dice traye (polecamy playmaty.pl), szczególnie przy graniu w 4 osoby, gdyż trochę tych kosteczek jest, a szkoda tracić czas na ich gonienie po pokoju.

Dla nas Sagrada jest bardzo ciekawym i solidnym tytułem rodzinnym. Jej piękne wykonanie sprawia, że do gry zasiada się z jeszcze większą ochotą. Elementy są naprawdę trwałe i będą służyć graczom naprawdę długo. Planszetki graczy są grube i twarde, więc nie ma strachu, że się zniszczą. Jedynie martwią nas kosteczki, które są delikatne, więc mogą nie wytrzymać wielu rzutów na drewniany stół.

Sagrada skaluje się naszym zdaniem bardzo dobrze. Gra przebiega tak samo sprawnie w 2 jak i 4 osoby, jedynie cała partia może trwać chwilę dłużej. Tak jak wcześniej pisaliśmy – gra się płynnie i nie ma tzw. „downtime”, czyli przestojów i oczekiwania na swoją turę. Oczywiście są kości, więc jest i pewna doza losowości, jednak nie jest ona tutaj aż tak odczuwalna.

Naszym zdaniem, Sagrada, to jedna z najlepszych gier rodzinnych, wydana w Polsce w 2018 roku. Nawet Foxgames świetnie dopasowało swoje logo (zrobione w witrażowej formie) do całego pudełka, co jest bardzo estetyczne i chwała im za to! Serdecznie polecamy Sagradę każdemu – i tym, którzy zaczynają swoją przygodę z planszówkami, i  tym, którzy grywają tylko sporadycznie, jak i tym, którzy do grania siadają w każdej możliwej chwili. Nie zawiedziecie się!

Ocena: 5,8/6


Nazwa: Sagrada
Wydawnictwo: FoxGames 
Rok wydania: 2018
Sugerowana cena: 119zł
Dziękujemy wydawnictwu Foxgames za przesłanie egzemplarza recenzenckiego  
FoxGames
Share:

Ścisła współpraca

My na Facebooku

Labels

Blog Archive