31 lip 2017

Sterta pyta: Board&Dice

Board&Dice to szalone wydawnictwo, które ostatnio wydało świetną grę w popularnym klimacie - Pocket Mars, którą mieliśmy okazję testować przed jej premierą. Co sprawia, że tak dobrze odnajdują się na naszym rynku? Co mają dalej w planach? Jak w ogóle powstali? Czytajcie sami!

1. Jak doszło do powstania wydawnictwa Board&Dice? Jak się poznaliście? 

ODP: [Filip] W pierwszej kolejności zamiast Board&Dice miał powstać browar rzemieślniczy. Tak zaczyna się nasz historia :) jesteśmy piwowarami domowymi (a raczej byliśmy ze względu na brak czasu) z marzeniem założenia własnego browaru. Pewnego dnia pojawił się inwestor, który chciał zainwestować swoje środki i lokalizację abyśmy mogli otworzyć swój browar we Wrocławiu. Podczas wypełniania wszystkich dokumentów i załatwiania odpowiednich zezwoleń Urząd Miasta odrzucił naszą lokalizację ze względu na znajdujące się zbyt blisko park - jako, że w prawie nie było podziału na mały/duży browar podlegaliśmy takim samym ograniczeniom jak duże browary. Niestety nie mogliśmy zmienić lokalizacji, bo to właśnie był najważniejszy wkład inwestora (reszta pieniędzy miała pójść w sprzęt). Zasmuceni siedzieliśmy w knajpie i popijaliśmy piwo...pojawiła się propozycja…”Skoro nie możemy stworzyć browaru w prawdziwym świecie, to zróbmy to na planszy!”. Tak powstało Piwne Imperium i jednocześnie nasze wydawnictwo - z połączenia dwóch naszych ulubionych rzeczy: piwa i planszówek :) 

 2. Czy możecie nam coś więcej powiedzieć o swoim najnowszym projekcie – inBetween? 

ODP: [Matt] Jak można zauważyć na Social Media, gra nawiązuje do klimatów lat osiemdziesiątych ale nie ma sensu dalej ukrywać, że jesteśmy ogromnymi fanami serialu Stranger Things dlatego gra InBetween będzie osadzona w podobnym universum. Gra będzie 2 osobowa w której jedna osoba będzie stworem, który przedostał się do naszej rzeczywistości i zaczyna polować i porywać mieszkańców miasteczka. Drugi gracz wcieli się w obywateli miasteczka którzy będą ratować uprowadzonych i starać się ze wszystkich sił zapewnić im bezpieczeństwo. Jest to asymetryczna gra w której zwycięstwo będzie można osiągnąć na jeden z trzech sposobów. W której strategia i zarządzanie kartami na ręce będzie odgrywać kluczową rolę. 

3. Do jakich gier zasiadacie najczęściej? Są to „Wasze” gry, czy może lubicie się oderwać i grać w coś innego? ODP: [Irek] Najczęściej siadam właśnie do naszych gier - testy, testy i jeszcze raz sprawdzenie tego co Filip z Mattem tam mieszają w pomysłach naszych autorów. Więc zdecydowanie najczęściej siadam do takich właśnie rozgrywek. Co z kolei ostatnio skradło moje serce? The Networks (de facto wersja niemiecka i polska również nasza) ale już jakiś czas temu Także Broom Service. Z ogromną przyjemnością zasiadam także do wszelkiego typu karcianek. A z większych tematów, to dobry euro-suchar nie jest zły :) 

4. Rozmawialiśmy już z kilkoma wydawnictwami i często zostajecie wybrani jako wydawnictwo, które inni chcieliby ocalić. Jak myślicie, jakie działania sprawiają, że to właśnie Wy powinniście przetrwać? ODP: [Irek] Jest nam bardzo miło z tego powodu - dziękujemy za takie podejście do nas i naszej firmy, wszystkim, którzy nas właśnie wskazali. A dlaczego może się tak dziać? Cóż, staramy się robić swoje, w swoim tempie, w swoim stylu i z dużą dozą dystansu do nas samych. Oczywiście o swoje produkty walczymy jak lwy, dążymy do tego by były perfekcyjne w każdym calu, ale też potrafimy się przyznać do błędów, wyciągać z nich wnioski i niech korygować ścieżkę, którą podążamy. W tym całym biznesowym biegu staramy się pozostać sobą, działać zgodnie z naszymi wewnętrznymi zasadami (choć nie są one po drodze każdemu), a przy okazji traktować innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Czy to oznacza, że jesteśmy jakoś specjalnie cukierkowi? Zdecydowanie nie, często poziom asertywności w nas zdecydowanie przerasta nawet nasze wyobrażenie. Natomiast ludzie, którzy wyciągają do nas pomocną dłoń, mogą zawsze liczyć na wzajemność. 

5. W naszym kraju panuje wielka plaga – masowo padają wydawnictwa planszówkowe i kres tej rozrywki w Polsce jest bliski. Możecie jednak uratować jedno takie wydawnictwo – które by to było i dlaczego?

ODP: [Irek] Ja wskażę takie, które ratunku na pewno by nie potrzebowało :) Portal - lubię ich styl, to w jaki sposób pracują, to jak działają, lubię ludzi, którzy tam pracują i ich podejście do biznesu, marketingu i prowadzenia projektów. Dla nas jako wydawców, wypuszczanie nowych gier to właśnie biznes, który każdy z nas realizuje w nieco inny sposób, a to w jaki sposób realizuje to Portal jest bliskie mojej wizji działania. Oczywiście mógłbym wymienić jeszcze kilku innych wydawców, których również bardzo lubię, ale cóż jedno, to jedno…
[Filip] Moje może też nie będzie odkrywcze i zakrawa o regionalny patriotyzm ale wybieram Awaken Realms. Przede wszystkim za to, że odważnie atakują rynki zagraniczne i pokazują (szczególnie Lord of Hellas), że można zbliżyć się do poziomu CMON zarówno w poziomie kampanii jak i figurek. Ponadto współdzielimy trud wydawania własnych tytułów i ogromnego wysiłku w przebijaniu się z nimi na rynkach zagranicznych, co jest szalenie trudne.

Serdecznie dziękujemy Board&Dice za udzielenie odpowiedzi na te kilka pytań! Życzmy im dalszych sukcesów w wydawaniu gier!

Jeśli macie jakieś propozycje kogo chcielibyście zobaczyć w kolejnych odsłonach cyklu "Sterta pyta" piszcie w komentarzu lub na maila!
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

My na Facebooku

Labels