6 sty 2018

Umiesz zadać trudne pytanie? - recenzja gry Oto jest pytanie!

Niedawno miały miejsce Święta Bożego Narodzenia. Zasiadając przy stole z ciociami, wujkami czy kuzynostwem, często spotykaliśmy się z dość niewygodnymi pytaniami. „A kiedy znajdziesz sobie dziewczynę?”, „A co tam w szkole?” itp., itd. Kto wie, czy dla Vlaada Chvatila (autora takich gier jak Tajniacy czy Ciężarówką przez Galaktykę) takie święta z rodziną nie były inspiracją do stworzenia gry, w której musimy zadawać trudne pytania!

Oto jest pytanie, bo o tym tytule mowa, to imprezowa gra dla 3 do 6 osób, w której będziemy tworzyć pytania do naszych przeciwników. Odpowiadanie nie jest jednak takie proste, jak Wam się wydaje. Najpierw zajrzyjmy jednak do pudełka.

Pod wieczkiem znajdziemy dużo różnych, kolorowych rzeczy. Zacznijmy od planszy, która jest naszym torem punktacji. Jest ona odpowiednich wymiarów do tej gry – nie za mała, nie za duża, dwustronna (w zależności od liczby graczy). Poza planszą dostajemy również planszetkę pytań, 108 kart odpowiedzi, 5 orzechów, 6 wiewiórek, i komplet 6 sztuk kart „A”, kart „B”, żetonów „x3” i żetonów „dopalacz zagwozdkowy”, a także instrukcję. Całość wydana jest naprawdę ładnie, kolorowo. Pytania i karty odpowiedzi są do siebie idealnie kolorystycznie dobrane, więc nie mamy problemu z tym, co gdzie położyć.

Same zasady są banalnie proste i da się je szybko wytłumaczyć. Na środku, obok planszy, leży planszetka pytań, na której widnieją trzy pytania: „Kto jest według Ciebie gorszy”, „Wolisz…” oraz „Czego by Ci najbardziej brakowało”. Są to pytania, do których będziemy dokładać odpowiedzi. Każdy z graczy trzyma 5 kart odpowiedzi (i zawsze do pięciu dobiera), a każda karta podzielona jest na trzy części, na których podane są odpowiedzi na trzy pytania z planszetki. 
W swojej turze wybieramy osobę, której chcemy zadać pytanie (musi ona posiadać orzech przed sobą, który jest jej potem zabierany, by nie była ciągle pytana). Wybieramy z planszetki, które pytanie zadać, i dokładamy do niej odpowiedzi. Staramy się tak dobrać karty, by pozostali gracze mieli trudność z określeniem, co wybierze osoba pytająca. Punktacja bowiem wygląda tak: Gdy odpowiadający odpowie na pytanie (wysunie przed siebie żeton z odpowiedzią A lub B), pozostali graczy również wysuwają odpowiednie żetony. Wskazują nimi odpowiedź, którą ich zdaniem wybrał pytany. Za każdą poprawną odpowiedź zgadujący (czyli za taki sam kafelek A lub B jak kafelek pytanego) otrzymuje punkt. Za każdą niepoprawną punkty zgarnia pytający. I tak gramy kilka rund (na początku gry tworzy się stos z konkretnej liczby kart), a na końcu wygrywa osoba z największą liczbą punktów.

Z podstawowych zasad to tyle. Można grać jeszcze z dopalaczami, które potrajają nam punkty, albo pozwalają dostać punkty za niepoprawne odpowiedzi. Bardzo dobrze gra się też bez nich. Przy tłumaczeniu tych zasad warto wspomnieć o instrukcji. Nie mogła ona być przecież zwyczajna, bo pisał ją Vlaada, który zawsze wprowadza dużo humoru przy pisaniu zasad. Tak samo było przy Galaxy Truckerze gdzie proponował nam, by graczy przyspieszać delikatnym uderzaniem ich wieczkiem pudełka po głowie. Tutaj również mamy wiele takich smaczków jak na przykład: „Pierwszym graczem powinna zostać osoba, która wie, jak grać. I to w tę grę. Jeśli nikt nie wie, jak grać, to powiedz wszystkim, że według instrukcji to Ty zaczynasz” albo krótki opis wariantu dla dwóch graczy: „Ee… No to nas zagięliście. To naprawdę nie jest gra dla 2 graczy. Ale i tak możecie sobie zadawać pytania na zmianę. To się nazywa rozmowa.”. Takich hasełek w tej grze znajdziecie mnóstwo, więc polecamy czytać dokładnie instrukcję. Jest to także wzór dla autorów, jak pisać instrukcję, by była przyjemna dla gracza.

Przejdźmy jednak do oceny tejże gry. Jako szybka gra imprezowa Oto jest pytanie sprawdzi się całkiem nieźle. Odpowiedzi są dobrze dopasowane, zawsze mamy 5 kart na ręce, co nam daje multum możliwości do złożenia naprawdę ciężkiego pytania. Dużo w tej grze też zależy, czy gramy z towarzystwem, które się zna, czy nie. Bo jeśli się znają, to trzeba więcej główkować przy zadawaniu pytań, by zgadujący też mieli trudności. Jeśli zaś się nie znają, to większość odpowiedzi będzie czystym strzałem. Ale to zawsze okazja by się poznać!

Dla nas ten tytuł okazał się całkiem fajny, jednak nie aż tak jak np. Tajniacy tego samego autora. Oto jest pytanie to ciekawa gra, która dobrze sprawdza się w różnorodnym towarzystwie. W ogromie gier towarzyskich, z którymi mieliśmy w ostatnim czasie do czynienia, ten tytuł plasuje się mniej więcej po środku. Sięgamy po niego od czasu do czasu, dobrze sprawdza się na spotkaniach planszówkowych oraz w nowym gronie. Polecamy tym, którzy lubią gry tego typu. Fanom cięższych tytułów może nie przypaść do gustu. Mimo wszystko warto ją wypróbować!


I.
Klimat
4/6
II.
Złożoność
5/6
III.
Oprawa graficzna
5,5/6
IV.
Wykonanie elementów
5/6
V.
Grywalność na 3 graczy
4/6
VI.
Grywalność na więcej osób
4,5/6

Ocena Końcowa: 4,67

 Nazwa: Oto jest pytanie!

Wydawca: Rebel

Rok: 2017

Sugerowana cena: 65zł

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przesłanie gry do recenzji.

Rebel i wszystko gra
Share:

1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawa, rozwijająca gra dla maluszków. Moja Marcelka ją uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń

My na Facebooku

Labels