6 gru 2017

Jak zostać rycerzem - recenzja komiksu paragrafowego Rycerze: Dziennik Bohatera


W czasach średniowiecznych, aby zostać rycerzem, trzeba było przejść długą drogę. Od czyszczenia miecza swojego mistrza, będąc jego giermkiem, do ślubowań na dworze królewskim podczas ceremonii pasowania na rycerza. Mimo że czasy mamy inne, każdy z nas może zostać szlachetnym i dzielnym rycerzem. W rzeczywistym życiu pomagając, np. starszej osobie w zakupach, czy to odbierając swoją lepszą połówkę z pracy w zimny, deszczowy dzień. Wiele gier komputerowych również daje nam możliwość wcielenia się w rycerza, aby zwalczyć zło. Dziś prezentujemy Wam komiks, dzięki któremu i Wy zostaniecie rycerzami!


Rycerze: Dziennik Bohatera to paragrafowy komiks wydawnictwa FoxGames, w którym wcielamy się w postać jednego z trójki braci, którzy zapragnęli zostać dzielnymi rycerzami. Wspólnie postanowili wyruszyć do szkoły rycerzy i tam też zaczyna się fabuła komiksu. W tym miejscu autorzy zamieścili, krótką instrukcję obsługi - jak się poruszać po komiksie. Następnie dowiadujemy się, że aby otrzymać tytuł rycerza, musimy wyruszyć na wyprawę w celu zebrania jak największej ilości bransoletek męstwa. Dodatkowo na końcu komiksu znajdziemy kartę postaci, na której będziemy zaznaczać atrybuty, ilość pieniędzy czy też wyposażenie naszego kandydata na rycerza.

I tak oto napędzani myślą, że już niebawem staniemy w szeregach gwardii królewskiej, wyruszamy w niebezpieczną i pełną niespodzianek przygodę. Mamy wybór jednej z pięciu dostępnych startowych lokacji. Każda prowadzi nas inną drogą i przeżywamy różne przygody. Jednak po kilku grach możemy mieć wrażenie, że już wcześniej odwiedzaliśmy daną lokację. Tak jak już wspominaliśmy, naszym celem jest zebranie odpowiedniej ilości bransoletek męstwa. A jako, że w rękach mamy komiks, to owo zbieranie polega w głównej mierze na spostrzegawczości. Bransoletki narysowane są tak, abyśmy mieli zagwozdkę przy ich wypatrywaniu. Mogą być schowane w trawie, na drzewie czy też ukryte w zawiłym labiryncie. Gdy znajdziemy je na rysunku możemy sobie dopisać odpowiednią ilość na karcie bohatera.
Drugim sposobem na zbieranie bransoletek jest interakcja z innymi postaciami w komiksie. To od nas zależy, czy pomożemy handlarzowi w naprawie wozu kupieckiego. My sami zdecydujemy, czy nakarmimy żebraka, czy odprawimy go z kwitkiem. Musimy jednak pamiętać, że każdy wybór niesie za sobą konsekwencje. Pozytywne i negatywne. Może się zdarzyć, że zostaniemy wynagrodzeni wspominanymi cały czas bransoletkami, ale czasem również nasza postać może zginąć. Wtedy musimy zacząć grę od nowa.

Duża ilość przygód, które na nas czekają w komiksie sprawia, że chce się w niego grać bez końca. Przeprawa przez zaśnieżone góry, wizyta w szkole magów, rozwiązywanie zagadek smoka to tylko garstka z nich. Komiks stawia przed nami co chwila wybór, którą drogą chcemy pójść - twardą, leśną ścieżką, czy niebezpiecznymi, grząskimi mokradłami. Pamiętając o nieustannym wypatrywaniu bransoletek, musimy pilnować również czasu gry. Gdy na naszej drodze pojawi się piąty symbol nocy (bez obaw, nie przegapicie go) musimy czym prędzej zakończyć naszą wyprawę i udać się z powrotem do zamku, gdzie zostanie zweryfikowana ilość posiadanych przez nas bransoletek. Jeśli spełnimy wymagany warunek, to możemy się pochwalić zwycięstwem i tytułem rycerza.

„Rycerze: Dziennik bohatera to komiks paragrafowy, w którym bohaterem jesteś ty!” Taki zachęcający tekst możemy przeczytać na okładce. I w pełni się z nim zgadzamy. To my przeżywamy przygodę naszą postacią. Trudne wybory są na porządku dziennym i to od naszych decyzji zależy, jak potoczy się dalsza fabuła. Jest to komiks paragrafowy, więc ciągłe przewracanie kartek daje wiele satysfakcji i pewien dreszczyk emocji, co nas spotka na kolejnej stronie.

Jako, że jesteśmy kandydatami na rycerzy, to wymaga się od nas pewnej rycerskiej postawy. Komiks stawia nas przed wyborem pomiędzy dobrem a złem. Często jednak złe decyzje są karane najwyższą ceną. Na szczęście autorzy czasem podpowiadają nam w pewnych sytuacjach i warto tej rady posłuchać, aby nie zginąć. To prawdziwa szkoła życia, zasad moralnych i rycerskich wartości.
 Rycerze: Dziennik bohatera polecamy wszystkim czytelnikom. Osoby dorosłe zachwycą się formułą komiksu oraz kreską, jaką jest on rysowany. Nam troszeczkę przypomina on stary rodzimy komiks - Kajko i Kokosz. Dla młodszych czytelników frajdą będzie wcielenie się i rozwijanie swojego bohatera. Miłym faktem jest to, że komiks mocno ćwiczy spostrzegawczość. Oprócz wypatrywania bransoletek, warto rozglądać się za ukrytymi lokacjami, w których można znaleźć wiele ciekawych zdobyczy.

Zatem proszę Państwa, zróbcie sobie przerwę od planszówek i rozegrajcie przygodę, którą oferuje Wam komiks Rycerze: Dziennik bohatera. Zapewni Wam rozrywkę na zimowe wieczory. A i rodzicie nie będą krzyczeć, że siedzicie tylko i wyłącznie przed komputerami.

Nasza ocena 5/6


Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przesłanie komiksu do recenzji.

http://foxgames.pl/

Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

My na Facebooku

Labels