3 sty 2017

Pobawmy się w odkrywców! - recenzja gry Ekspedycja

Listopad i Grudzień były miesiącami, które przytłoczyły nas w ilości gier. Mogliście tego nie dostrzec tak jak my, ale poza konkursami i drobnymi recenzjami, dostawaliśmy też różne tytuły, które grzecznie czekały w kolejce. Między innymi taką grą jest recenzowany dziś tytuł Ekspedycja, który nam się bardzo spodobał, ale nie było kiedy tak naprawdę usiąść do napisana recenzji. Już się jednak uporaliśmy z brakiem czasu, więc zapraszamy!

Ekspedycja to rodzinna gra z tak zwanym elementem zarządzania ryzykiem. Będziemy wcielać się w grupe nadawczą, która wyrusza po skarby. Gra jest bardzo przyjemna i lekka, a instrukcja w dość prosty i kolorowy sposób obrazuje nam jak będzie wyglądać rozgrywka.

Duże pudło nie jest wcale puste w środku. Duża zawartość to: plansza obozu, 3 płytki wykopalisk, 3 plansze wypraw, 3 żetony wypraw, 30 płytek wyposażeń, 12 znacznik wirtualnych kości, 30 żetonów zegarków, 4 kości, 16 żetonów map skarbów, 27 żetonów artefaktów, 12 żetonów zagadkowych artefaktów, 12 odkrywców z podstawkami, 8 znaczników graczy, 4 płytki wyposażenia początkowego. Sami widzicie, że zawartość jest dość spora, ale i frajdy daje dużo!  

Jak zasady? Otóż banalnie proste – każdy otrzymuje swoich 3 odkrywców i żeton wyposażenia. Rozkładamy 3 obszary: obóz, wykopaliska, wyprawy. W swojej turze będziemy wybierać gdzie posyłam swoich ludzi, a to może nam przynieść różne korzyści: artefakty, żetony zegarków, mapy skarbów, karty wyposażenia czy punkty zwycięstwa, zwanymi też punktami sławy. Gdy już podejmiemy tą trudną decyzje będziemy rzucać 4 kośćmi. Na ich ściankach znajdują się narzędzia, żywność i mapa, a w zależności co jest pokazane na żetonach przed naszymi pionkami, tak będziemy mogli wykorzystać daną kość (każdą tylko raz). Gdy wystąpi któryś z warunków zakończenia gry (napiszę o tym dalej) to podliczamy punkty sławy i gracz z ich największą ilością wygrywa.

Na różnych obszarach możemy otrzymać różne rzeczy. W Obozie będziemy mogli zdobywać zegarki, skarabeuszy (wartych 1 punkt lub 4 jak mamy przód i tył żuka) oraz karty wirtualnych kości i bonusów. Dzięki tym kartom możemy zdobywać dodatkowe punkty sławy oraz zdobywać dodatkowe symbole do tych wyrzuconych już na kostkach. W obszarze wykopalisk możemy zdobywać artefakty, które dają nam punkty sławy oraz symbole aktywujące wspomniane wcześniej karty. Na planszy wyprawy nasi dzielni odkrywcy będą zdobywać kolejne pola, a dzięki temu będą otrzymywać różne bonusy (w zależności od wylosowanej planszy). Taki bonusami mogą być mapy ze skarbami, które dają nam punkty zwycięstwa jeśli mamy odpowiednie artefakty, zegarki (które pozwalają zmienić wynik na kostce),  zagadkowych artefaktów (dżokerów, które zastępują nam te brakujące). Możemy też tutaj zwiększyć ryzyko i przejść od razu dwa pola i zdobyć wszystkie bonusy w jednej rundzie.

Co z warunkami zakończenia gry? Otóż może się ona skończyć na 3 sposoby: skończą się karty wyposażenia w obozie i nie będzie się dało już ich dołożyć, skończą się żetony artefaktów na którymś z pól wykopalisk, bądź zostaną ukończone dwie z trzech wypraw. W takim przypadku należy podliczyć wszystkie punkty (te już zdobyte oraz te otrzymane z kart, map skarbów i artefaktów) i gracz z ich największą ilością zostaje wygranym.

Ekspedycja to tytuł ciekawy, prosty, ale i rozbudowany. Posiada on dawkę losowości, ale w takim wydaniu się nam ona jak najbardziej podoba. Gra, według autorów, przeznaczona jest dla osób powyżej 8 roku życia, ale uważam osobiście, że i młodsi (z drobną pomocą rodziców) poradzą sobie całkiem nieźle.

Wykonanie gry stoi na wysokim poziomie. Plansze, żetony, postaci, karty – wszystko jest z twardego, porządnego materiału, a do tego bardzo kolorowe i przejrzyste. Postacie odkrywców też są zaprezentowane w bardzo przyjazny sposób, co jeszcze bardziej podkreśla naszą opinie, że jest to gra kierowana do młodszych graczy i rodzin.

Luźna, prosta, losowa gra familijna, w której będziemy poszukiwać skarbów. Dzieci zdecydowanie zostaną przyciągnięte przez tą grą, a rzucanie kostką z próbą „zaplanowania” co wypadnie sprawa im niezłą frajdę. Brak negatywnej interakcji to dodatkowy atut przemawiający za Ekspedycją jako grą planszową. Jak do tego mają się gracze doświadczeni? Otóż pewnie zagrają maksymalnie kilka partii, a potem będą wracać tylko do zagrania  z kimś niedoświadczonym albo z rodziną.


Ekspedycja to bardzo fajny, rodzinny tytuł, który może okazać się bardzo ciekawą pozycją dla tych, którzy chcą zagrać w coś bardziej rozbudowanego ze swoimi pociechami. Z czystym sumieniem mogę polecić tę grę rodzinom oraz tym, którzy szukają ciekawej, lekkiej gry na partie od czasu do czasu. Nie znajdziemy tu rozbudowanych mechanik, ale dla niektórych może to być bardzo duży plus. Szukasz czegoś dla zagrania z rodzicami/rodzeństwem? Polecam grę Ekspedycja!


I.
Klimat
5,5/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa: 5,16

Nazwa: Ekspedycja

Wydawca: Rebel.pl

Wydanie: pierwsze

Rok: 2016

Sugerowana cena: 129,95zł

Ocena: 5,16/6

Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu Rebel.pl:
www.rebel.pl
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

My na Facebooku

Labels