19 sty 2017

Zręcznościowe duszki po raz trzeci! - recenzja gry Duuuszki edycja limitowana

Zawsze gdy zostajemy zapytani o jakąś prostą, szybką grę to wybieramy te z kategorii zręcznościowych. Wytłumaczenie zasad praktycznie zawsze sprowadza się do około 1 minuty, frajda płynąca z rozgrywki jest spora, a do tego bezpośrednia rywalizacja – wręcz idealny zestaw na szybką rozgrywkę. Dawno temu (bo już 2 lata temu!) recenzowałem dla Was grę Duuuszki w kąpieli, a dziś chciałbym Wam zaprezentować wydanie limitowane podstawowej wersji tejże gry!

Duuuszki edycja limitowana to rodzinna gra zręcznościowa, w której będziemy sprawdzać jak dobrze działa nasza reakcja oko – ręka. Wydanie limitowane to dwa dodatkowe przedmioty przy czym jeden z nich znacznie urozmaica rozgrywkę. Co zatem czeka nas nowego?

Po pierwsze – edycja limitowana jest wydana w solidnym metalowym pudle i choć zajmuje ono więcej miejsca to nie ma problemu z przewożeniem gry. Zawartość pudełka to oczywiście karty z obrazkami, a do tego figurki: białego ducha, zielonej butelki, czerwonej czapki, szarej myszy i niebieskiej beczki. Wszystkie figurki są wykonane z drewna poza czapki, która jest z plastiku. Wszystko solidnie wykonane i zgodne z swoimi opisanymi kolorami (niestety ale w Duuuszki w kąpieli był z tym problem).

Zasady? Na kartach przedstawione są dwie z tych pięciu rzeczy w dwóch różnych kolorach. Naszym zadaniem po odsłonięciu karty jest złapać odpowiedni przedmiot. Jeżeli na karcie pojawi się kolor i rzecz zgodna z tym co na stole (np. Niebieska beczka) to łapiemy ten przedmiot. Jeżeli natomiast na karcie nie zachodzi zgodność to łapiemy rzecz, która nie została przedstawiona na obrazku oraz której kolor się na nim nie znalazł (np. Jak na karcie jest zielony duch i niebieska myszka to łapiemy czerwoną czapkę).

Zasady są takie same jak w każdej z poprzednich części Duuuszków. Tutaj jednak twórcy zdecydowali się na jeden wariant, który potrafi nieźle zamącić w rozgrywce. A wszystko rozbija się o czerwoną czapkę. Gdy gracze już się dobrze zapoznają z podstawowymi zasadami to możemy wziąć czerwoną czapkę i zakryć nią jeden przedmiot. I teraz zasady łapania się zmieniają w dwóch wyjątkach: jeżeli mamy złapać przedmiot znajdujący się pod czapką to łapiemy czapkę, a jeśli mamy złapać czapkę to mówimy nazwę przedmiotu ukrytego pod nim. Wydaje się proste? Uwierzcie, że wychodzą różne dziwne sytuacje przy tym.

Czy można bawić się tak samo dobrze jak przy poprzednich częściach? Otóż tak! Rozgrywka jest wręcz ciekawsza dzięki zastosowaniu nowych rozwiązań. Naszym znajomym, którzy wcześniej nie mieli okazji spróbować Duuuszków, też spodobała się rozgrywka w obu wariantach. Najważniejsze chyba jest to, że karty są czytelne, więc nie trzeba się zastanawiać nad tym co przedstawiają tylko robimy to intuicyjnie.

Dzięki wzbogaceniu gry o kombinacje z czapką gra zyskała w naszych oczach. W wersji podstawowej możemy grać z dziećmi i będą one czerpać z gry pełnymi garściami, a w starszym gronie możemy znacznie urozmaicić rozgrywkę, dzięki czemu gra się tak szybko nie znudzi. Solidne wykonanie wszystkich elementów to również wielki plus, gdyż gra przetrwa baaaardzo wiele rozgrywek.

Duuuszki edycja limitowana to nie lada gratka dla fanów serii i dla kolekcjonerów. Nowa, odświeżona rozgrywka, możliwość łączenia gier w serii i nowe, metalowe pudełko. Zdecydowanie możemy polecić ten tytuł wszystkim, którym spodobała się którakolwiek część Duuuszków, a jeśli szukacie czegoś ciekawego na imprezę to też mogę Was zapewnić, że pieniądze nie pójdą w błoto.

I.
Klimat
5/6
II.
Złożoność
5,5/6
III.
Oprawa graficzna
5/6
IV.
Wykonanie elementów
5,5/6
V.
Grywalność na 2 graczy
5/6
VI.
Grywalność na więcej osób
5,5/6

Ocena Końcowa: 5,25

Nazwa: Duuuszki edycja limitowana

Wydawca: Kraina Planszówek

Wydanie: pierwsze

Rok: 2016

Sugerowana cena: 79,95zł

Ocena: 5,25/6
Za grę dziękuję wydawnictwu Kraina Planszówek
Share:

1 komentarz:

  1. My gramy tylko w te zaawansowane zasady i bynajmniej nie jest to wersja dla starszych. Nasz 5,5-latek jest w tym mistrzem i ciągle nas ogrywa. Niestety w tym przypadku, to starszym przydałyby się fory :-)

    OdpowiedzUsuń

My na Facebooku

Labels